Skończyła Kalina czytać "Unorthodox" i aż zęby Kalinę zabolały.
Bo zgrzytała Kalina zębami nad zniewoleniem, nad ograniczeniami, nad wstecznością.
Mieszkała Kalina kiedyś podczas wakacji w chasydzkiej dzielnicy, ale do głowy Kalinie nie przyszło, że to właściwie więzienie jest.
Że tradycja podcina ludziom skrzydła. Że chasydzi chasydom wilkiem. I że potępiają Izrael. Świat za mały jest. Albo właśnie za duży i nie może się pomieścić w głowie Kaliny.
ja oglądałam serial ... no też mi się w głowie nie mieści. Ale sporo takich przykładów jeszcze na świecie mamy niestety. Te tradycje są mocno zakorzenione i nie da się ich ani złamać ani złagodzić
OdpowiedzUsuńDla dziecka urodzonego w takiej społeczności to sytuacja niemall bez wyjścia...
Usuńtak, jedynie silne jednostki potrafiące się zbuntować mają szansę. Ale bez pomocy rodziny ciężko
UsuńMój były uczeń próbuje się wyrwać ze środowiska niezwykle radykalnego religijnie. Całe jego otoczenie to świadkowie Jehowy. Strasznie trudne decyzje i straszne, że jego mama uzależnia kontakt z nim od tego, czy on pozostanie religijny.
UsuńŚwiadkowie Jehowy faktycznie są mocno radykalni. Moja ciocia ma ponad 70 lat i ostrą anemię i nie pozwala sobie przytoczyć krwi więc jest w kiepskim stanie a mogłaby sobie pomóc. Lekami tego nie poprawi
UsuńCzytalam obie ksiazki i ogladalam serial, ale serial jest do niczego, ksiazki, zwlaszcza pierwsza czesc, znacznie lepsze. Kazda religia, szczegolnie jej fanatyczne odlamy, to zlo wcielone. W koncu niewielka roznica miedzy chasydami, talibami i katolami z ich cnotami niewiescimi i paleniem czarownic na stosach.
OdpowiedzUsuńSerial jest na Netflix, prawda? Nie widziałam go. Książka zrobiła mi dziurę w sercu.
Usuńod zawsze to mowie i pisze, że wszelkie ortodoksyjne wyznania, zamknięte społeczności to jest ohyda. masakra.
OdpowiedzUsuńTo prawda.
UsuńMnie to się nawet mieści w głowie, ale nie rozumiem, jak nie rozumiem, że kobiety mogą krzywdzić kobiety. Straszne.
OdpowiedzUsuńI kobiety mogą krzywdzić własne dzieci... Jedynym usprawiedliwieniem jest to, że mają wtłoczone do głowy, że to jedyna słuszna droga. Ale gdzie ich własny osąd?
Usuńa już krzywdzenie dzieci... Własny osąd? Zdominowany przez patriarchat, przemocowych rodziców, małżonka, choroby psychiczne i inne środowiskowe czynniki. Źle działające systemy naprawcze, gdzie urzędnicze trybiki nie pracują odpowiednio, by tylko się nie przepracować. Własny osąd, to praca nad sobą, ktoś potrafi inny nie. Ale to i tak żadne wytłumaczenie, bo nie tylko patologia i osoby chore krzywdzą dzieci. Źli ludzie!
UsuńA ja sie caly czas zastanawialam za co oni zyja, przeciez te rytualy nie pozwalaja na wykonywanie pracy, w naszym pojeciu pracy zawodowej. dla mnie to fenomen!
OdpowiedzUsuń