czwartek, 7 maja 2015

wybory

- Obstawiamy, kiedy jakiś dureń powie, że wybory odbyły się niezgodnie z prawem?
- Tuż po zakończeniu ciszy wyborczej.
- Nie dałaś mi żadnej szansy! Tak się nie będziemy bawić! To jest niezgodne z zasadami!

test

- Kolejny cudowny test dla ośmiolatków.
Polecenie: zaznacz oznaki wiosny. Poprawne odpowiedzi: deszcz, kałuże...
- Za moich czasów deszcze i kałuże uważane były za oznaki jesieni!
- Klimat się zmienia.  A dzieci, jak wiadomo, muszą być ze zmianami na bieżąco...

środa, 6 maja 2015

jadłodajnia

- Na moim balkonie jest darmowa jadłodajnia dla sikorek bogatek, sikorek modrych i mazurków.
- Ptaków nie powinno się dokarmiać wiosną!
- Ja to wiem, i ty to wiesz. Ale gdy kilkanaście ptaków jednocześnie skubie kulki przywiązane do balustrady, podśpiewując ochoczo, to myślisz, że ja mam sumienie im powiedzieć, że jest wiosna?!

wtorek, 5 maja 2015

zapamiętanie

- Wymyśliłam sposób na zapamiętanie PIN-u do karty. Muszę zapamiętać jedno słowo 4-literowe. I wystarczy, że sprawdzę numer kolejnych liter w alfabecie i PIN sam się będzie pamiętał!
- Ale przecież liter w alfabecie jest więcej niż 10, więc będziesz miała za dużo cyfr. A poza tym będziesz liczyć alfabet z polskimi znakami? Bo to już będą inne cyfry. A jakie słowo wzięłaś pod uwagę?
- Baba.
- I mając taki prosty PIN musisz mieć jeszcze sposób na jego zapamiętanie?
- Bo będzie mi się mylić, czy jest 2121, czy 1212....
- Zmień sobie na 1111.
- Miałam taki poprzednio. Teraz właśnie muszę zmienić i stąd cały problem...

poniedziałek, 4 maja 2015

imprezy

- Co dzisiaj robiłaś?
- Sprzątałam mieszkanie po studentach.
- Zrezygnowali z wynajmowania przed końcem roku akademickiego?
- Ja z nich zrezygnowałam. Po trzeciej interwencji policji doszłam do wniosku, że chyba jednak czują się zbyt swobodnie...
- A mówiłaś, że są tacy mili...
- Bo są. Dlatego mieli tylu znajomych i organizowali takie fajne imprezy!

niedziela, 3 maja 2015

razy

- Nigdy nie zrozumiem, jak możesz kilka razy oglądać ten sam kryminał. Przecież wiesz, kto zabił.
- To nie ma żadnego znaczenia! Jak czytam "Czarodziejską Górę", to i tak wiem, że Castorp zachoruje, a mimo to uwielbiam przynajmniej raz w roku przeczytać tę książkę.
- Zachoruje? No dzięki. Właśnie zaczęłam to czytać... Pierwszy raz...

musimy

- Co zrobimy z kotem?
- Musimy go  zabrać. Znajdziesz mu jakieś miejsce na kuwetę.
- Ja?
- No chyba nie sądzisz, że to ja go wezmę!

sobota, 2 maja 2015

ciszej

- Mogłabyś być ciszej, bo nic nie słyszę?
- Jeśli będę ciszej, to tym bardziej nic nie usłyszysz!
- Miałam na myśli wiadomości!
- Wiadomości są codziennie, a ja mam ochotę coś ci opowiedzieć raz na miesiąc i właśnie teraz ty uważasz, że to co ja mówię jest...
- Już możesz mówić. Skończyło się.
- Teraz to nie chcę...

wyborczego

- Weszłam na stronę latarnika wyborczego i zrobiłam sobie test, stwierdzający, który kandydat najbardziej odpowiada moim poglądom politycznym.
- I co ci wyszło?
- Biorąc pod uwagę to, że sama nie wiem, jakie mam poglądy polityczne, bo w jednych sprawach są one lewicowe, a w innych prawicowe, to zadziwiło mnie, że któryś z kandydatów ma podobne zdanie na wiele spraw. Czyli albo gość też nie ma pojęcia, o co w tym wszystkim chodzi, albo jest to cecha polskich polityków - mówmy tak, żeby było trochę dla jednych, trochę dla drugich, może się nikt nie zorientuje, że ładu i składu w tym nie ma...
- I kto ci wyszedł?
- Nie uwierzysz...

