
- Obraz Jacksona Pollocka "Number 11" został wyceniony na ok. 100 mln dolarów.
- Ten, na który wyciskał jednym ruchem ręki farbę z tubki na płótno?
- Yhy... Prawdopodobnie robił to w stanie wskazującym...
- To był w takim razie najbardziej korzystny finansowo zakup alkoholu na świecie!
zastanawiam się czy jakbym się porządnie ujarała to czy byłabym w stanie popełnić też również takie arcydzieło ... może bym mogła już potem nie pracować ... hmmm warto rozważyć.
OdpowiedzUsuńGra warta świeczki! ;-)
UsuńUzywal tez wentylatora w celach rozbryzgowych, zdaje sie ze w póznych pracach. I kupowano jego obrazy i za wiecej niz 100 mln. Chociaz mialam kolege, który robil takie same, tylko mniejsze, i wszyscy mówili, ze wariat...
OdpowiedzUsuńTak wygląda podłoga w pokoju dziecięcym, gdy zapomnimy rozłożyć folię, a dzieci zajmują się malowaniem. Albo nawet ładniej ;-)
Usuń...to moja ulubiona technika malowania)) i zachęcam do niej dzieciaki oraz udowadniam, że wszystkie mają talent - najpierw malują z rozbryzgiem, a potem pokazuję dzieła Polloca i ...opowiadam o kwotach za jakie poszły.;-)
OdpowiedzUsuńJest tylko jeden mały, malutki, minimalny problem: trzeba znaleźć kupca. Oprócz tego - wszystko jest dokładnie tak jak u Pollocka ;-)
Usuńpo oglądnięciu pewnego filmu mam brzydkie skojarzenia jak widzę takie dzieła ;)
OdpowiedzUsuńJakiego?
UsuńJa mam przewlekłą sklerozę, tytułu nie pamiętam, ale z tego co pamiętam film był całkiem ok, oprócz tej jednej sceny.
UsuńPani poznaje pana i zabiera go na prezentację dla VIP-ów do teatru. Jakiś sławny malarz maluje na oczach publiczności dzieło.
I w tym momencie przerwę, bo nie jestem pewna, czy chcesz mieć takie skojarzenia jak ja ;).
O, to rzeczywiście. Chociaż teraz włączyła mi się wyobraźnia, a to bardzo niebezpieczne narzędzie... ;-)
UsuńCzyżbym obudziła bestię?
UsuńMusi trafić swój na swojego i leci...
OdpowiedzUsuńZwłaszcza cena leci ;-)
UsuńO to chodzi w sztuce, właśnie o to chodzi :*
UsuńI na bank nie o sztukę :) kiss