poniedziałek, 23 stycznia 2023

kalendarzowym

Kupiłam sobie kalendarz Loesje na ubiegły rok. Nie lubię wiszących kalendarzy. Wydzieranych też nie, więc wiedziałam, że i tak nie będę korzystać z niego w sensie kalendarzowym. Chciałam tylko poczytać cudne teksty. Ubiegłoroczny kalendarz był o wiele tańszy niż tegoroczny, więc wybór był oczywisty.

Wpis na 23 stycznia: 

"W moich planach 

wielka improwizacja."


Na innej kartce z tego samego kalendarza:

"Z punktu widzenia

Drogi Mlecznej

wszyscy jesteśmy ze wsi".


Pozdrawia Kalina

ze wsi




niedziela, 22 stycznia 2023

znokautowany

- Tato, podwieziesz mnie jutro do szkoły? - spytała córka Kaliny tym swoim najbardziej słodkim głosem. Użyła do tego jeszcze dodatkowej broni w postaci przechylonej głowy. 
- A dlaczego? - spytał tata, chociaż i tak już wiedział, że będzie jutro wstawał wcześniej niż zwykle. Przecież zawsze przegrywa z proszącą córką.
- Bo śnieg, i zimno, i ciemno, i poniedziałek, i ogólnie...
- No dobrze - powiedział zrezygnowany. - A jak nie będzie już śniegu?
- Bo nie będzie śniegu, i zimno, i ciemno i poniedziałek...  - zaczęła córka.
Już nawet nie odpowiedział. Nie miał siły. Leżał znokautowany i czekał na lepsze dni. A one nie nadejdą. Bo tak to jest, gdy ma się dwie córki. A one proszą.

macki

Kalina upiekła portugalski chleb na drożdżach. 

Kalina nie byłaby sobą, gdyby czegoś nie zapomniała, więc naturalnie zapomniała, że ciasto miało wyrastać 2 godziny. 

Po około 5 godzinach ciasto wyszło z naczynia, wytworzyło cudne, elastyczne macki, którymi zaczęło zagospodarowywać przestrzeń kuchenną. 

Mąż Kaliny uznał, że to kolejny odcinek filmu "Obcy". Tym razem "Obcy w kuchni". 

Co ciekawe, ciasto było tak niezwykłe, że macki grzecznie odklejały się od blatu i przemieściły się wraz z sednem ciasta, gdy Kalina próbowała przenieść wszystko na blachę do pieczenia.

Wieczorem chleb był gotowy. Pyszna, chrupiąca, gruba skórka. 

1/3 chleba została zjedzona, zanim chleb wystygł.

1/3 chleba została zjedzona rano.

1/3 prawdopodobnie nie doczeka kolacji.

I taki jego los.


sobota, 21 stycznia 2023

czarodziejska

 Rzadko porzucam powieść z poczuciem, że się nie zaprzyjaźnimy. Martel Yann napisał "Ja" i całkowicie mnie rozczarował. Wróć. To ja całkowicie rozczarowałam się tą powieścią. Sprawdziłam oceny na Biblionetce i są wysokie. 

"Ja" powędrowało do przyjaciółki, która organizuje bazarki charytatywne. 

Po takim rozczarowaniu kilka dni chodziłam i obwąchiwałam półkę z książkami, których jeszcze nie przeczytałam. I nagle dziś, na blogu Margot olśnienie! "Czarodziejska góra" Tomasza Manna! Za oknem wolno opadają białe płaty śniegu, jest sobota, mam w ręku kawę, leżę jeszcze w łóżku i to jest absolutnie najlepszy moment na Manna. 

Hansie Castorpie, przyjeżdżaj do Davos! Czekam na dworcu! :-)


piątek, 20 stycznia 2023

drobnostek

A może po siedmiu latach złych czas na choćby jeden rok dobry?

I powinnam się cieszyć z każdej drobnostki, która mnie spotkała?

A wymazywać te przykre rzeczy i ich nie celebrować? I może to jest tajemnica...

Zatem lista wczorajszych drobnostek:

- Moja córka bardzo cię lubi i ciągle o tobie opowiada - to mama z klasy młodszej córki. Bardzo miłe.

