niedziela, 22 stycznia 2023

macki

Kalina upiekła portugalski chleb na drożdżach. 

Kalina nie byłaby sobą, gdyby czegoś nie zapomniała, więc naturalnie zapomniała, że ciasto miało wyrastać 2 godziny. 

Po około 5 godzinach ciasto wyszło z naczynia, wytworzyło cudne, elastyczne macki, którymi zaczęło zagospodarowywać przestrzeń kuchenną. 

Mąż Kaliny uznał, że to kolejny odcinek filmu "Obcy". Tym razem "Obcy w kuchni". 

Co ciekawe, ciasto było tak niezwykłe, że macki grzecznie odklejały się od blatu i przemieściły się wraz z sednem ciasta, gdy Kalina próbowała przenieść wszystko na blachę do pieczenia.

Wieczorem chleb był gotowy. Pyszna, chrupiąca, gruba skórka. 

1/3 chleba została zjedzona, zanim chleb wystygł.

1/3 chleba została zjedzona rano.

1/3 prawdopodobnie nie doczeka kolacji.

I taki jego los.


6 komentarzy:

  1. To MUSIAL byc obcy! Zadne normalne ciasto nie zachowywaloby sie w ten sposob. Macie zatem w sobie kosmite. Czekam na ciag dalszy :)))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba masz rację. Zjadłam dzisiaj tyle na obiad, że nie jest możliwe, abym nie dokarmiała kogoś, kto żyje w moim wnętrzu. :-)

      Usuń
  2. Przepisy nie dla Kaliny. Kalina gotuje artystycznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lisu, dziękuję! Muszę to sobie zapisać. Najlepiej na szafce w kuchni :-)

      Usuń
  3. Polly wie coś na temat własnego wypieku chleba gdyż w covidzie Polly uznała, że nie będzie godzinami stała w kolejce na dworze za chlebem. Więc zaczęła sama piec chleb. I tak przez cały covid Polly wypiekła ponad 100 chlebów na drożdżach a wszystkie znikały góra na drugi dzień. Taki minus własnych wypieków :)

    Wiem, że ponad 100 ponieważ je liczyłam z ciekawości.

    OdpowiedzUsuń
  4. U mnie tak wychodzi ciasto na bułki poznańskie :)

    OdpowiedzUsuń

Miejsce na "myśli nieuczesane":