piątek, 29 kwietnia 2016

odpowiedzialną

- A pani jak się nazywa? Aha. To proszę czekać. A pani? Aha. Proszę też czekać. A pan? A pan na jakie badanie czeka? Głowy, tak? To proszę czekać. Proszę nie podchodzić do mnie, bo co pani sobie myśli? Pani myśli, że taka rejestracja to jest nic? A ja tu mam bardzo odpowiedzialną pracę i proszę czekać. A pani? Pani prywatnie, tak? Bardzo proszę. Niech pani od razu podejdzie. Nie, wyniki do odbioru dopiero za trzy tygodnie. Nie, proszę pani, ja nie do pani. Pani odbiera w poniedziałek, bo pani robi odpłatnie.

16 komentarzy:

  1. To ja jestem ta z dużą ilością małych chaosów :)

    OdpowiedzUsuń
  2. tylko nam się wydaje, że to chaos. Pani w rejestracji jest boginią porządku i świetnie się orientuje kto prywatnie bez kolejki a kto z NFZ przyszedł na badanie o kilka lat za wcześnie :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kilka lat za wcześnie... A po badaniu okazuje się, że kilka lat za późno...

      Usuń
    2. a to już inna bajka. Niestety. Mój mąż ma 30 maja zabieg na kolano na który czekał z NFZ 2 lata i 8 miesięcy bo raczej nie uśmiechało nam się zapłacić za to prywatnie 10 tysiaków i to o ile nie będzie jakichś komplikacji ...

      Usuń
    3. Oby mu terminu nie zmienili. Miałam taką przygodę z usuwaniem migdałków. Załatwiłam zastępstwo w pracy, zorganizowałam opiekę nad dziećmi, a w szpitalu dowiedziałam się, że przekładają mi termin o tydzień. Myślałam, że się popłaczę. Na szczęście cudem jakaś kobieta ozdrowiała przedwcześnie i jednak mnie wzięli...

      Usuń
  3. no i co ci mam napisać ))) że to prawda, cała prawda i święta prawda o służbie zdrowia, się zastanawiam czy w ogóle powinni nam jeszcze coś odciągać na służbe zdrowia przecież bulimy i tak prywatnie za ginekologa, za dentystę, za dodatkowe badania, a nawet za wyniki ... a tu podają do publicznej wiadomości, że najwięcej kasy pobierają z naszych danin na emerytury, renty, SŁUŻBĘ ZDROWIA i oświatę dokładnie w tej kolejności...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Byłam kiedyś na NFZ u dentysty. Zaproponowano mi ciemnoszare plomby, ale i tak tylko w niektórych zębach, bo NFZ nie refunduje leczenia wszystkich. A mnie, cholera jasna, wszystkie zęby wyrosły ;-)

      Usuń
    2. O, tu tutaj mamy o stopien wyzej ;) - kasa chorych placi nam za cementowe plomby. A za takie z lepszego "czegos", co sie nie wykruszaja tak szybko, to trzeba sobie zaplacic samemu mniej wiecej 2/3 ceny.

      Usuń
    3. No to masz pełen luksus! Możesz się nawet od czasu do czasu szeroko uśmiechnąć ;-)

      Usuń
  4. A na mnie pani w rejestracji strasznie ostatnio nakrzyczała, poczułam się jak przedszkolak.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dobrze rozumiem. Pani, którą opisałam, wystosowała pod moim adresem kilka karcących uwag... Taka malutka się stałam... O, taka malutka... ;-)

      Usuń
    2. Polska, to dziki kraj. Tutaj, gdzie mieszkam, urzędnik za coś takiego leci fiuuu z pracy, z resztą wszyscy są mili, na początku zastanawiałam się, co jest z nimi nie tak, że są tacy otwarci, ta polska podejrzliwość, na szczęście już mi przeszło. Ale tu widać, że ludzie lubią ludzi, swoją pracę i każdy chce być pomocny... jakie to proste.

      Usuń
    3. Gdyby ta pani była miła dla pacjentów, pacjenci byliby dla niej milsi i pracowałoby się jej o wiele przyjemniej. Bardzo proste, a jednak bardzo trudne...

      Usuń
  5. Panie w rejestracji (nie wszystkie, ale ja mam do takich szczęście), są ważniejsze od doktora ;).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dawno nie korzystałam z usług pań rejestratorek i dzięki tej ostatniej przygodzie poczułam "powrót do przeszłości"... ;-)

      Usuń

Miejsce na "myśli nieuczesane":