wyda

- Zadzwoniłam do niego i powiedziałam, żeby zadzwonił do niej i powiedział jej, żeby to zrobiła. Tylko nie mów nikomu, że to ja, bo będzie głupio, jak się wyda.
- Jeśli nie chciałaś, żeby ktokolwiek wiedział, że to ty, to powinnaś wysłać jej anonima w kopercie.
- No sama nie wiem....
- Jezu, żartowałam!!!

piątek, 1 maja 2015

podeszwami

- Nie mogę się zdecydować... Chciałabym, żeby były brązowe z ciemnymi podeszwami - nie będą się brudziły w samochodzie... Ale znowu latem - brązowe?
- Może żółte...
- Tak, też je biorę pod uwagę. Ale w żółtych nie mogłabym teraz chodzić. Czarne ciuchy, a tu nagle żółtko na stopach...
- A granatowe?
- Też o nich myślałam. Byłyby super. I mają ciemne podeszwy. Ale mam sporo bardzo jasnych sukienek i granatowe chyba nie byłyby odpowiednie...
- A któreś już odrzuciłaś?
- Tak. Beżowe. Bo takie już mam...
- To już kiedyś udało ci się jakieś kupić?! To bardzo dobra wiadomość!

czwartek, 30 kwietnia 2015

umiarkowanie

- ... i gdy usiłowała wydeklamować siedem grzechów głównych, zaczęła w charakterystyczny sposób spoglądać w sufit i nagle powiedziała tym swoim słodkim, ośmioletnim głosikiem: umiarkowanie w jedzeniu i piciu.
- Nie widzę w tym nic śmiesznego. Zawsze uważałam, że umiarkowanie w jedzeniu i piciu jest czymś niestosownym i jak najbardziej zaliczam to do grzechów.
- Idźmy dalej: wstawanie od stołu z uczuciem, że jeszcze można coś w siebie wcisnąć jest grzechem śmiertelnym!

kolejne

- Numery autobusów zaczynają się od 51. A gość, który układał trasy autobusów specjalnie wszystko tak pomieszał, żeby na żadnym przystanku nie zatrzymywały się kolejne numery.
- Skąd wiesz, że to był facet?
- Kobieta nigdy nie zrobiłaby tego własnym dzieciom...

środa, 29 kwietnia 2015

odrobinkę

- Możesz mnie jutro odebrać około 16.00?
- Na jutro zaplanowałam sobie tę pracę, którą powinnam zrobić wczoraj i dzisiaj.
- A zrobi ci jakąś różnicę, jeśli przesuniesz to wszystko jeszcze odrobinkę?

wtorek, 28 kwietnia 2015

relikwie

- Wiesz, że relikwie mają stopnie?
- Ze względu na to, jak działają?
- Nie. Ze względu na to, jak bardzo są.
- Nie rozumiem...
- Jeśli relikwia jest częścią ciała albo przedmiotu uznanego za święty, to jest to relikwia pierwszego stopnia. Na przykład palec jakiegoś świętego jest relikwią pierwszego stopnia. Ale są też relikwie, które są relikwiami tylko dlatego, że ktoś dotknął tym przedmiotem do innej relikwii.
- Czyli bycie relikwią przenosi się przez kontakt?
- Właśnie tak jest!
- Żartujesz? Obiecaj, że żartujesz!

przekręcają

- Ciekawe, czy jak ktoś się nazywa Nowak, to też ciągle przekręcają mu nazwisko...
 

poniedziałek, 27 kwietnia 2015

bliskość


- W teatrze było mnóstwo ludzi, a szatniarka jedna...
- Dopchałaś się w pierwszej godzinie?
- Nie miałam szans robić tego świadomie... Zostałam dopchnięta. Poczułam wielokrotną bliskość z panem przede mną i z młodą dziewczyną za mną. Od czasu do czasu czułam również bliskość z zawartością torby chłopaka po lewej...
- Warto było?
- Mówisz o spektaklu, czy o dopychaniu?