- Problem z jajnikiem, który pani miała, został rozwiązany. Co prawda są jeszcze inne wątpliwości i trzeba je wyjaśnić, ale tamtego kłopotu już nie ma - to ginekolog. W sumie też miłe. Jest spora szansa, że wyjaśnianie będzie miało dobry koniec.

- Chciałem z panią porozmawiać, żeby się wygadać - to pewien tata ze szkoły. Po przemyśleniu dochodzę do wniosku, że to też miłe. 

- Gdy poznałaś tatę Huberta, to już nie masz wątpliwości, czy mogę jechać z nim na narty? - to młodsza córka. To bezapelacyjnie cudowne, że nie walczy, tylko argumentuje i przekonuje. 

- Mamo, nie ma sprawy. Przyjadę sama z lotniska. Najważniejsze, że udało ci się tak szybko ustalić termin badania - to starsza córka. Troskliwa.

- Chciałem przeprosić wszystkie osoby, które obraziłem swoimi słowami - to uczeń z mojej klasy, po moim przemówieniu. 


I chociaż od 7.30 do 14.30 miałam lekcje, od 14.30 do 16.00 spotkanie z rodzicem uczennicy, od 18.00 do 18.30 byłam na na zebraniu w liceum, a od 19.00 do 20.00 na badaniach w szpitalu, to czułam, że ten dzień mógłby jeszcze trwać i trwać. 

poniedziałek, 16 stycznia 2023

łóżka

- Mamo, jak ty niesamowicie szybko wskakujesz do łóżka - powiedziała córka Kaliny.

Panie i Panowie, oto Kalina - mistrzyni świata w skokach do łóżka.

niedziela, 15 stycznia 2023

obejrzyj

Film nosi tytuł "Lunana". 

Jest cudowną, poetycką, niezwykle estetyczną bajką o szczęściu. 

Przepiękne krajobrazy, oszczędne dźwięki, wspaniałe dzieci, grające samych siebie. 

Czyli: Kalina mówi - obejrzyj, jeśli masz okazję. 

Kalina nie wie dokładnie ile trwał, bo straciła poczucie czasu. Za krótko. 

I naprawdę rzadko się zdarza, że Kalina traci w kinie poczucie rzeczywistości. A straciła.

zakończenie

- Skończyłam książkę - powiedziała córka Kaliny, która całą sobotę czytała.
- Podobała ci się?
- Tak. Jest ok.
- O czym?
- O dziewczynie w moim wieku, która pochodzi z biednej rodziny i nagle dowiaduje się, że odziedziczyła spadek. A wcale nie znała osoby, która zmarła. 
- Okazało się, że jest jej wnuczką?
- Nie. 
- Powiedz mi, jakie jest zakończenie. 
- Nie mogę.
- Ja jej nie będę czytała. 
- Nie mogę.
- No proszę cię.
- Nie mogę.
- Dlaczego nie możesz? Uważasz, że nie można nikomu mówić zakończenia książki?
- Och, nie. Nie mogę ci powiedzieć, bo skończyłam pierwszy tom, a są jeszcze dwa. I nie wiem, jakie jest zakończenie.

czwartek, 12 stycznia 2023

wierzy

 Jeśli ktoś coś Kalinie mówi, to Kalina wierzy.  Jeśli sprawa się nagle "rypnie", kłamstwo wychodzi na jaw, autor zaczyna bezradnie walczyć z pogrążaniem się w kolejnych kłamstwach, żeby ratować poprzednie, to Kalinie trudno jest potem uwierzyć w cokolwiek, co ten ktoś mówi. 

Ale nigdy Kalina nie znalazła w sobie tyle odwagi, żeby przyznać się, że widzi, słyszy i czuje kłamstwo.

Ciekawe, czy kłamca wie, że Kalina wie i gramy w podwójną grę, czy też nie.

Kiedyś, przed laty, Kalina znała osobę, kłamiącą bezustannie. Kalina w pewnym momencie straciła serce do tej osoby i przestała się z nią kontaktować. Teraz dotarły do Kaliny informacje, że ta osoba czuje się przez Kalinę potraktowana bardzo źle. Czyli kłamać Kalinie - jest dobrze. Zostać porzuconym przez okłamywaną Kalinę - bardzo źle. 

Jednak dobrze, że Kalina poszła swoją drogą. 


paszczy

Kalina nie lubi siedzieć w knajpce z kimś, kto bardzo głośno mówi. Zwłaszcza, jeśli ten ktoś opowiada o rzeczach, o których niekoniecznie wszyscy dookoła muszą słyszeć.

