czwartek, 2 kwietnia 2015

przelewem

- Robiłam zakupy w sklepie internetowym i wybrałam opcję: zapłać przez pay-pal, czy jakoś tak...
- To wspaniale. Gratuluję. Bo to już koniec tej historii, tak?
- Żaden koniec. Przekierowało mnie na stronę banku, wybrałam 'zapłać' i gdy już miałam potwierdzać przelew, połączenie się zerwało. Po chwili dostałam zupełnie niezależnie
maila ze sklepu: "Jeśli wybrałeś opcję: płatność przelewem, albo wybrałeś opcję: zapłać przez pay-pal, ale połączenie się nie powiodło, podajemy numer konta..."
- Czyli większość ludzi ma problem z połączeniem.
- To cudownie budujące, prawda?

święta

- Zrobisz sernik na święta?
- No pewnie!
- To jak już go będziesz 'robić', to od razu zamów też babkę drożdżową...

środa, 1 kwietnia 2015

zerwało

- Napijesz się coli?
- Yhy...
- Z lodem?
- Yhy...
- Dolać ci gorącej wody?
- Yhy... Jakiej znowu wody?
- Tylko sprawdzałam, czy połączenie się nie zerwało...

oglądam

- Nie przełączaj mi tego filmu!
- Przecież nie było cię w pokoju!
- Ale lubię mieć poczucie, że oglądam, nawet gdy pozornie nie oglądam!

cukru

- Słyszałam, że cola zawiera dziesiątki kostek cukru i wypicie jednej szklanki zaspokaja taką ilość cukru, że aż szkoda mówić i po wypiciu coli nie powinno się słodzić herbaty!
- Ale ja nie słodzę herbaty cukrem w kostkach, tylko sypkim, a to się chyba nie sumuje...
- Chyba nie... Na pewno nie...! To co, z lodem?

hologram

- Co to jest hologram?
- Taki obraz, który nie istnieje.
- Za moich czasów takie coś nazywało się: 'urojenie'...
- Za twoich czasów na telefon bez kabla mówiło się: zepsuty stary grat...

wtorek, 31 marca 2015

prezent

- Co masz dla mnie na święta?
- Mycie okien.
- Miałam na myśli prezent.
- W takim razie: mycie okien ścierką w serduszka...

poniedziałek, 30 marca 2015

złamaną

- Pies Renaty ma złamaną nogę.
- Założyli mu gips?
- Tak. Wczoraj przyszła do nich sąsiądka z piętra niżej, żeby przestali tak stukać w podłogę, bo ona już nie może tego znieść.
- I co zrobili?
- Założyli psu na gips skarpetki frotte. Wygląda teraz, jakby uciekł z burdelu i nie zdążył się do końca ubrać.
- Albo rozebrać...

zremisowaliśmy

- Zremisowaliśmy z Irlandią.
- Był jakiś konkurs?
- Mecz był!
- A, to wspaniale! Rewelacja! A to jest korzystny dla nas wynik?
- Korzystniej byłoby wygrać...
- To dlaczego nie wygraliśmy?

sobota, 28 marca 2015

niemodne

- Oglądałam w telewizji program o modzie. Jakaś kobieta dobierała ciuchy innej kobiecie, tłumacząc przy tym, jakie są najnowsze trendy. Gdy już zaczęłam rozumieć, o co w tym chodzi i nawet miałam już wizję, w co się teraz będę ubierać, zobaczyłam napisy końcowe... Program był z 2005 roku...
- I nie zauważyłaś, że te ciuchy są już niemodne?
- Głupie pytanie. W tym kontekście - nawet bardzo głupie...

piątek, 27 marca 2015

śmieciach

- Wiesz, że ten drugi pilot, który zamknął się w kabinie, powinien być na zwolnieniu lekarskim?
- A skąd policja to wie?
- Znaleźli podarte zwolnienie w śmieciach w jego domu.
- Powinnyśmy częściej wyrzucać śmieci, bo gdyby tak nagle u nas zaczęli szperać...
- Od razu wyrzućmy... Nie ma co się zastanawiać...