niedziela, 26 kwietnia 2015

zaspała

- Halo...
- Miałam do ciebie zadzwonić, żebyś nie zaspała.
- Gdzie?
- Do ciebie. Zadzwonić miałam. Bałaś się, że zaśpisz.
- Zaśpię?
- Tak. Wstań już.
- A która jest godzina?
- 5.30. Prosiłaś mnie, żebym do ciebie zadzwoniła. Miałaś dzisiaj wstać tak wcześnie, pamiętasz?
- Ach, tak... Wysłałam ci wczoraj wieczorem sms-a, żebyś nie dzwoniła, bo przenieśli mi wyjazd na jutro.
- Ale to było przedwczoraj i dzisiaj jest jutro!
- Dzisiaj? Jest jutro? A jaki jest dzień?
- Niedziela!
- A, to faktycznie, dzięki!

przepychać


- Zgasł mi silnik na światłach. Zaczęłam sama przepychać samochód w mniej kolizyjne miejsce, ale on nawet nie drgnął. Ciężki jak cholera. Spytałam dwóch miłych panów, czy mogliby mi pomóc, ale bardzo się spieszyli do pracy i mieli garnitury. Tak właśnie powiedzieli. I wtedy podeszła do mnie starsza pani. Bardzo starsza. Odstawiła wózek z zakupami na bok i razem ze mną zaczęła pchać moją kupę złomu. Przyłączyła się do nas jeszcze jedna pani (też w wieku emerytalnym) i dziewczyna, która miała w nosidełku na piersi małego chłopca. Kierowca, który stał za mną przestał trąbić i robić pantomimę, a my ze spokojem wpakowałyśmy się na chodnik.
- W końcu odpalił?
- Tak, ale gdy go pchałyśmy, to dziewczyna z dzieckiem powiedziała, że akurat przechodziła, bo idzie po kurczaka na obiad, a wtedy starsza pani jej powiedziała, że najlepsze kurczaki można kupić w zupełnie innym miejscu. Ustaliły dokładnie lokalizację kurczaków i obgadały jeszcze, jak zorganizować wiejskie jaja...
- To ile wy pchałyście ten samochód?
- 20 metrów...
- Nie pytam o dystans, tylko o czas. Ile godzin!?

sobota, 25 kwietnia 2015

wyliczyli

- Sąsiedzi z drugiego domku powiedzieli, że nie będą korzystać z jednej z furtek prowadzących na nasze osiedle. Wyliczyli, ile kosztuje miesięczna konserwacja takiej furtki i odjęli sobie tę kwotę od czynszu.
- Ile to kosztuje?
- 1,64 zł.
- Mistrzowie oszczędności!
- Mistrzowie mieszkania na wspólnym osiedlu. Odjęli sobie tę szaloną kwotę od czynszu, ale z furtki i tak korzystają.
- Spryciarze. Muszą zacierać ręce z radości, że tak was wystrychnęli na dudka.
- Teraz mogą mieć pewność, że jak ktokolwiek z sąsiadów zobaczy, że cały zaprzęg złodziei wynosi ich sejf przez tę furtkę, to nikt nie zareaguje... W końcu to jest nasza furtka, a nie ich,
i możemy pozwalać wynosić przez nią to, na co mamy ochotę...

korki

- Już nigdy nie powiem, że u nas są korki! Byłam w Olsztynie. Tam od kilku lat budują linie tramwajowe. Wszędzie. Jednocześnie. Codziennie zamykają nowe skrzyżowania i nawet autochtoni nie umieją sobie poradzić z objazdami.
- A ty jak sobie poradziłaś?
- Przede wszystkim wyłączyłam nawigację, która wprowadzała niepotrzebny niepokój w samochodzie i postanowiłam ustawić się w największym korku.
- Pełen sukces?
- Jak widać! Jedyne pół godziny i przejechałam jakieś 400 metrów! W tym czasie przeczytałam mnóstwo tablic informacyjnych o zamkniętych ulicach. Naturalnie ich nazwy nie mówiły mi nic. Po pół godzinie przesuwania się milimetrowymi dystansami zobaczyłam w oddali jakąś zieloną tablicę informacyjną, która kierowała do jakiegoś innego miasta. Nigdy o nim nie słyszałam, ale uznałam, że każde jest lepsze niż Olsztyn i po jakimś czasie okazało się, że akurat dobrze trafiłam...
- Jak łatwo uszczęśliwić turystę!

