środa, 27 września 2023

głowy

Kalina lubi ortodontę swojej córki.

Jest konkretny i poważny. 

Rozumie, że córka Kaliny przyjeżdża na wizyty co kilka miesięcy i przygotowuje ją na dłuższe pobyty z dala od gabinetu lekarskiego.

Jest uczciwy. Mówi, gdy coś może boleć i mówi, kiedy ból minie. 

Dziś córka Kaliny dotarła na wizytę z ogromnym trudem. Miała migrenę. Ledwo żywa weszła do gabinetu. Ortodonta zadał jej tylko jedno pytanie, wyłączył radio i gestami porozumiewał się ze swoją asystentką. Uszanował ból głowy. Człowieka uszanował. 


poniedziałek, 25 września 2023

guzików

Kalina obserwuje siebie. 
To, jak uczy się odpuszczać.
Jak uczy się odchodzić.
To, jak coraz częściej milknie, bo szkoda jej sił i energii na słowa.

Dziś Kalina uczyła dzieci w szkole przyszywania guzików.
- Dlaczego? - spytała Kalinę koleżanka.

No właśnie... 
Nauczycielka, pytająca inną nauczycielkę, dlaczego uczy dzieci czegoś, co jest naprawdę potrzebne w życiu. 

Kalina nie odpowiedziała. Demonstrowała dalej, jak trzyma się igłę, żeby nitka się nie plątała. Szkoda sił i energii na słowa. 

sobota, 23 września 2023

problemy

Ma problemy psychiatryczne. Jest albo w manii, albo w ciężkiej depresji. Albo kupuje mnóstwo rzeczy, zapisuje dzieci do prywatnych szkół i robi przedpłaty na drogie wakacje, albo leży w łóżku, samookaleczona, bez możliwości jedzenia i picia. Nie ma stanów pośrednich. Gdy jest w manii odstawia leki, bo nie ma na nie czasu. Działa, działa, działa. Gdy jest w depresji - odstawia leki, bo chce umrzeć.

Do tego rodzina. Mąż i troje dzieci. Dwoje dzieci ma zdiagnozowane problemy psychiatryczne, jedno jest niepełnosprawne fizycznie. Koszmar. 




reprymendę

Kalina otrzymała reprymendę, ponieważ za często wychodzi ze swoją klasą na wycieczki, spacery itp.

Za często.

Kalina zrozumiałaby, gdyby otrzymała reprymendę za niewychodzenie na wycieczki. Albo za wychodzenie zbyt rzadko. Wychodzenie za często jest dla Kaliny typowym przykładem równania w dół, do marnej przeciętności.

Skoro przeciętna nauczycielka w szkole Kaliny wychodzi z klasą raz, dwa razy w semestrze, to Kalina wychodząca raz na dwa tygodnie musi dostać po uszach. To oczywiste.

Kalina zamierza poprosić o oficjalną decyzję, ile razy w roku można wyjść na wycieczkę i ile to jest już za dużo. 

I jeśli Kalina lubi pracę w szkole, to takie sytuacje przywołują ją do porządku. Szkoły lubić się nie da. Amen.

środa, 20 września 2023

wyjaśnienie

Nie... Błagam, nie...

Rodzice już zaczęli. Już piszą z byle powodu, już walczą o każdą ocenę, zamiast zająć się w tym czasie swoimi dziećmi.

W efekcie tego, zamiast z radością wchodzić do klasy i cieszyć się ze spotkania z uczniami, podczas lekcji przypominam sobie te wszystkie "proszę o wyjaśnienie". 

Hit ostatnich dni: pewna mama uważa, że jej dziecko nie jest należycie traktowane w szkole i dlatego życzy sobie, żebyśmy na lekcji liczyli, ile razy zwracamy się bezpośrednio do jej syna. 

Od razu wyjaśniam: nie liczę. 


poniedziałek, 18 września 2023

wyróżnienie

Córka Kaliny dostała propozycję pracy na uczelni, na której studiuje. Dopiero zaczęła piąty rok studiów, więc to wielkie wyróżnienie. Została też zaproszona do dwóch różnych badań przez dwoje profesorów. Wyspecjalizowała się w niezwykle wąskiej dziedzinie i jej umiejętności okazują się przydatne. 

Cieszę się, że dobrze jej idzie. 

niedziela, 17 września 2023

świadomego

To mój pierwszy rok świadomego bycia ogrodniczką.

Po raz pierwszy w życiu całym ciałem i całym umysłem dostrzegam pory roku.

Widziałam lato, brzęczące i wirujące, teraz każdą komórką czuję nadchodzącą jesień: spokojną, dostojną, łagodną 

Codziennie zauważam zmiany w ogrodzie. Zbieram dziś nasiona z kwiatów, które wczoraj kwitły na całego. 

Kładę na kompost uschnięte liście i łodygi.

Obmyślam, co będę robić wiosną i planuję, jak mój ogród wykluje się w przyszłym roku.