nieletnich

- Czytałam dzisiaj artykuł o nieletnich dzieciach z Lubelszczyzny.
- Dzieci zawsze są nieletnie.
- Wcale nie! A Adam?
- Adam to wyjątek potwierdzający regułę.
- A swoją drogą, to ile Adam ma lat?
- 55.

klucz

- Jeśli na teście jest polecenie: "Podaj własną interpretację", to jak myślisz, co powinnaś wpisać?
- Domyślam się, że jeśli odpowiem, że własną interpretację, to będzie źle...
- Słusznie. Musisz wpisać własną interpretację, ale tylko taką, która odpowiada kluczowi tego testu.
- Własną interpretację autora klucza?
- Masz szansę na wygranie wojewódzkiego konkursu z języka polskiego dla gimnazjalistów! Myślisz w sposób szablonowy, przewidywalny, odtwórczy i mało błyskotliwy!

streścić

- Czytałaś maila ode mnie?
- Nie.
- Ale miałaś przeczytać!
- A nie możesz mi go streścić?
- Wiesz, że nie popieram bryków! Nie oddają wszystkich zalet całego tekstu...

czwartek, 26 marca 2015

innych

- Kupiłam sobie nowe klapki.
- Bardzo fajne. Super. No świetne... A nie było innych kolorów?

środa, 25 marca 2015

dziąsło

- Idę do dentysty.
- Biedaku... Boli cię ząb?
- Nie. Boli mnie dziąsło.
- To głupio brzmi. Zdecydowanie polecam ci, żebyś
wszystkim mówiła, że boli cię ząb. Ból dziąsła jest czymś bardzo... niestosownym.

mnożenia

- Nauczyłam się tabliczki mnożenia na palcach.
- Z sieci?
- Tak.
- I co?
- Rewelacja. Działa od 6x6 do 9x9, czyli te wszystkie najgorsze 8x7 i 6x9...
- A jak to się robi?
- Wolałabym, żebyś sama obejrzała ten film, bo ja go zrozumiałam dopiero po 40 minutach... Ale faktycznie działa.
- To ja już szybciej sprawdzę sobie taką tabliczkę mnożenia na telefonie.
- Ale najpierw musisz znaleźć telefon, a palce masz zawsze przy sobie...
- Hm... Prześlij mi linka!

czasu

- Niedługo będzie zmiana czasu.
- To będziemy spać dłużej?
- Nie, bo jeśli dzisiaj jest godzina ósma, to po zmianie o tej porze będzie już dziewiąta, czyli będziemy spać krócej, bo cofamy wskazówki i dzień się w zasadzie wydłuża, ale jednak robimy wszystko wcześniej.
- Czyli jeśli dzisiaj jest ósma, a potem o tej porze będzie dziewiąta, to dzień będzie dłuższy, bo będziemy wstawać wcześniej...
- No właśnie, będzie wszystko później, bo o tej porze będzie już dziewiąta, a zimą jest w zasadzie siódma...
- Ale rozumiesz to?
- Nie. A ty?
- Też nie...

poniedziałek, 23 marca 2015

Księżyc

- Widziałaś zaćmienie Słońca?
- Tak.
- A rozumiesz, o co w nim chodzi?
- No jasne! A ty nie rozumiesz?
- W zasadzie rozumiem...
- A czego nie rozumiesz? Mogę ci wytłumaczyć
- Skoro Księżyc okrąża Ziemię dookoła, to zawsze przesuwa się w tę samą stronę - ze wschodu na zachód. A jak było zaćmienie, to księżyc wszedł w tarczę Słońca od zachodniej strony i przesunął się w stronę wschodniej... Rozumiesz to?
- Przed chwilą powiedziałam, że mogę ci wytłumaczyć zaćmienie, prawda?
- No...
- Żartowałam!

