Sponsorem dzisiejszego dnia jest słowo "sraczka".
Kalina weszła do domu. Z trudem. Zza węgła wychyliła się twarz męża:
- Czy ktoś chce iść do łazienki, bo będę się kąpał?
- Mam sraczkę - powiedziała Kalina i spojrzała na męża błagalnie.
- No dobra - powiedział niechętnie. - Wygrałaś...
Wegiel! Lepszy od Stoperanu.
OdpowiedzUsuńBiedna Kalina, biedny maz...
Chyba faktycznie skończy się na węglu... Stara, dobra szkoła ;-)
Usuńszczerze mówiąc to na mnie stoperan nie działa. Wolę loperamid
OdpowiedzUsuńJakie to wazne, zeby muszla byla w oddzielnym pomieszczeniu co prysznic czy wanna. Lub dodatkowe wc.
OdpowiedzUsuńi dlatego pieję z zachwytu, że mamy dwie łazienki ))) kochana i współczuję.
OdpowiedzUsuńkiedyś mieszkałam w bloku z łazienką i wc razem i było nas 4 osoby dorosłe. Zatruliśmy się kiedyś jakimś mięsem czy czymś i na zmianę biegaliśmy do toalety. To dopiero była masakra jak jeden nie wyszedł a kolejny już potrzebował zasiąść. Na szczęście teraz mam już osobno kibelek i łazienkę bo jednak to jest wygoda a najlepiej to mieć 2 toalety no ale w bloku to nierealne :)
UsuńRóżne określenia slyszałam, ale żeby to nazwać wygraną, to nie 😁
OdpowiedzUsuńU nas są trzy toalety i tak, mam swój ulubiony kibelek i czasami muszę, bo się uduszę, mąż ustępuje, dobry człowiek :P wyrozumiały. Mam nadzieję, że czujesz się lepiej.
OdpowiedzUsuń