piątek, 27 stycznia 2023

głupi

- Większość rodziców to głupi ludzie. Czy oni sądzą, że jak będą krzyczeć na swoje dzieci, karać je, wymagać ponad ich siły, zmuszać do robienia tego, czego nie chcą, to coś dobrego z tego wyjdzie?

- Czy mam to wziąć do siebie? - spytała Kalina, patrząc zaskoczona na swoją niemal dorosłą córkę.

- No mamo, co ty!? Gdybyś była głupia to bym przecież z tobą nie rozmawiała! 

Kalina zrobiła rozliczenie tygodnia. Córka z nią rozmawiała. Codziennie. Czasem w swoim łóżku, czasem w łóżku Kaliny, czasem na kanapie, czasem w kuchni, czasem stojąc obok, czasem w niedźwiedzim objęciu, czasem siedząc obok w samochodzie, czasem wszędzie indziej. 

Zapamiętać: jak przestanie rozmawiać, to trzeba się wziąć do pracy. Nad sobą, oczywiście.

13 komentarzy:

  1. istnieje podejrzenie że rozum się zużywa? albo ulatnia?
    rozmawia czyli źle nie jest. może przestać?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z moją mamą rozmawiałam do ostatnich chwil. Mam nadzieję, że z moimi córkami też będę.

      Usuń
  2. Oj, niektorym ulatnia sie rozum na starosc, przypaleta sie taki Alzheimer z demencja i koniec. Ale poki co, nie masz sie czym troskac. Nawet jak raz czy dwa nie porozmawia, to jeszcze o niczym nie swiadczy. :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Alzheimer to coś, co mnie przeraża. Odebranie człowiekowi na starość całej człowieczości...

      Usuń
  3. Moi nie zauważyli, że przestałam rozmawiać ... Dobrze, że Ty bystrzejsza!

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie przeprowadzałam badań nad IQ wszystkich rodziców, ale - bazując na swoich obserwacjach - niestety przychylam się do opinii niemal dorosłej córki Kaliny. Już pomijam fakt, że przerażająca część tych wspomnianych rodziców w ogóle nie powinna mieć dzieci.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem mam wrażenie, że niektórzy rodzice powinni mieć sądowy zakaz...

      Usuń
  6. Moja Młoda coś kiedyś w podobnym stylu zauważyła odnośnie rodziców nastolatków, że te starsze generacje (czyli nasze) kompletnie nie rozumieją ich generacji i że to jest okropne, i w ogóle. Gdy próbowałam naszej generacji bronić, to się dowiedziałam , że mnie to przecież nie dotyczy, bo ja przecież nie jestem jak inne matki i dlatego ze mną można o wszystkim rozmawiać i wszystko mówić... A ja się zgadzam ze młodymim że rodzice są głupi i że nasza generacja ma pos*ane wymagania wobec młodych...

    OdpowiedzUsuń

Miejsce na "myśli nieuczesane":