Od czasu do czasu Kalina chodzi na spotkania w kręgu kobiet.
Od lat chodzi.
Ostatnimi czasy kręgi kobiece stały się bardzo popularne za sprawą "Czułej przewodniczki" i dużo kobiet przychodzi na spotkania po raz pierwszy.
Ostatni krąg, na którym była Kalina, był zdarzeniem z innej rzeczywistości. Szok. Niedowierzanie. Poczucie niesamowitej wspólnoty, jedności, miłości, wsparcia.
Kalina szła na krąg wypełniona pozytywną energią, ale wyszła z niego napompowana po kokardę. Krąg wlał w Kalinę wiarę, nadzieję i miłość. Optymizm, troskę o siebie, życzliwość. Nauczyła się Kalina patrzeć na świat oczami jedenastu innych, obcych kobiet. Zrozumiała Kalina i została zrozumiana.
Przy wyjściu z kręgu obce sobie kobiety znały się już od lat.
Energia. W nią wierzę.
Dante pisal o kregach piekla a Kalina o kregu nieba i zrozumienia. Do mnie bardziej przemawia krag Kaliny.
OdpowiedzUsuńBardzo mi miło. A Dante niech się schowa ;-)
Usuńsłyszałam o kręgach i znam osoby, które chodzą. do mnie to do końca nie przemawia, mam kłopot, żeby się otworzyć przed psychologiem a co dopiero ...
OdpowiedzUsuńAleż ja się przed psychologiem też nie otworzę bez walki :-) A na kręgu raczej słuchasz. Więcej dajesz z siebie niż bierzesz. I nikt o nic nie pyta. Nic nie radzi. Nie wymądrza się. Możesz mówić, a możesz milczeć. I samo bycie wśród uważnych, życzliwych osób jest bardzo niezwykłe. Nawet jeśli nic nie mówię, a one tylko na mnie patrzą.
Usuńładnie sobie poczynasz z czasem. godziny rozciągnięte na lata, to teoria względności w praktyce. gratuluję. pompki do pompowania energii również.
OdpowiedzUsuńnie lubię tego typu rzeczy ani otwierania przed obcymi twarzą w twarz. Zwykle okazuje się że świat jest mały ktoś zna kogoś i potem żałuje że się dałam namówić. To samo w pracy miałam z superwizjami. To nie dla mnie. Chyba wolę indywidualnie niż tak nawet słuchać, że inni mają tak samo.
OdpowiedzUsuńWyjątek stanowi teraz moja grupa amazonkowa bo z kolei tak jak z nimi mogę pogadać tak z nikim innym. Nikt nie zrozumie teraz kogoś komu zegar tyka głośniej a klepsydra zaczęła piasek sypać szybciej.
Dla mnie to coś zupełnie nowego, ważne że Ci pomaga :*
OdpowiedzUsuńDługo to się utrzymuje po wyjściu?
OdpowiedzUsuń