I chyba to brak asertywności Kaliny sprawia, że Kalina nie zapcha paszczy takiego kogoś wielkim kawałkiem szarlotki. Żeby nie krzyczał o swoich intymnych sprawach. W miejscu publicznym.

wtorek, 10 stycznia 2023

chasydzkiej

 Skończyła Kalina czytać "Unorthodox" i aż zęby Kalinę zabolały. 

Bo zgrzytała Kalina zębami nad zniewoleniem, nad ograniczeniami, nad wstecznością. 

Mieszkała Kalina kiedyś podczas wakacji w chasydzkiej dzielnicy, ale do głowy Kalinie nie przyszło, że to właściwie więzienie jest. 

Że tradycja podcina ludziom skrzydła. Że chasydzi chasydom wilkiem. I że potępiają Izrael. Świat za mały jest. Albo właśnie za duży i nie może się pomieścić w głowie Kaliny.

radę

Wczoraj młodsza córka Kaliny poprosiła swoją mamę o radę.
Rada dotyczyła przyjaźni. A dokładnie - szczerości w przyjaźni.
Kalina powiedziała, co sama zrobiła kiedyś w podobnej sytuacji, nie udzielając rad ani instrukcji. Córka chwilę jeszcze poleżała obok Kaliny, wtulając się w jej kolana, i poszła uśmiechnięta do swojego pokoju.
Kalina nigdy nie spyta, co córka ostatecznie zrobiła, bo w tej sprawie nie rada była ważna. I nie było ważne to, co córka postanowi zrobić.
Ważne było to, że Kalina ma córkę, a córka ma Kalinę. I że Kalina ma kolana. I inne, wygodne miejsca na ciele. 
Jutro młodsza córka Kaliny zaczyna pewien etap w swoim życiu. Nowy. Wczoraj, jeszcze przed kolanami, powiedziała, że wcale się go nie boi. 
Nie boi. 
Córka. 
Nowego się nie boi.
Juhu!

kanału

 Lis zaczął pisać. Zaczął znowu. 

Ale mój blog nie chce tego pokazywać. Pisze mi, że nie wykrywa kanału. 

Oznacza to, że Lis nie pisze w kanale, co w gruncie rzeczy jest pozytywną informację. 

Dostałam informację, że mój blog nie będzie wyświetlał mi informacji o nowych wpisach Lisa.

I to już nie jest pozytywna informacja.

Lis nadal tkwi u mnie na liście z ubiegłoroczną datą. 

Taka sytuacja. 


poniedziałek, 9 stycznia 2023

kwiatowo

Praca z dziećmi z niepełnosprawnością intelektualną jest niezwykła.

Niezwykła pod każdym względem.

Człowiek uczy się, co jest w życiu najważniejsze ("mama mnie kocha, bo zrobiła mi znowu kanapkę z serkiem").

Uczy się też hierarchii ważności ("nie będę już dzisiaj pisał, bo mi się palce zmęczyły").

Oraz tego, że w życiu nie ma przeszłości i przyszłości. Jest tylko tu i teraz ("mogłaby pani ze mną zostać tutaj, bo podobają mi się dzisiaj te piłki?").

Poznaje też wagę komplementu ("pani tak ładnie rysuje jelito").

A nawet dowiaduje się prawdy o sobie, takiej jakiej nie dowie się nigdzie indziej ("nie lubię jak pani nosi taką sukienkę, bo mój kot miał kocyk w podobny wzorek ale już zdechł").

No i utwierdza się w tym, że ma niezwykłe talenty ("pani rysuje bakterię zupełnie tak samo jak mój dziadek kupę").

Można też usłyszeć wyznania miłości ("ja kocham Olka z 3b, a on powiedział, że w tym roku nie będzie jeszcze wchodził w związki") oraz deklaracje polityczne ("nie jestem za Dudą, bo jego żona uczy niemieckiego, a ja jestem zwolniony z niemieckiego").

No i oczywiście odpowiada się na pytania natury historycznej ("czy pani ma więcej niż 30 lat?", "czy jak pani była dzieckiem to lubiła pani oglądać seriale na Netflixie?").