nazywa

- Dlaczego to się nazywa aplikacja? Przecież to nie ma nic wspólnego z aplikowaniem czegokolwiek!
- A jak się powinno nazywać?
- No nie wiem... Może aklikacja...?
- I to miałoby sens?
- No tak! Przecież w to się klika!

czwartek, 23 kwietnia 2015

pizzę

- O której wracasz?
- Nie wiem. Dlaczego pytasz?
- Bo chciałam zrobić pizzę.
- Około 15.
- A gdyby były naleśniki?
- To o 14.30.

środa, 22 kwietnia 2015

szukać

- Mogłabyś mi podać mój telefon?
- A gdzie jest?
- Nie wiem. Może na komodzie... Albo w mojej torebce...
- Nie ma ani na komodzie, ani w torebce. Nie będę szukać twojego telefonu, skoro go nie ma w żadnym miejscu, w który powinien być.
- Nie możesz okazać odrobiny empatii? Ja szukam telefonu kilkadziesiąt razy dziennie i za każdym razem jego też nie ma tam, gdzie powinien być. Ty przynajmniej masz szansę na niego zadzwonić, a gdy ja jestem sama w domu, to muszę szukać unplugged!

okazja


- Kupiłaś głupie żelazko za tyle kasy??
- To nie jest zwykłe żelazko!
- Omamił cię sprzedawca w dziale AGD i zahipnotyzował cię mantrą: okazja, okazja, okazja...?
- Ono ma funkcję automatycznego wyłączania się.
- I dałaś tyle forsy za jakiś beznadziejny guzik?
- Ta funkcja powoduje, że jeśli coś prasuję, a potem zapomnę wyjąć kabel z gniazdka, to żelazko samo wyłączy się po minucie nieużywania. Inaczej mówiąc: jeśli coś rano prasuję, a potem wybiegam do pracy, to nie muszę wracać z parkingu do domu, żeby wyłączyć żelazko!
- Hm... A gdzie to się kupuje?

piątek, 17 kwietnia 2015

limit

- Wierzysz, że każdy człowiek ma zapisany odgórnie limit nieszczęść, które mogą go spotkać?
- Wierzę. Ale jak dorwę tego farciarza, któremu udało się przepisać jeszcze swoje nieszczęścia na mnie, to zabiję...

wiedzieć

- Ile to będzie trwało?
- Długo.
- No chyba nie dłużej niż dwa tygodnie...?
- Odpowiedzieć ci uczciwie, że dwa miesiące, czy wolisz nie wiedzieć?
- Wolę nie wiedzieć...

czwartek, 16 kwietnia 2015

zaczyna

- O której się zaczyna wykład?
- Cała impreza składa się z czterech części: oficjalnego powitania, wręczenia nagród, krotkiego koncertu i wykładu. Oficjalne powitanie rozpocznie się o 9.30. Potem będzie wręczenie nagród, które zacznie się o 9.45. Będzie trwało około godziny. Koncert rozpocznie się zgodnie z planem o 10.45.
Chcesz sobie to zapisać?
- Masz doktorat z dezinformacji społecznej? Zadałam ci jedno krótkie pytanie, a ty przez pół godziny odpowiedziałaś na 30 pytań, ale akurat na moje - nie!
- Nie wiem, o której zacznie się wykład, bo nie wiem, ile będzie trwał koncert. Zadowolona?
- Częściowo...

decyzję

- Miałaś wstać dzisiaj wcześniej.
- Zmieniłam zdanie. A konkretnie: zmienił zdanie mój palec, który w ułamku sekundy podjął decyzję, że dziś w użyciu jest przycisk: wyłącz, zamiast: włącz drzemkę...

wiedzą

- Ludzie mówią: wiem, co czujesz...
- Bo myślą, że wiedzą.
- Nie wiedzą.
- A skąd ty wiesz, że nie wiedzą?

teraz

- I co teraz zrobisz?
- Najpierw się załamię, potem wpadnę w stan zwany obniżeniem nastroju, potem będę leżeć w łóżku, marząc o tym, żeby zasnąć, a potem jak zwykle...
- Czyli co?
- Wezmę się w garść i  zacznę odbierać telefony od wszystkich, którzy potrzebują pogadać z kimś, kto ma gorzej...

