
- Co robisz?
- Oglądam film.
- Jaki?
- Nie powiem ci, bo będziesz się śmiać.
- Nie będę. No powiedz!
- "Dzieci z Bullerbyn"
- Nie wierzę!
- Obiecałaś, że nie będziesz się śmiać!
- Bo sądziłam, że oglądasz jakąś mierną sensację, a tymczasem... no wiesz... kostiumowy dramat obyczajowy... Ha, ha, ha...
Ej! No co Ty! Jak się można śmiać z oglądania Dzieci z Bullerbyn? Sama lubię i oglądam :)
OdpowiedzUsuńI jeszcze uwielbiam czytać... Zwłaszcza ten fragment o psie Ollego i szewcu :-)
UsuńDzieci z Bullerbyn :))) chociaz nie bardzo pamietam tresc, to pamietam klimat, ahh... :)
OdpowiedzUsuńWpisz Diable na listę do przeczytania. Dla zdrowia psychicznego i kondycji intelektualnej warto Dzieci z Bullerbyn znać prawie na pamięć... ;-)
Usuń