Przyroda - to lubię. Taka zmian we mnie. 

sobota, 16 września 2023

dnia

Taką jesień lubię. Niskie słońce rzuca cudne cienie, cisza, łąka kwietna w szczytowej formie i jeszcze herbatka oraz czekolada z okienkiem...
A ja siedzę na moim składanym, drewnianym fotelu i czytam. Sobie czytam. 
Tak minęło mi poł dnia. 

wtorek, 12 września 2023

furorę

Kalina czyta "Kilometr zerowy". To powieść, która podobno robi furorę w zachodniej Europie. 

Podoba się Kalinie, choć jest dość naiwna i uproszczona. Trochę dla młodzieży, a trochę nie. Moralizatorskie fragmenty dość niesprawnie wpleciono w akcję. 

Ale czyż nie jest miło poczytać czasem coś sielskiego? 

To jak oglądanie "Rozważnej i romantycznej", choć z morałem w tle. A nawet licznymi morałami. 


 


poniedziałek, 11 września 2023

piątek, 8 września 2023

spotkania

Od czasu do czasu Kalina chodzi na spotkania w kręgu kobiet.

Od lat chodzi.

Ostatnimi czasy kręgi kobiece stały się bardzo popularne za sprawą "Czułej przewodniczki" i dużo kobiet przychodzi na spotkania po raz pierwszy.

Ostatni krąg, na którym była Kalina, był zdarzeniem z innej rzeczywistości. Szok. Niedowierzanie. Poczucie niesamowitej wspólnoty, jedności, miłości, wsparcia.

Kalina szła na krąg wypełniona pozytywną energią, ale wyszła z niego napompowana po kokardę. Krąg wlał w Kalinę wiarę, nadzieję i miłość. Optymizm, troskę o siebie, życzliwość. Nauczyła się Kalina patrzeć na świat oczami jedenastu innych, obcych kobiet. Zrozumiała Kalina i została zrozumiana. 

Przy wyjściu z kręgu obce sobie kobiety znały się już od lat. 

Energia. W nią wierzę. 

środa, 6 września 2023

moich

Obcięłam największe gałęzie tui i jodły, zasłaniające krajobraz w ogrodzie i od razu poczułam, że powietrze wnika głębiej do płuc wszystkich roślin. I moich.

Kupiłam "Księgi Jakubowe". Będę się delektować. Zaczęłam i wiem, że to będzie kolejna Tokarczuk, która mnie zachwyci. Jest genialna. 

Codziennie sprzątam mały kawałek swojego życia. Zamrażarka, półka ze spodniami, portfel, sterta książek przy łóżku, szafka w altance na działce. Powoli. Na generalne wyrzucanie nie mam siły. Ani pomysłu.



poniedziałek, 4 września 2023

przyzwyczajona

 - Dzwoniłem rano do ciebie, gdy wyszłaś do pracy - powiedział mąż Kaliny od niechcenia. - Zostawiłaś w domu pieniądze. Ale, jak się okazało, twój telefon zaczął dzwonić w sypialni.

- I co, odebrałam? - spytała Kalina, przyzwyczajona do tego, że zwykle wymyśla jakiś dobry powód, dlaczego nie odebrała, ale tym razem nie musiała.

- Pieniądze, telefon... - zaczął po cichu wymieniać mąż, ale przestał z obawy o własne życie. 


poniedziałek, 28 sierpnia 2023

genów

Moja mama chorowała na chorobę zwyrodnieniową stawów. Szczególnie dokuczał jej ból palców, chociaż inne stawy też były zajęte. Stopniowo musiała rezygnować z robienia rzeczy które lubiła: szycie, robienie na drutach, szydełkowanie, malowanie.

Na początku sierpnia zorientowałam się, że od jakiegoś czasu boli mnie palec u prawej ręki. Po kilku dniach zauważyłam, że nie mogę założyć na niego pierścionka. Zaczęłam się budzić w nocy z powodu bólu. Rano nie mogłam palcem ruszyć, po jakimś czasie było lepiej, ale miałam trudności z utrzymaniem w tej ręce ciężkich przedmiotów. Dziś zauważyłam, że staw w sąsiednim palcu też jest już opuchnięty. 

Bingo. 

Genów się nie oszuka. 

Dostałam od mamy wiele dobrych rzeczy, prawdopodobnie przez nieuwagę wsadziła mi do komórki jajowej też to choróbsko. 




czwartek, 24 sierpnia 2023

spełnieniem

Wiosną Kalina posiała w ogrodzie kilka wersji łąki kwietnej i to, co teraz się wydarzyło, jest spełnieniem marzeń Kaliny.
Obfita, barwna łąka kwietna. 
Obok kwiatów botwina, koper i rukola.

Pszczoły i trzmiele przylatują na potęgę, z nogami oblepionymi pysznościami z kwiatów Kalinowych.



środa, 23 sierpnia 2023

brakować

Jutro starsza córka wylatuje do Hagi przez Kopenhagę. No nie zrozumiem tego nigdy, że taniej jest lecieć dwukrotnie dłuższą trasą niż bezpośrednio, ale ja to się nie znam...

Wylatuje, więc pakuje się, szykuje walizki, zbiera po domu swoje rzeczy. Już tęsknię. Już wiem, jak bardzo będzie mi jej brakować. Jak bardzo będzie tęsknić młodsza córka. 

