Kalina lubi ortodontę swojej córki.
Jest konkretny i poważny.
Rozumie, że córka Kaliny przyjeżdża na wizyty co kilka miesięcy i przygotowuje ją na dłuższe pobyty z dala od gabinetu lekarskiego.
Jest uczciwy. Mówi, gdy coś może boleć i mówi, kiedy ból minie.
Dziś córka Kaliny dotarła na wizytę z ogromnym trudem. Miała migrenę. Ledwo żywa weszła do gabinetu. Ortodonta zadał jej tylko jedno pytanie, wyłączył radio i gestami porozumiewał się ze swoją asystentką. Uszanował ból głowy. Człowieka uszanował.
najwyraźniej - znał ten ból, którego przecież nie widać i nie słychać. migreny to coś paskudnego. Nobla temu, kto znajdzie skuteczny lek.
OdpowiedzUsuńBiedni maturzyści, którzy mają migreny podczas matur...
Usuńczy córka Kaliny wystarczająco dużo pije ? bo trzeba 2 litry dziennie. Jako, że ja latami piłam o wiele mniej też miewałam migreny ale już nie mam
OdpowiedzUsuńPije, chociaż podczas bólu głowy przestaje zupełnie jeść, co też jest niedobre...
Usuńprzy migrenach to normalne ja też nie jadłam i miałam światłowstręt. No to inne przyczyny u Córki Kaliny to nie będę mędrkować. Współczuję bo wiem co to ból głowy :(
UsuńPrzeraża mnie to. Ona jest wyłączona z życia na ponad 36 godzin...
Usuńwspółczuję córce Kaliny, bardzo, nie mam migren ale ból głowy już tak. no i są ludzie empatyczni na świecie.
OdpowiedzUsuńSą tacy ludzie. Ich wybierajmy. Reszta niech się kisi z innymi bez empatii.
Usuń