środa, 15 kwietnia 2015

thriller


- Chyba napiszę thriller...
- O tym, co teraz...?
- Tak...
- Nikt ci nie uwierzy...
- W takim razie to będzie thriller sf.

pieska

- Widziałam ślicznego pieska. Biały, z czarną łatką dookoła jednego oka. No śliczny...
- Nie.
- Ale i tak warto od czasu do czasu sprawdzić, czy się okoliczności nie zmieniły.

poniedziałek, 13 kwietnia 2015

wysypkę

- Mam wysypkę.
- Zakaźną?
- Nie bądź egoistką i zapytaj mnie najpierw, czy dobrze to znoszę.
- Nie bądź egoistką i powiedz mi najpierw, czy zakaźną.

niedziela, 12 kwietnia 2015

niekompatybilna

- Wczoraj było ponad 20 stopni ciepła. Dzieci biegały po trawce w krótkich rękawkach. Dzisiaj rano wstałam, zobaczyłam jasne, mocne słońce za oknem, założyłam letnie butki, pomachałam na pożegnanie skarpetkom, wdziałam cieniutką bluzeczkę i wyszłam z domu...
- Dzisiaj chłodno było...
- 10 stopni! Stopy mi odmarzly, dostałam dreszczy, mam już katar i czuję nadchodzące zapalenie pęcherza! Jak to możliwe, żeby temperatura była aż tak niekompatybilna ze słońcem..?
- Wczoraj mówili w prognozie pogody, że będzie dziś chłodno...
- Do mnie nic nie mówili!

czwartek, 9 kwietnia 2015

pytają

- Dlaczego mężczyźni pytają o pojemność silnika w moim samochodzie?
- Myślę, że z tego samego powodu, z którego kobiety pytają o wagę noworodka. Chcą po prostu ustawić się gdzieś w szeregu.
- Ale ja nie pamiętam pojemności silnika w moim samochodzie!
- A myślisz, że faceci pamiętają wagę urodzeniową swojego dziecka?!

zawsze

- Czy możemy porozmawiać?
- Zawsze jak tak zaczynasz, to mówisz coś, co mnie denerwuje i kończy się to awanturą.
- To się nie denerwuj.
- Nie mam mocnych. Jak zawsze, to zawsze! 

jednorazowe


- W szufladzie znalazłam kilkanaście par drewnianych pałeczek do sushi. One są jednorazowe.
- Tak, wiem. Dlatego trzymam je w szufladzie.
- Nie trzyma się w szufladzie jednorazowych pałeczek. Wyrzuca się je po użyciu. Na tym polega fenomen produktów jednorazowych.
- Tak też zrobię, po ich użyciu. One są nowe, tylko nie podobał mi się kartonik, dlatego je wyjęłam i włożyłam luzem do szuflady. A co masz taką minę? Chyba ich nie wyrzuciłaś do śmieci?
- Kupię ci nowe.

karton

- Umawiałyśmy się, że przyjdę do ciebie i przyniosę ci karton z proszkiem do prania. Pamiętasz?
- Tak.
- To jak to się stało, że gdy do ciebie dzisiaj przyszłam z kartonem, karton już był?
- Bo przyniosłaś mi taki sam wczoraj.
- Ja?
- Tak. Gdy byłaś u mnie, jadąc z teatru. Nie pamiętasz?
- To skąd w moim samochodzie wziął się drugi karton?
- W to mnie nie mieszaj. Albo kupiłaś dwa, albo ten drugi ukradłaś.
- Ach, racja! Kupiłam dwa, bo były w promocji i za drugi zapłaciłam 25% ceny... Chcesz ten drugi?
- Aż się boję odpowiedzieć...