Młodsza też planuje studiować na zachodzie. Myśli o Danii.

'To za dwa lata zostaniecie z mężem sami w domu" powiedziała koleżanka i odebrała mi powietrze z płuc. 



poniedziałek, 21 sierpnia 2023

przytaszczyły

Kalina i jej mąż mają garaż. Garaż, czyli magazyn śmieci, zbieranych przez kilkanaście lat.

Worki z klockami lego, zabawkowa kuchenka, koń na biegunach, krzesełka do namiotu i inne, podobne przedmioty.

Są tam też dwa worki z ciuchami Kaliny z czasów, gdy Kaliny było mniej a grawitacja nie była jej wrogiem.

I właśnie wczoraj córki Kaliny postanowiły przejrzeć "stare rzeczy mamy". Przytaszczyły worki do domu i się zaczęło przymierzanie.

Niezwykłe doświadczenie: zobaczyć własne ciuchy sprzed kilkunastu lat, idealnie pasujące na dwie młode kobiety. 

I odgłosy "jakie to ładne", "to chcę", albo "nosiłaś coś takiego!?".

Teraz rzeczy z garażu suszą się na balkonie, a Kalina żałuje, że pozbyła się dawno temu pięknych sukienek po swojej babci...




 


piątek, 11 sierpnia 2023

poślizgów

Jechaliśmy na wakacje w największej możliwej ulewie. I jak to w życiu bywa, właśnie wtedy w oponie zrobiła się dziura wielkości Rowu Mariańskiego. Na drodze ekspresowej. Assistance, laweta, brak możliwości wejścia na lawetę całej rodziny, organizowanie ewakuacji, przepakowywanie się - same atrakcje.

Wróciliśmy do domu po drugi samochód. Mniejszy. Przepakowaliśmy nasze rzeczy z walizek w miękkie torby, żeby upchnąć je w znacznie mniejszym bagażniku. I tak, w okropnej ulewie dojechaliśmy na miejsce, chociaż samochód po drodze zachowywał się dziwnie. Nie dał się równo prowadzić, tylko ślizgał się na drodze, szczególnie na zakrętach.

Drugiego dnia pobytu spory huk spod maski drugiego samochodu zatrzymał nas na wąskiej, acz uczęszczanej drodze. Urwała się rurka od czegoś ważnego. Bez szans na dalszą jazdę. Assistance drugiego samochodu, druga laweta, samochód zastępczy. Nasz samochód trafił do serwisu. Będzie naprawiany już po naszym powrocie do domu. 

Dziś zadzwoniono do nas z serwisu - samochód jest już naprawiony, ale gdy panowie go przestawiali, zauważyli, że dziwnie ślizga się podczas jazdy, szczególnie na zakrętach. 

- O panie drogi, tak się nie da jeździć. My to panu naprawimy - rzekł pan z warsztatu, a Kalina pomyślała, że to nieprawda, bo przecież jechała tak całą drogę w koszmarnej ulewie. Ale Kalina jeździ spokojnie, więc co tam ona wie.

W ten sposób Kalina będzie miała samochód z nową rurkę i bez zbędnych poślizgów. 

Podsumowanie wakacji:

trzy samochody, dwie lawety, cholerne ulewy, stresy i ciągłe przepakowywanie się do kolejnego samochodu.


piątek, 4 sierpnia 2023

osiemdziesiątce

Teściowie Kaliny są po osiemdziesiątce. To cudowni ludzie, ukochani dziadkowie obu córek Kaliny. Kalina nosi w sobie doświadczenie opiekowania się swoimi rodzicami i nie umie patrzeć na stare osoby bez lęku. Boi się Kalina starości, konieczności zmagania się z fizjologią, nieelastycznością psychiki i intelektu.

- Wspaniale was widzieć - powiedział teść, gdy już przywitał się z synem, synową i wnuczkami. - Usiądźcie sobie tutaj i poczekajcie, bo muszę dokończyć podlewanie kwiatów.

Cztery rośliny w doniczkach. Umówiona wizyta. 

Kalina wie, że osoby po osiemdziesiątce nie umieją zmienić planu. Nie umieją przestać robić tego co zaczęły. Tracą hierarchię i priorytety. I po tym ocenia Kalina starość swoich teściów. Rozłożenie łyżeczek do szuflad staje się ważniejsze, niż rozmowa. 

Będzie gorzej. 

Kalina pamięta swojego tatę, który zamiast cieszyć się spotkaniem z córką, robił sobie przez kwadrans herbatę. Której ostatecznie nie wypijał. 

Kalina wie, że starość to jedyny sposób, żeby żyć długo. I co z tego, że wie?

czwartek, 27 lipca 2023

sponsorem

Sponsorem dzisiejszego dnia jest słowo "sraczka".

Kalina weszła do domu. Z trudem. Zza węgła wychyliła się twarz męża: 

- Czy ktoś chce iść do łazienki, bo będę się kąpał?

- Mam sraczkę - powiedziała Kalina i spojrzała na męża błagalnie.

- No dobra - powiedział niechętnie. - Wygrałaś...