ryzyka

- Gdy jeździmy do różnych miejsc, to też chodzimy po muzeach...
- No i...?
- Czyli można uznać, że spędzamy wakacje wysokiego ryzyka...

czwartek, 19 marca 2015

instrukcja

- "Wpisz swoje nazwisko i imię drukowanymi literami po jednej w każdej kratce, zostawiając pomiędzy nazwiskiem i imieniem jedno puste pole. Pod każdą literą kodu zaczernij kółko w wierszu z odpowiednią literą. Kartę należy wypełniać kolorem czarnym. Nie wolno używać korektora. Karty nie wolno zginać, miąć, umieszczać na niej nieuprawnionych napisów i innych znaków."
- Już się zestresowałam... Co to za cholerna instrukcja?
- Informacja, jak podpisać się na karcie odpowiedzi.
- Bierzesz udział w jakimś programie NASA??
- To jest instrukcja przeznaczona dla 7- i 8-latków. Dotyczy konkursu matematycznego.
- Konkurs polega na zrozumieniu instrukcji i prawidłowym podpisaniu się na kartce?
- Niestety dochodzi do tego jeszcze rozwiązanie 30 pytań i zaznaczenie odpowiedzi według tego samego klucza. A na usprawiedliwienie własnej głupoty, organizator konkursu umieścił na instrukcji napis: "Poprawne wypełnienie karty odpowiedzi jest elementem konkursu"...
- Myślisz, że dzieci wiedzą, co to są "nieuprawnione napisy"?
- Nie. To powoduje, że część kart dzieci jest od razu eliminowana z konkursu i jury ma mniej pracy.
- Sprytne...
- W końcu to matematycy! Przemyśleli sprawę!

naleśnika

- Dlaczego nigdy nie umieszczasz na facebooku zdjęcia potraw, które zamawiasz w restauracjach?
- Bo ja nie zatrudniam osobistego trenera, który na podstawie zdjęcia obiadu szykuje swojemu podopiecznemu odpowiedni trening na wieczór...
- Myślisz, że oni dlatego to robią?
- Myślę, że nie... Ale już wolę tak myśleć, niż mieć pewność, że trzeba mieć jakiś poważniejszy problem, żeby pokazywać swoim "znajomym" nadgryzionego naleśnika...

środa, 18 marca 2015

imię

- Na stronie Rady Języka Polskiego są opinie w sprawie spornych imion dla dzieci.
- Jakich imion?
- Na przykład są opinie w sprawie imienia Październik, Hosanna, Sokół albo Dzierżka.
- Czy to jest Rada Języka Polskiego przy jakimś szpitalu psychiatrycznym?!
- Nie. Jeśli chcesz na przykład dać swojemu synowi na imię Czajnik i Urząd Stanu Cywilnego ma wątpliwości, czy to imię jest stosowne, to kieruje pytanie do Rady Język Polskiego.
- I co wtedy?
- RJP wydaje opinię, czy Twój syn może mieć na imię Czajnik.
- Wolałabym Taboret...
- Najpierw sprawdź, czy ktoś już o to nie pytał...

zadziała

- W aptece przede mną był jeden klient. Facet. Ubrany bardzo elegancko, z króciutko przystrzyżonymi włosami. Głosem całkiem donośnym poprosił o płyn przeciw wszom.
- Miał wszy na takich krótkich włosach?
- Chyba miałam to samo pytanie wypisane na twarzy, bo nagle się odwrócił, spojrzał na mnie i powiedział: dziecko wróciło z wycieczki szkolnej...
- To jest nawet dość sprytne... Kupujesz coś wstydliwego w aptece i na głos mówisz, że dziecko wróciło z wycieczki szkolnej.
- Chyba nie zawsze zadziała...
- No tak... Czasem lepiej jednak powiedzieć, że to dla siebie...

