czwartek, 5 stycznia 2023

niespóźniania

 Kalina ma gen niespóźniania się. 

Nie lubi go Kalina; lubią go znajomi Kaliny.

Gen ten jest wielki i nabrzmiały. Kalina woli być gdzieś godzinę przed czasem niż 5 minut wcześniej. Dla Kaliny te 5 minut wcześniej to jest już niemal spóźnienie.

Cholerny gen.

I potem siedzi Kalina w samochodzie, czyta i czeka aż nadejdzie czas.

Albo spaceruje po okolicy i podziwia płoty i przejścia dla pieszych.

"Ile czasu będę do Państwa jechać od siebie z domu?" - pyta Kalina organizatorów spotkania.

Po czym wyjeżdża Kalina godzinę wcześniej niż radzono. 

Najbliższe spotkanie w piątek rano. O ósmej. Godzinny dojazd na miejsce. Kalina wyjedzie o szóstej. I choćby tłumaczyła Kalina Kalinie, że nie warto aż tak wcześnie, nie posłucha Kalina. 

Bo taki jest ten gen. 


11 komentarzy:

  1. O rany Kalino no ja mam dokladnie odwrotnie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, że nie da się tak pośrodku :-)

      Usuń
    2. no ja się staram ale co bym nie zrobiła, jak wcześnie rano nie wstawała...zawsze nie zdążę.

      Usuń
  2. A ja mam tak samo, bo punktualnosc jest cnota krolow i tak wlasnie mnie nauczono, szanowac czas innych, zeby nie musieli czekac, bo to jest oznaka braku szacunku. Tyle tylko, ze u mnie nie jest to dodzina, a kwadrans. Co ja bym robila przez godzine? A z kwadransem sobie poradze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trudno taki kwadrans wymierzyć. A potem denerwuję się, że kwadrans zamieni się w 5 minut ;-)

      Usuń
  3. oj ja mam zupełnie odwrotnie. Zawsze się spóźniam tak 5-10 minut

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obie prace mam takie, że nie mogę się spóźnić nawet minuty ;-)

      Usuń
  4. Pozdrawiam gen! Mam bardzo podobny. Dzięki temu poznałam wiele okolic, bo jak się nudzę, to spaceruję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Często nawet robię tak, że idę na miejsce godzinę wcześniej, melduję się, proszę o wskazanie pięknego miejsca do spacerowania i wyruszam na spacer. A potem wracam tuż przed spotkaniem :-)

      Usuń
  5. Mama ten gen, siostro. Uściski.

    OdpowiedzUsuń
  6. Też mam ten gen Kalino. Wczoraj poszłam na masaż i robiłam kółka wokół bloku pani masażystki, bo mi było głupio, że przyszłam pół godziny za wcześnie... Tego się nie da wydłubać ;)

    OdpowiedzUsuń

Miejsce na "myśli nieuczesane":