- W podręczniku do trzeciej klasy było zadanie, które uczniowie oraz wszyscy rodzice próbowali rozwiązać przez całą niedzielą. Kontakty telefoniczne, mailowe, grupa wsparcia na facebooku - nic. - Wiesz, trzecia klasa to nie żarty. W końcu za miesiąc matura!
- To była trzecia klasa podstawówki!
- A... No tak... I jak się skończyło?
- Spytałam starszą córkę, jak to rozwiązać, a ona mi powiedziała, żebym wpisała początek treści zadania w google.
- I co?
- Wyskoczyły setki stron z rozwiązaniami.
- Boże...
- Nie! Myślę, że akurat w tym zadaniu Bóg nie maczał palców...
boże borykam się z pracami samodzielnymi moich uczniów w technikum na tej właśnie zasadzie...żarty się skończyły, bo gdy mają napisać coś samodzielnie w klasie, to tragedia!!!!wszystkie prace pisemne konsultuję z googlem i bezlitośnie ruguje nawet kilka zdań wtrąconych, jeśli to nie w cytacie, oraz obniżam oceny, a w przypadku skopiowania po całości- wystawiam jedynki.
OdpowiedzUsuńTo od razu widać, który fragment napisany jest innym językiem. Niestety "pożyczanie" z googla, nawet wśród pracowników naukowych wyższych uczelni, jest nagminne...
Usuńa swoja drogą to ))))))))) buchacha dla rodzicieli )))))))))
OdpowiedzUsuńDzieci są zawsze mądrzejsze od własnych rodziców! :-)
Usuń"Uwielbiam" takie zadania. Kasia miała 5 jablek, jedno zjadła a dwa dała mamie - ile wynosi odległosc z Marsa do Jowisza mierzona na łokcie. Brrr.
OdpowiedzUsuńAle grupa wsparcia na fejsbuku - jeju, czasy sie zmieniaja :)
No, może nie jest to oficjalna grupa wsparcia, ale tak działa ;-)
UsuńO raju, dobrze, że wszelkie szkolne sprawy mam już za sobą :)
OdpowiedzUsuńZawsze może napaść na Ciebie problem szkolny np. w postaci uroczego synka sąsiadów, dzierżącego zbiór zadań w jednej dłoni i kalkulator w drugiej... ;-)
Usuńtfuuu, oby żaden się nie przyplątał :)
UsuńZacznij powtarzać ułamki! ;-)
Usuńułamki relaks, ciąg Fibonacciego i logika - daję radę, jestem w tej chwili na drugim roku studiów inżynierskich :P geometria wykreślna to mój konik :)
Usuńteraz siedzę w Pythonie i Javie. Ale studia, to jednak przyjemność, inna relacja z profesorami :) a jak dziecko ich nieco zagina, to luks.
kiss
tzn studia dziecka, nie moje :P
Usuńno cóż nasze prace magisterskie też były plagiatowane w sporym % nim wykombinowali programy do sprawdzania tego. Więc domyślam się, że teraz wszystkie domowe wypracowania są zerżnięte żywcem z neta to i pewnie zadanie domowe można tam znaleźć. Wszystko ma plusy i minusy ... jak zawsze :)
OdpowiedzUsuńBTW: raczej należy się zastanowić czemu rodzice nie potrafią rozwiązać zadania na poziomie 3 klasy podstawówki :) ja bym już pewnie wymiękła w przedszkolu ...
Problem z zadaniami podstawówkowymi jest taki, że należy je rozwiązać metodami znanymi dziecku. Stąd poprzeczka zawieszona jest bardzo wysoko. Zadania licealne są paradoksalnie prostsze, bo każdy sposób rozwiązania jest dobry ;-)
Usuń