- A pani jak się nazywa? Aha. To proszę czekać. A pani? Aha. Proszę też czekać. A pan? A pan na jakie badanie czeka? Głowy, tak? To proszę czekać. Proszę nie podchodzić do mnie, bo co pani sobie myśli? Pani myśli, że taka rejestracja to jest nic? A ja tu mam bardzo odpowiedzialną pracę i proszę czekać. A pani? Pani prywatnie, tak? Bardzo proszę. Niech pani od razu podejdzie. Nie, wyniki do odbioru dopiero za trzy tygodnie. Nie, proszę pani, ja nie do pani. Pani odbiera w poniedziałek, bo pani robi odpłatnie.
piątek, 29 kwietnia 2016
odpowiedzialną
- A pani jak się nazywa? Aha. To proszę czekać. A pani? Aha. Proszę też czekać. A pan? A pan na jakie badanie czeka? Głowy, tak? To proszę czekać. Proszę nie podchodzić do mnie, bo co pani sobie myśli? Pani myśli, że taka rejestracja to jest nic? A ja tu mam bardzo odpowiedzialną pracę i proszę czekać. A pani? Pani prywatnie, tak? Bardzo proszę. Niech pani od razu podejdzie. Nie, wyniki do odbioru dopiero za trzy tygodnie. Nie, proszę pani, ja nie do pani. Pani odbiera w poniedziałek, bo pani robi odpłatnie.
czwartek, 28 kwietnia 2016
sieci
![]() |
| boredpanda |
- To cudownie! Wreszcie będę mogła pracować na balkonie i posadzę poziomki w doniczkach i malutkie pomidorki! Może od razu wypiorę wszystkie czapki i szaliki, żeby już na to nie patrzeć?!
- Ale ja tego nie przeczytałam w prognozie pogody.
- A gdzie?
- Jako żart...
- Jaki żart?
- No wiesz, taki żart... Początek był: maj będzie bardzo ciepły w tym roku...
- A koniec?
- A koniec był: ... i będziemy mogli chodzić w klapkach po śniegu...
- ?!?!@%?!
podręcznym
![]() |
| boredpanda |
- Jak to: bez?
- Nie kupiłaś biletu na bagaż, więc lecisz tylko z podręcznym. A do podręcznego nie możesz wziąć takich strasznie niebezpiecznych rzeczy.
- Pokaż! Nie, to niemożliwe...
Czy ktoś wie, jak to się robi?
poniedziałek, 25 kwietnia 2016
wspomnienia
- Gdy byłam małą dziewczynką, spędziłam jakieś wakacje w Ciechocinku. Codziennie chodziłam wdychać aromat solanki z tężni i wkładałam w przepastne wówczas synapsy nerwowe wspomnienia z jakże cudownych wakacji z babcią. Jako dorosła osoba przejeżdżałam przez Ciechocinek ze znajomymi. "Do tężni, do tężni!" wykrzyczałam, widząc tablicę z nazwą miejscowości, i namówiłam znajomych na zwiedzanie tych sięgających nieba, gigantycznych, długich po horyzont, niewiarygodnie stromych budowli, z których woda ścieka jak z Niagary, a w ich wnętrzu można chodzić długimi, krętymi korytarzami, tak skomplikowanymi, że trzeba się trzymać kogoś za rękę, żeby się nie zgubić.- Będzie jakaś puenta?
- Nie rozumiem, dlaczego musieli te tężnie zmniejszyć, skrócić, wyprostować i pozbawić 90% wody, bo to przecież niemożliwe, żeby moja pamięć...
niedziela, 24 kwietnia 2016
wymierzenia
- Zgubiłam książkę. Z biblioteki. Nadchodzi nieuchronnie termin wymierzenia kary finansowej.- Jaka to książka?
- Stasiuka coś.
- Nie, ja nie mam.
- A może jednak?
- Nie, na pewno to nie to. Ja mam tylko twoją "Noc. Słowiańsko-germańska tragifarsa medyczna" Stasiuka, nie mam "Coś".
- To jest właśnie to! Powiedziałam "coś", bo nie pamiętałam dokładnie tytułu.
- Ta dzisiejsza literatura... Człowiek się wszystkiego spodziewa...
przytulić
piątek, 22 kwietnia 2016
jednostką
- Mam swój prywatny system miar i wag. Otóż mierzę nim moją zażyłość z różnymi ludźmi. Jednostką miary jest spotkanie. Dzwonię zatem lub sms-uję do kogoś i pytam, czy może się ze mną spotkać. I tu zaczyna się rzeczona jednostka. Niektóre znajomości mierzy się w nanosekundach (jadę!). Inne w godzinach (wieczorem?). Jeszcze inne w dniach (w środę?). Są też tacy, którzy reagują moim ulubionym "koniecznie". To się mierzy w latach świetlnych.- A do jakiej kategorii zaliczasz naszą zażyłość?
- To jest przypadek szczególny!
- No nie wiem... Jeśli pytasz, czy mogę się z tobą spotkać, ustalamy godzinę, ja do ciebie jadę przez puszcze i knieje, a ty mi otwierasz zaspana bo zapomniałaś, to czym ja mam to zmierzyć?
- To jest zupełnie inna zmienna i ją się mierzy w Alzheimerach. Fizyka się kłania!
