niedziela, 15 stycznia 2023

zakończenie

- Skończyłam książkę - powiedziała córka Kaliny, która całą sobotę czytała.
- Podobała ci się?
- Tak. Jest ok.
- O czym?
- O dziewczynie w moim wieku, która pochodzi z biednej rodziny i nagle dowiaduje się, że odziedziczyła spadek. A wcale nie znała osoby, która zmarła. 
- Okazało się, że jest jej wnuczką?
- Nie. 
- Powiedz mi, jakie jest zakończenie. 
- Nie mogę.
- Ja jej nie będę czytała. 
- Nie mogę.
- No proszę cię.
- Nie mogę.
- Dlaczego nie możesz? Uważasz, że nie można nikomu mówić zakończenia książki?
- Och, nie. Nie mogę ci powiedzieć, bo skończyłam pierwszy tom, a są jeszcze dwa. I nie wiem, jakie jest zakończenie.

8 komentarzy:

  1. ale ciebie załatwiła Kalino))))noż fspułczuje ci normalnie ))))))) takiego dziciaka nieużytego )))))))

    OdpowiedzUsuń
  2. Twoja córcia ładnie buduje napięcie...

    OdpowiedzUsuń
  3. Moglabym byc Twoja nastolatka. Odsluchalam jakas ksiazke (24 godziny sluchania) i postanowilam, ze nastepnych 24 plus 24 godzin nie bede poswiecac temu sluchaniu, bo zakonczenie moze byc nijakie. Skoczylam wiec do zakonczenia trzeciej czesci.... brak zakonczenia! Beda nastepne czesci, pisarz zyje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znienawidziłam w ten sposób "Władcę pierścieni". Mąż mnie namawiał. Bardzo. Zdecydowałam się i zaczęłam czytać. Ja czytam, a oni idą, idą i idą. Pół książki minęło - oni idą. Zbliżam się do końca - ciągle idą. Pytam męża: "I teraz na kilkunastu stronach autor rozwiąże całą tę zapętloną fabułę?". Mąż wybuchnął śmiechem. "Nie mówiłem ci, że są jeszcze dwa tomy?". I tak skończyła się moja przygoda z Tolkienem. Nie dam rady doczekać aż dojdą :-)

      Usuń

Miejsce na "myśli nieuczesane":