Środa:
- Kalina rozdmuchała niepotrzebnie sprawę i ja jestem takiemu postępowaniu całkowicie przeciwna.
Czwartek:
- Jak pani Dyrektor widzi, nasza szybka i stanowcza reakcja doprowadziła do rozwiązania sprawy.
Te same usta, ta sama osoba.
Pogarda Kaliny dla tej osoby osiągnęła the highest level.
I jeszcze się poskarżę tutaj, bo w domu nie marudzę: mierzę rano, po południu i wieczorem ciśnienie. Cholera! Mam nadciśnienie jak ta lala! Poniżej 120 zeszłam tylko raz i to rano.
W poniedziałek idę do lekarza. Poproszę jeszcze o zbadanie żelaza, bo coś czuję, że całe zużyłam i jadę na kredyt.