- Kalinko, zepsuł mi się telefon. Nie robi zdjęć - powiedziała mama Kaliny, zdenerwowana.
Kalina wzięła do rąk telefon mamy, już na pierwszym ekranie znalazła przycisk "zrób zdjęcie", użyła go w wiadomym celu, obejrzała sfotografowany właśnie tył ciężarówki, stojącej przed samochodem Kaliny na światłach, i podała telefon mamie, mówiąc:
- Zobacz, mamo. Robi zdjęcia.
Mama przyjrzała się zdjęciu z niedowierzaniem, porównując je z widocznym przed szybą tyłem ciężarówki. Fotografia odpowiadała rzeczywistości w sposób niewzbudzający wątpliwości.
- Chyba źle się wyraziłam - powiedziała mama. - Nie chodziło mi o to, że nie robi zdjęć, tylko o to, że ja nie umiem go obsługiwać.
I jak tu nie kochać?
no właśnie - jak?
OdpowiedzUsuńŻycie samo daje niekończące się okazje do miłości ;-)
Usuńfajnie, że potrafisz z korzystać z tych okazji.
UsuńPierwszy krok do zrozumienia zrobiony, teraz tylko mama musi przyswoić i opanowac dotyk, klikanie, zapisywanie, to chyba działa automatycznie, ale kto wie.
OdpowiedzUsuńNauczenie się czegoś w wieku mamy nie zachodzi. Powtarzanie starych umiejętności przychodzi z trudem.
Usuń