wcześniej

- Chciałam iść wczoraj wcześniej spać. Gdy już byłam wykąpana i  zapidżamiona, na moment włączyłam telewizor. Wtedy dowiedziałam się, że w Legionowie wybuchła trzecia wojna światowa między zwolennikami i przeciwnikami ostrych interwencji policyjnych. Wtedy włączyłam komputer, żeby poczytać o tym w sieci. Potem znalazłam informację, że niedaleko nas rozpoczęły się nowe remonty, następnie wskoczyłam na minutkę do mojego kalendarza, żeby sprawdzić, czy wszystko zrobiłam na następny dzień...
- I która wtedy była godzina?
- Wtedy była prawie północ. Ale właśnie wtedy okazało się, że o 10. rano mija termin odesłania zredagowanych tekstów...
- I co?
- I faktycznie poszłam spać wcześniej... Bardzo wcześniej, bo przed południem...

wtorek, 17 marca 2015

kamieniarz

- Kamieniarz znowu zadzwonił, że dzisiaj nie da rady i jutro pojedzie poprawić nagrobek.
- On żyje w innej czasoprzestrzeni. Stoi na pograniczu wieczności i niebytu i dlatego liczy czas innymi jednostkami.
- Jego postawa daje dowód na istnienie życia wiecznego...

poniedziałek, 16 marca 2015

niedziela, 15 marca 2015

protestu

- Na znak protestu będę od jutra chodzić bez czapki.
- A przeciwko czemu ten protest?
- Ogólnie. Wszystko mnie wkurza.
- A dlaczego akurat bez czapki?
- Bo muszę ją wyprać i to idealnie konweniuje z potrzebą ośrodka buntu w mózgu...

musi

- To ona powinna załatwić. Ona musi tam iść i porozmawiać.
- To dlaczego dzwonisz do mnie? Zadzwoń do niej i jej to powiedz!
- Chociaż, właściwie, chyba nie
musi...!

przekulał

- Zatrzymałam się na czerwonym świetle na prawym pasie. Przez ulicę przechodził 10-letni chłopiec. Właściwie nie przechodził, tylko siedział na rowerze, odpychając się stopami. W ten sposób przekulał się przed moim samochodem i wkulał się na sąsiedni pas. Gdy był na jego środku, z piskiem opon przemknął na czerwonym świetle samochód, który nie zauważył ani mojego samochodu stojącego na prawym pasie, ani czerwonego światła przed przejściem dla pieszych. Dziecko z rowerem z trudem przyspieszyło i wkulało się na chodnik, dosłownie w ostatnich setnych sekundy przed przejeżdżającym z ponaddźwiękową samochodem. Dzieciak był tak przerażony, że stał na chodniku, patrząc na innych kierowców.
- A tamten kierowca?
- Tamten niestety nie stał, patrząc na innych
...

piątek, 13 marca 2015

autostradą

- Zrezygnowałam z jazdy do domu autostradą. Czas podziwiać krajobrazy i nie zasnąć ze znużenia. Zdziwiłam się nieco, że ta nie-autostrada jest dwupasmowa i otoczona z każdej strony ekranami dźwięko- i widokoszczelnymi... Takie czasy... A potem pani w nawigacji powiedziała mi: za trzy kilometry zjedź z autostrady.
- Ale przecież nie jechałaś autostradą...?
- Też tak sądziłam... Po prostu wszystkie drogi do domu prowadzą autostradą...

środa, 11 marca 2015

słodkiego

- Jest coś słodkiego?
- Są krakersy, popcorn, słone paluszki i oliwki.

lewo

- Zadziałała ci nawigacja w komórce?
- W zasadzie tak... Jeśli nie brać pod uwagę momentu, gdy około 40 km od Warszawy, na autostradzie, usłyszałam polecenie: za 200 metrów skręć w lewo...