- Jądrowa...
wtorek, 19 kwietnia 2016
ogniem
![]() |
| malezoo.eu |
- A moja córka zwiedzała Wawel, gdy była małą dziewczynką. Stojąc przed smokiem namówiła tatę, żeby wysłał stosownego sms-a na podany pod smokiem numer, bo marzyła o tym, żeby smok do niej ogniem przemówił. Sms-a wysłali, a ognia nie było. Oszukał ją smok. Smok! Wawelski!
- Jezu, to ja ze zdechłym chomikiem podmienionym na innego to miałam złote dzieciństwo!
potrzebował
- Papież Urban VIII zburzył połowę Rzymu i Watykanu, bo potrzebował materiałów na budowę Bazyliki św. Piotra.
- A jak ja ostatnio pomyłkowo obcięłam rękaw od Twojego polara, bo córka pilnie potrzebowała bluzeczkę dla misia, to było wielkie 'halo'...
- A jak ja ostatnio pomyłkowo obcięłam rękaw od Twojego polara, bo córka pilnie potrzebowała bluzeczkę dla misia, to było wielkie 'halo'...
sobota, 16 kwietnia 2016
ile
pytanie: Ile można zjeść pierogów z truskawkami?
poprawna odpowiedź: Jeszcze jednego malutkiego...
poprawna odpowiedź: Jeszcze jednego malutkiego...
piątek, 15 kwietnia 2016
tapicerskiego
- Mogłabyś mi pomóc?- Ok. A co mam zrobić?
- Chodzi o to, żebyś podjechała jutro na Katowicką po fotel. Trzeba go odebrać od jakiegoś gościa. Tu masz adres. I ten fotel trzeba zawieźć na Warszawską do takiego starego warsztatu tapicerskiego. Jak będziesz już jechać, to najpierw zadzwoń, bo ten tapicer często pracuje u kogoś w domu i może go akurat nie być. Tylko sprawdź dokładnie, czy on na pewno ma ten kolor, który ja zamawiałam. Tu masz próbkę. I trzeba zabrać od niego gotowy podnóżek. Tylko sprawdź...
- A może pojedziesz tam ze mną?
- Ja nie mogę. Jutro mam zajęty dzień.
czwartek, 14 kwietnia 2016
zakup
kolęd
środa, 13 kwietnia 2016
szyby
wtorek, 12 kwietnia 2016
dałoby
- Szanowna pani, ja mam tylko jedno pytanie do pani. Ja nie jestem pijakiem. Ja zbieram na chleb. Gdyby mogła pani jakoś wspomóc potrzebującego...- Nie dam panu pieniędzy, bo coś mi się wydaje, że jednak kupi pan alkohol. Może kupię panu coś innego w sklepie. Na co ma pan ochotę?
- Jeśli coś innego, to... Może piwko, szefowa, dałoby radę?
poniedziałek, 11 kwietnia 2016
czkawkę
- Mamo, wiesz skąd się bierze czkawka?- Podobno ma coś wspólnego z powietrzem.
- Niemożliwe. Przecież jeszcze w brzuchu u mamy dzieci mają czkawkę, a tam nie ma powietrza.
- To może ma coś wspólnego z zimnem?
- Wtedy nigdy nie miałabyś czkawki podczas upałów!
- To nie wiem.
- No właśnie. A ja wiem!
matura
- W podręczniku do trzeciej klasy było zadanie, które uczniowie oraz wszyscy rodzice próbowali rozwiązać przez całą niedzielą. Kontakty telefoniczne, mailowe, grupa wsparcia na facebooku - nic. - Wiesz, trzecia klasa to nie żarty. W końcu za miesiąc matura!
- To była trzecia klasa podstawówki!
- A... No tak... I jak się skończyło?
- Spytałam starszą córkę, jak to rozwiązać, a ona mi powiedziała, żebym wpisała początek treści zadania w google.
- I co?
- Wyskoczyły setki stron z rozwiązaniami.
- Boże...
- Nie! Myślę, że akurat w tym zadaniu Bóg nie maczał palców...
niedziela, 10 kwietnia 2016
miejscu
- I nie wkurzasz się? Przecież ktoś zaparkował na twoim miejscu!?- Nie ma się co wkurzać. Teraz nic nie będę robić, bo za godzinę wyjeżdżam. Ale jak wrócę wieczorem, to zastawię go na amen. A rano nie wstaję, więc gość będzie mógł wyjechać dopiero w południe.
- A jeśli on jest tu nowy i nie wie, że wszystkie miejsca na parkingu są prywatne?
- Nauka kosztuje. Czasem pieniądze, czasem wrzody...
czwartek, 7 kwietnia 2016
powstańców
środa, 6 kwietnia 2016
lato
- Mam swój prywatny system oceny, kiedy jest już lato. I według tego systemu - już jest! Otóż lato pojawia się wtedy, gdy klimatyzacja w samochodzie ustawiona jest na niższą temperaturę, niż ta na zewnątrz.- To ile było na zewnątrz?
- 22.
- A w środku?
- 21,5.
- Nieduża różnica...
- Nieduża, ale to jest mały krok klimatyzacji, który stanowi ogromny krok dla ludzkości!
- Ale to było wczoraj, bo dziś...
- Dziś miś, jutro futro.
Subskrybuj:
Posty (Atom)