Nazwisko Kaliny jest nazwiskiem odmienialnym. Kalina Kwiatowa słyszy zatem na korytarzu "Dzień dobry pani Kalino Kwiatowo".

Dzień dobry.





niedziela, 8 stycznia 2023

zdobywała

Podczas lekcji historii uczniowie powiedzieli, że Stefan Wyszyński napisał hymn Polski, a Irena Sendlerowa była znana z tego, że zdobywała medale olimpijskie, tylko nie byli pewni w jakiej dziedzinie.

I byłoby to nawet śmieszne, gdyby nie to, że takich rzeczy nie uczy się w szkole, tylko one wchodzą dzieciom w łeb przez przesiąkanie od rodziców. Albo od dziadków. Albo po prostu krążą gdzieś w powietrzu, a dziecko zaraża się nimi drogą kropelkową. Albo inną. 


piątek, 6 stycznia 2023

skutecznie

Zgłosiła się Kalina na naukę angielskiego. Zasadniczo Kalina mówi po angielsku szybko i skutecznie, ale nie uczy się już nowych słówek, co boli. I właśnie wciskania w łeb Kaliny nowych słów i zwrotów wymaga Kalina od nauczycielki. A że nauczycielką Kaliny będzie jej przyjaciółka anglistka, jest nadzieja, że będzie bolało i Kalina wreszcie zacznie wkuwać co trzeba.

The end.

czwartek, 5 stycznia 2023

niespóźniania

 Kalina ma gen niespóźniania się. 

Nie lubi go Kalina; lubią go znajomi Kaliny.

Gen ten jest wielki i nabrzmiały. Kalina woli być gdzieś godzinę przed czasem niż 5 minut wcześniej. Dla Kaliny te 5 minut wcześniej to jest już niemal spóźnienie.

Cholerny gen.

I potem siedzi Kalina w samochodzie, czyta i czeka aż nadejdzie czas.

Albo spaceruje po okolicy i podziwia płoty i przejścia dla pieszych.

"Ile czasu będę do Państwa jechać od siebie z domu?" - pyta Kalina organizatorów spotkania.

Po czym wyjeżdża Kalina godzinę wcześniej niż radzono. 

Najbliższe spotkanie w piątek rano. O ósmej. Godzinny dojazd na miejsce. Kalina wyjedzie o szóstej. I choćby tłumaczyła Kalina Kalinie, że nie warto aż tak wcześnie, nie posłucha Kalina. 

Bo taki jest ten gen. 


środa, 4 stycznia 2023

fizjologia

 - Kalina, źle się czujesz? - spytała koleżanka z pracy, gdy zobaczyła Kalinę w pozie L-kształtnej, trzymającą się oparcia krzesła.

- Tak. Boli mnie brzuch.

- A co się stało?

- Chyba dostanę miesiączkę - rzekła Kalina bez zastanowienia.

- Przepraszam Cię, nie chciałam tak wnikać w Twoje intymne sprawy - odpowiedziała koleżanka i odwróciła się na pięcie.

Dziwne. Jakikolwiek powód bólu brzucha musi być intymną sprawą. A jednak kobieca fizjologia nadal peszy. 

poniedziałek, 2 stycznia 2023

mięczakach

 Na dzisiejszej lekcji o mięczakach:

- to ślimak ma nogę?

- a perły nie są produkowane w fabrykach?

- moje ślimaki w akwarium wcale nie oddychają

- czy ślimak może ugryźć?

- najbardziej w ślimakach nie lubię tego, że tak chrzęszczą jak się na nie nadepnie

- a czy ślimaki rodzą się z muszlą, czy zamieszkują w niej dopiero po jakimś czasie?

sobota, 31 grudnia 2022

sprawca

 A w Pakistanie średniowiecze:

W maju 23-letni mężczyzna został skazany na dożywocie za zgwałcenie 36-latki. Jak podaje CNN, do przestępstwa doszło dwa lata wcześniej w Dystrykcie Swat w prowincji Chajber Pasztunchwa.

W następstwie gwałtu kobieta urodziła dziecko.

Dżirga, lokalna rada starszych mężczyzn, doprowadziła jednak do zawarcia pozasądowej ugody. W jej następstwie kobieta i sprawca gwałtu zawarli w grudniu związek małżeński. W efekcie w poniedziałek sąd w Peszawarze zdecydował o uwolnieniu mężczyzny.