poniedziałek, 4 września 2023

przyzwyczajona

 - Dzwoniłem rano do ciebie, gdy wyszłaś do pracy - powiedział mąż Kaliny od niechcenia. - Zostawiłaś w domu pieniądze. Ale, jak się okazało, twój telefon zaczął dzwonić w sypialni.

- I co, odebrałam? - spytała Kalina, przyzwyczajona do tego, że zwykle wymyśla jakiś dobry powód, dlaczego nie odebrała, ale tym razem nie musiała.

- Pieniądze, telefon... - zaczął po cichu wymieniać mąż, ale przestał z obawy o własne życie. 


5 komentarzy:

  1. Czytam: "zadzwonilam do siebie..." i zatarlam rece, ze sie bedzie dzialo. Troche mnie rozczarowalo ponowne odczytanie ale zaraz potem nabralo barw nawet bardzo wyrazistych. Czy pamietala Kalina wrocic do domu?

    OdpowiedzUsuń
  2. Przecież kiedyś ludzie szli do pracy bez telefonu i często bez pieniędzy, więc relaks :P

    OdpowiedzUsuń

Miejsce na "myśli nieuczesane":