poniedziałek, 9 marca 2015

ortografię

- A może ortografię polską tworzyło kilkadziesiąt zwaśnionych plemion słowiańskich? Jedni wymyślili, że "nie" będzie się ze wszystkim pisać razem, drudzy, że osobno. Trzeci stworzyli zestaw odmian męskich, kolejni - nijakich. Inni wypisali w słupku kiedy będzie się pisać "rz", a następni, kiedy "ż". I potem jakiś durny książę zebrał ich razem do kupy i połączył w jedno państwo. I wtedy zaczęli tę ortografię mieszać i mieszać. I każdy dał coś od siebie. I jak ci spod Wołomina uparli się na kukułkę, to spod Szczecina od razu podetknęli im pod nos jaskółkę... I tak było ze wszystkim. I teraz my musimy za ten bałagan płacić.
- A jest jakiś język na świecie, w którym nie ma ortografii?
- Migowy...

niedziela, 8 marca 2015

kawę

- Babcia Nowakowa zaprosiła mnie na śniadanie. Bułeczka, dżemik domowej roboty - pełen luksus. Zapytała też, czy napiję się kawy. Ja bardzo chętnie, bo pora była wczesna, a pogoda taka, że ciśnienie jeszcze nie wstało. Dalej wszystko było jak to u babci Nowakowej. Przyniosła mi tę kawę w filiżance, obok postawiła mleczko. Ideał. Już w myślach dziękowałam losowi za ten czarny jak smoła wskrzeszacz porannej energii. I wtedy zrobiłam pierwszy łyk. To była kawa zbożowa!

słyszał


- Jak się pisze nie jedyny.
- To zależy od funkcji w zdaniu. Bo jeśli nie jedyny jest w zdaniu...
- Napiszę osobno. Mój dyrektor na pewno nie słyszał o funkcji w zdaniu.
- Nie on jedyny...

sobota, 7 marca 2015

święcona

- Wiesz, że woda święcona ma termin "best before"?
- Chyba nie...
- Tak! Dzieci, które idą do komunii muszą mieć drugi raz święcone świece, a przecież do chrztu święciło się te same świece po raz pierwszy...
- Święcenie świec? Przecież woda przeczy istocie świecy!
- To jest woda święcona. Ona się lubi ze świecami...

czwartek, 5 marca 2015

popularną

- Jestem niezwykle popularną osobą. Piszą do mnie maile ludzie z całego świata. Zastanawiające jest to, że zawsze mają polskie imiona i nazwiska, i zawsze piszą do mnie po polsku, chociaż ich polszczyzna jest nieco aldente...  Chcą się ze mną podzielić dobrą wiadomością, że marzą o tym, żeby mi pomóc zarobić mnóstwo pieniędzy w tydzień i zachęcają mnie w uroczy sposób, żebym kliknęła w linka, długiego jak dżdżownica.
- A do mnie piszą tacy bez nazwisk. Same imiona.
- Jaki pan, taki kram...

poszukiwawczą

- Pobiłam rekord świata w roztrzepaniu!
- Poszłaś do pracy w piżamie?
- Gorzej... Wróciłam po południu do domu. Wypakowałam z samochodu trzy siaty, dwa tornistry, jedno dziecko własne, drugie pożyczone, zamknęłam samochód, odprowadziłam pożyczone dziecko do sąsiadów, z własnym weszłam do domu. To było po południu. Wieczorem zorientowałam się, że nie mam telefonu. Rozpoczęłam zakrojoną na szeroką skalę akcję poszukiwawczą, która doprowadziła do jakże przykrego wniosku, że nie mam również torebki. Portfel, telefon, karty kredytowe, dokumenty samochodu, moje dokumenty, karta do bramy szkolnej... Wszystko zniknęło. Moje dziecko, przyzwyczajone do wnikliwego przetrząsania wszystkiego w poszukiwaniu rzeczy zagubionych biegało jak w amoku po domu, zaglądając do każdej szuflady, szafki, pod łóżka i za zasłony. Wszędzie jeden wielki brak torebki. A jak wiesz, moja torebka rozmiarami przypomina namiot harcerski. Trudno ją przeoczyć. I w pewnym momencie moja mała córka, stojąca w piżamce boso na zimnej podłodze zadała jakże wstrząsające w swej wymowie pytanie: a czy ta torebka przyszła dzisiaj z nami z samochodu...?
- Była w bagażniku?
- Nie. Na przednim siedzeniu. W najbardziej widocznym miejscu...
- Znalazłaś winnego?
- Myślę, że to tornister dziecka sąsiadów zawinił.

