- Zgubiłam książkę. Z biblioteki. Nadchodzi nieuchronnie termin wymierzenia kary finansowej.- Jaka to książka?
- Stasiuka coś.
- Nie, ja nie mam.
- A może jednak?
- Nie, na pewno to nie to. Ja mam tylko twoją "Noc. Słowiańsko-germańska tragifarsa medyczna" Stasiuka, nie mam "Coś".
- To jest właśnie to! Powiedziałam "coś", bo nie pamiętałam dokładnie tytułu.
- Ta dzisiejsza literatura... Człowiek się wszystkiego spodziewa...
Najważniejsze, że jest. Ostatnio znajoma zaczepiła mnie, że ma moją książkę i niedługo odda. A, że to już ze dwa lata, zapomniałam, więc pytam:
OdpowiedzUsuń- A co to za książka?
- No ksiażka.
- Ale tytuł?
- No gruba taka.
więc ci dzisiejsi czytelnicy...
W czasach napierającej z każdej strony mody na "fit" gruba książka wydaje się być czymś niestosownym... ;-)
UsuńMoze wreszcie naprawila ta chwiejaca sie szafke i ksiazka jej juz niepotrzebna ;)
UsuńPacz pani, ale mamy timing! :))))
UsuńZ całą pewnością książka jest tańsza niż nowa noga do szafki. Zwłaszcza cudza książka... ;-)
Usuńmożliwe, na przeczytanych książkach postawiałam lampkę nocną :)
UsuńUff, ulżyło mi, że się znalazła. :-)
OdpowiedzUsuńPoszukiwanie książki w domu przypomina poszukiwanie... książki w domu. Kto kiedykolwiek szukał, ten wie ;-)
Usuń"Coś" to byłby wcale rozbudowany tytuł. Taki Jackson Pollock w już 1952 namalował obraz i nazwał go "Numer 11". A przecież sztuka musi się rozwijać, znaczy tytuł powinien być jeszcze skromniejszy.
OdpowiedzUsuńChyba że dzieło nietęgie, to niech chociaż tytuł ma imponujący ;-)
UsuńA ja jako dziecko czytałam książkę pt. "Coś". Nie pamiętam już kto ją napisał, na pewno nie King. Czytałam wszędzie i o każdej porze, tym razem u babci. Ciocia pyta: - Co czytasz, Monisiu? (albowiem do mnie w rodzinie wszyscy mówią Monisiu). A ja: -Coś!.
OdpowiedzUsuńCiocia się trochę obraziła, a mnie palił wstyd, bo odpowiedź, chodź prawdziwa, stała się mimo woli niegrzeczna.
A pięcioro dzieci obok nie siedziało? ;-)
UsuńMoże i siedziało, ale nie wzięło w obronę Moni... ;-)
UsuńZgubienie książki z biblioteki, zgubienie jakiejkolwiek książki, to wielkie przestępstwo! ;)
OdpowiedzUsuń