środa, 8 kwietnia 2015

nitki

- Dlaczego niektóre nitki tak łatwo się zrywają?
- Przesłuchaj sobie odpowiedni fragment z Moniuszki, to się dowiesz.
- A nie możesz mi dać jakiejś zapowiedzi?
- Zapowiedzi... No właśnie... Tam stoi, że zapowiedzi nie będzie, bo jak zwykle winne są kobiety...

my

- Pamiętasz, gdzie byliśmy w zeszły tygodniu na obiedzie?
- W zeszłym tygodniu na pewno nie byliśmy nigdzie na obiedzie.
- Nie my w domu, tylko my w pracy. Bez ciebie.
- Subtelna forma informowania mnie o służbowym obiadku.

wtorek, 7 kwietnia 2015

czytałaś

- Czytałaś "Nazywam się Czerwień" Orhana Pamuka?
- Czytałam. Coś fenomenalnego! Książka, będąca kamieniem milowym współczesnej literatury. Nowatorskie budowanie narracji, kadrowanie akcji, stosowanie punktowego oświetlenia miejsca akcji, zupełnie
jak w filmie. Coś fantastycznego. Muszę sobie ją kupić, bo z pewnością jest to książka, którą człowiek czyta przez całe życie. Podobała ci się?
- Właśnie chciałam powiedzieć, że okropna, ale się chwilowo wstrzymam...

upiec

- Mogłabyś upiec to twoje sztandarowe ciasto?
- Które?
- To, które wygląda jak rozplaśnięty kotlet. To, co ostatnio trochę ci się spiekło i było za mało słodkie, bo zapomniałaś wsypać drugą porcję cukru, pamiętasz?
- Nie.
- Nie pamiętasz?
- Pamiętam, ale nie upiekę.
- Ale dlaczego?

największy

- Największy królik na świecie ma 130 cm długości i waży 22 kg.
- Tak to jest, jak się zostaje wegetarianinem...

znam

- Zauważyłam, że niektórzy ludzie, podczas dyskusji na jakiś temat, przywołują argumenty w rodzaju: znam się na tym, bo moja koleżanka to studiowała. Albo: wiem, jak to jest, bo mój kolega jest biegłym sądowym w tej dziedzinie. Albo: wiem o tej chorobie wszystko, bo znam dwie osoby, cierpiące na nią. Albo: ja ci zaraz wytłumaczę, jak to działa, bo mój wujek zajmuje się tym na co dzień. Zupełnie, jakby fakt, że zna się eksperta od jakiejś dziedziny, powodował, że samemu zostaje się ekspertem.
- Wiara w przenikanie wiedzy z otoczenia prosto do tkanki mózgowej człowieka?
- Tak. Coś w tym stylu.
- Znam się na tym. Moja ciocia zajmuje się barwnikami do jaj.

połowa

- Jeśli ponad połowa społeczeństwa ma zaburzenia psychiczne, to znaczy, że połowa księży, połowa nauczycieli, połowa psychiatrów i połowa naszych sąsiadów też je ma...
- I połowa z nas...
- Na mnie nie licz!

poniedziałek, 6 kwietnia 2015

korki

- Kiedy dzieciom kończy się przerwa świąteczna?
- A dlaczego pytasz?
- Bo nie wiem, czy korki będą już od wtorku, czy dopiero od środy...
- To ciekawe, że grupa społeczna pozbawiona praw jazdy jest największym sprawcą problemów w ruchu drogowym.

buty

- Wygodne te nowe buty?
- Bardzo. Są idealne. Trochę boli mnie w nich prawy palec  i delikatnie obcierają w lewą kostkę. I nie mogę też w nich biegać, bo mają za sztywne podeszwy. Ale poza tym - są super!

wiosenne

- Kupiłam sobie niedawno wiosenne buty i znowu zaczął padać śnieg...
- Mogłabyś dla dobra całej ludzkości, a zwłaszcza swojej najbliższej rodziny, kupić teraz kozaki!

niedziela, 5 kwietnia 2015

wiozła

- Kupiłam ogromne, drewniane bierki. Można nimi grać na plaży!
- I będziesz je wiozła nad morze?
- Nie... Planowałam dać je tobie w prezencie... I sądzę, że tak się z nich ucieszysz, że weźmiesz je na wakacje...