- Mogłabyś mi pomóc?- Ok. A co mam zrobić?
- Chodzi o to, żebyś podjechała jutro na Katowicką po fotel. Trzeba go odebrać od jakiegoś gościa. Tu masz adres. I ten fotel trzeba zawieźć na Warszawską do takiego starego warsztatu tapicerskiego. Jak będziesz już jechać, to najpierw zadzwoń, bo ten tapicer często pracuje u kogoś w domu i może go akurat nie być. Tylko sprawdź dokładnie, czy on na pewno ma ten kolor, który ja zamawiałam. Tu masz próbkę. I trzeba zabrać od niego gotowy podnóżek. Tylko sprawdź...
- A może pojedziesz tam ze mną?
- Ja nie mogę. Jutro mam zajęty dzień.
w mordę jeża mieszkamy w tym samym mieście :D
OdpowiedzUsuńTak czułam! ;-)
Usuńale swoją drogą ciekawe ile miast w PL ma obie ulice :) na pewno z kilkanaście o ile nie "dziesiąt" :)
UsuńMój mąż mnie czasami tak męczy...
OdpowiedzUsuńI nawet wtedy miłość wszystko zwycięża, Małgosiu? ;-)
UsuńWciąż iskrzy :)
UsuńJak z Katowickiej na Warszawską to chyba najlepiej przez Browarną? ;-)
OdpowiedzUsuńBrowarna daje nadzieję na uniknięcia katastrofalnych korków... ;-)
Usuńeeee to ja jestem stroną męczącą... także ekhm
OdpowiedzUsuńNo dobra. To gdzie ten fotel? ;-D
Usuń