środa, 4 marca 2015

mowę

- Napiszesz mowę pożegnalną dla mojego głównego księgowego?
- A fajny był?
- Bardzo fajny.
- To weźmiemy tę mowę, którą napisałam na pogrzeb cioci Heli. Trochę przerobimy i będzie jak znalazł na początek emerytury księgowego.

poniedziałek, 2 marca 2015

foton

- Zrobiło się chwilowe przejaśnienie i cały krajobraz wymęczony bezustanną jesienią nabrał nieco rumieńca.
- A rośliny doniczkowe dostały kosmiczny foton światła i przeprowadziły pierwszą od niepamiętnych czasów fotosyntezę...
- Ciekawe, co wyprodukowały...
- Ja bym się na ich miejscu nie bawiła w jakąś banalną glukozę. Wyprodukowałabym sobie wielką, grubą czekoladę z okienkiem...

swój

- Podobno Szymborska dostała do zinterpretowania swój wiersz i nie wstrzeliła się w klucz odpowiedzi maturalnych.
- Całe szczęście, że mi nie dają takich zadań. Ja bym nawet nie poznała, że to mój tekst...

liczba

- Niedługo liczba kandydatów na prezydenta będzie tak duża, że znowu zamiast kart wyborczych będzie książeczka wyborcza i przeżyjemy jedno wielkie deja vu...

piątek, 27 lutego 2015

dlaczego

- Dlaczego zgodziłam się napisać artykuł o nurkowaniu!?
- Przecież ty nie umiesz nurkować!?
- Dzięki, że mi przypomniałaś. Sama bym się nie zorientowała...

mówi

- On ciągle mówi "labolatolium", a ja nie mogę się powstrzymać od śmiechu.
- To się nie powstrzymuj, tylko mu powiedz, że twój śmiech jest efektem wewnętrznego "lozluźnienia".

czwartek, 26 lutego 2015

czytałam

- Czytałam ostatnio w "Pani", że...
- Byłaś u dentysty?
- Przed tobą się nic nie ukryje...

wtorek, 24 lutego 2015

numer


- Podaj mi swój numer telefonu.
- Nie znam go na pamięć. Przecież ja do siebie nie dzwonię.
- Ciągle dzwonisz do siebie z mojego telefonu, jak szukasz swojego...
- Ale wtedy stosuję szybkie wybieranie...

poniedziałek, 23 lutego 2015

gdy

- Gdy miałam nogę w gipsie, wszędzie widziałam ludzi chodzących o kulach. Gdy kupiłam sobie pomarańczowe buty, wszyscy dookoła chodzili w pomarańczowych. Gdy kupiłam sobie nowy telefon, zauważyłam, że wszyscy mają ten sam model...
- A teraz?
- Teraz wszędzie dookoła widzę ludzi, którzy mają mnóstwo kasy, mają
fajne prace i szczęśliwe rodziny...
- To cudownie! Załóż nowe konto w banku, bo na stare ci się tyle gotówki nie zmieści!

test

- Zrobiłam sobie test w internecie i wyszło mi, że jestem wschodem słońca.
- A ten test był przeznaczony dla ludzi, czy dla zjawisk astronomicznych?

niedziela, 22 lutego 2015

powiedz


- Zadzwoń do niego i mu powiedz, że zawarł z tobą umowę i musi to zrobić. Jeśli znowu sprawa się przeciągnie, to zaczniesz go obarczać karnymi odsetkami. Więc albo obniży ci cenę, albo zrobi tak, jak jest w umowie. A najlepiej...
- A dlaczego ty do niego nie zadzwonisz?
- Bo ja nie lubię się wykłócać o każdą rzecz.