sobota, 23 września 2023

problemy

Ma problemy psychiatryczne. Jest albo w manii, albo w ciężkiej depresji. Albo kupuje mnóstwo rzeczy, zapisuje dzieci do prywatnych szkół i robi przedpłaty na drogie wakacje, albo leży w łóżku, samookaleczona, bez możliwości jedzenia i picia. Nie ma stanów pośrednich. Gdy jest w manii odstawia leki, bo nie ma na nie czasu. Działa, działa, działa. Gdy jest w depresji - odstawia leki, bo chce umrzeć.

Do tego rodzina. Mąż i troje dzieci. Dwoje dzieci ma zdiagnozowane problemy psychiatryczne, jedno jest niepełnosprawne fizycznie. Koszmar. 




11 komentarzy:

  1. czy to dwubiegunowka? chyba tak, no to zaraz wszyscy bedziemy mieć chorobe psychiczna....po tych wyborach, jesli sie nie uda...

    OdpowiedzUsuń
  2. Hejka,bardzo lubie Twój blog.
    Pojawiam się co jakiś czas ,niestety nieregularnie.
    Chciałabym jednak przeczytać Twoje wszystkie posty.
    Czy jest u Ciebie na blogu,taki kalendarz pokazujący wszystkie wpisy od pierwszego.
    Czy ja go nie potrafię znależć ?
    Czy muszę po kolei klikajac "stary post " dotrzeć do początku?
    Super blog.
    Pozdrawiam serdecznia.
    Ilona.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hm... Chyba nie ma takiego czegoś. Zobaczę, czy umiem to dodać do głównej strony :-)

      Usuń
    2. Bardzo dziękuję i biorę się do czytania.
      Pozdrawiam.

      Usuń
  3. Brzmi dwubiegunowo. Współczuję i zostawiam myśl, że leczenie może dużo zmienić. Znam osoby z CHAD, które biorąc leki dają radę funkcjonować rodzinnie i nawet zawodowo. To nie musi być wyrok.

    OdpowiedzUsuń
  4. uuuu choroby psychiczne i ich leczenie to jest temat rzeka. Generalnie bez sądowego ubezwłasnowolnienia w temacie leczenia i ustanowienia opiekuna który o leczeniu będzie decydował to jest sprawa beznadziejna. Nawet jak się zmusi do leczenia (jedynie to się upilnuje w szpitalu w domu żadna rodzina aż tak dobra nie jest) to po wyjściu przeważnie się znów leki odstawia i wraca do punktu wyjścia a żeby znów posłać taką osobę na leczenie trzeba kolejnego sądowego wyroku. Generalnie to są bardzo często przegrane przypadki. Sami nie czują potrzeby leczenia bo w manii funkcjonują super. Znam drużynową harcerstwa która w stanie manii (o czym nikt nie wiedział, że jest chora) potrafiła załatwiać wszystko od obozów po jakieś kolonie, wolontariaty no cuda. Chwalili ją i nagrody dostawała. I znam Pana który miał schizofrenię zdiagnozowaną w zakonie skąd go z jej powodu wydalili. Przez 10 lat ciągle miał sprawy w sądzie i przymusowe leczenie, wychodził i wracał do swoich wizji i straszenia ludzi śmiercią, znowu sąd i znów leczenie. Jak się postarzał umieścili go w domu pomocy społecznej tam pilnowali mu leków i okazało się, że to był ich najmilszy pensjonariusz którego uwielbiał personel i inni mieszkańcy, udzielał się, pomagał, dusza człowiek.

    Ciężkie mają życie Ci ludzie ale i ciężko mieć z takimi do czynienia bo nic do nich nie dociera.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mają prawo sami o sobie decydować, ale zarówno w manii, jak i w depresji kiepsko sobie z tym radzą....

      Usuń
    2. ano mają. Akurat przedstawiłaś łagodny przypadek ale pomyśl sobie ile takich dwubiegunowców i schizofreników zafiksowanych na robieniu innym krzywdy chodzi na co dzień po ulicy nie biorąc leków ? możesz od takiego oberwać w autobusie na ulicy gdziekolwiek i nawet się nie zorientujesz o co mu chodziło. Znam osobiście przypadek taki właśnie zgłoszony przez wystraszonych sąsiadów na policję i policja powiedziała, że dopóki nikomu nie zrobi krzywdy i ten ktoś nie wniesie skargi to nic nie mogą zrobić.

      Usuń

Miejsce na "myśli nieuczesane":