Ale mimo to - ma te 21 godzin. I nikt go nie budzi, ba, chodza dookola na paluszkach! Szkoda tylko, ze sobie w ogóle sprawy z tego nie zdaje, jak ma dobrze...
No co Ty, Diable. Wcale nie ma dobrze. Dookoła hałasy, zimno, albo gorąco, koszulka grysie w plecki, pielucha drażni tyłek, jeść trzeba, a zębów brak, myją, szarpią, smarują, a jak się taki człowiek obudzi w nocy i chce trochę pożyć, to zmuszają znowu do spania. Przerąbane.
Ja najbardziej zazdroszczę maluszkom spacerków... Ułożą go wygodnie, owiną kocykiem, dbają żeby nie wiało w twarz, od słonka ochronią, półgłosem rozmawiają, zapewniają śpiew ptaszków i brak spalin i jeszcze delikatnie kołyszą podczas cudownych godzin snu... Albo raczej możliwości snu, bo znam takich, którzy na spacerkach spać nie chcieli... ;-)
Tak, tego tez im zazrdoszcze zawsze! Woza cie wszedzie, jak goraco to buty i skarpety sciagna, ty tylko siedzisz, nogami se majtasz pod parasolka i pijesz chlodny kompocik.
Skończcie te rozważania pliiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiisssssssss! To niehumanitarne - jestem w pracy po niedospanej nocy. Za oknem ptaszki, piękna pogoda, tak by się człowiek zdrzemnął pod tym kocysiem na świeżym powietrzu... ech...
I sika też 21 razy na dobę. Uwielbiam dzieci.
OdpowiedzUsuńAle mimo to - ma te 21 godzin. I nikt go nie budzi, ba, chodza dookola na paluszkach! Szkoda tylko, ze sobie w ogóle sprawy z tego nie zdaje, jak ma dobrze...
OdpowiedzUsuńNo co Ty, Diable. Wcale nie ma dobrze. Dookoła hałasy, zimno, albo gorąco, koszulka grysie w plecki, pielucha drażni tyłek, jeść trzeba, a zębów brak, myją, szarpią, smarują, a jak się taki człowiek obudzi w nocy i chce trochę pożyć, to zmuszają znowu do spania. Przerąbane.
UsuńJa najbardziej zazdroszczę maluszkom spacerków... Ułożą go wygodnie, owiną kocykiem, dbają żeby nie wiało w twarz, od słonka ochronią, półgłosem rozmawiają, zapewniają śpiew ptaszków i brak spalin i jeszcze delikatnie kołyszą podczas cudownych godzin snu... Albo raczej możliwości snu, bo znam takich, którzy na spacerkach spać nie chcieli... ;-)
UsuńTak, tego tez im zazrdoszcze zawsze! Woza cie wszedzie, jak goraco to buty i skarpety sciagna, ty tylko siedzisz, nogami se majtasz pod parasolka i pijesz chlodny kompocik.
UsuńDiable, mnie kompocik nawet aż tak nie zachwyca, jak to spanie na świeżym powietrzu!!!
UsuńSkończcie te rozważania pliiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiisssssssss! To niehumanitarne - jestem w pracy po niedospanej nocy. Za oknem ptaszki, piękna pogoda, tak by się człowiek zdrzemnął pod tym kocysiem na świeżym powietrzu... ech...
UsuńPrzepraszam, Psie, ale... gdyby tak chociaż w hamaku... ;-)
UsuńDzisiaj to ja bym mogła nawet na nietoperza. Powieki musiałam podeprzeć widelcami...
UsuńPoszłam wczoraj spać tak wcześnie, że trudno to nazwać wieczorem i wyspałam się wyjątkowo - jak suseł za kołem podbiegunowym!
Usuń