Znalazłam zastosowanie dla upałów: pranie kołder.
A dokładniej - ich suszenie.
Kołdra, Szanowni Państwo, schnie w obecnych warunkach termicznych, w zależności od pory dnia, godzinę do dwóch.
Inaczej mówiąc - gdy wyjmujesz z pralki kolejną kołdrę, poprzednia jest już sucha.
Dzisiaj zajmę się poduszkami.
Ciekawe, czy wyschną w mniej niż kwadrans.
Wczoraj było 36 stopni w cieniu. Dzisiaj ma być nieco cieplej.
I bardzo współczuję wszystkim osobom, które nie lubią upałów.
Wczoraj nawet ja byłam zmęczona temperaturą, a to się rzadko zdarza.
Kolega, który mieszka w Katarze, napisał, że u nich jest teraz 46 stopni w cieniu. Na zewnątrz budynków zamarło życie. Miasta są tak zorganizowane, że wjeżdża się samochodem do każdego budynku i wysiada się, bez oglądania nieba. Sklepy, biura, urzędy - wszystko ma wewnętrzne parkingi. Innymi słowy - od momentu, gdy rozpoczęło się katarskie lato, ludzie nie wychodzą na zewnątrz. Przeliczył, że w skrajnych wypadkach spędza poza budynkami 10 minut dziennie, bo połowę z tego zajmuje mu dojście do osiedlowego sklepiku, jeśli zdecyduje się na spacer, a nie na jazdę samochodem.
PS. Zimą w Katarze było naprawdę chłodno - zdarzały się dni, że temperatura spadała do 25 stopni. Plus 25...
to jacyś inni ludzie tam żyją, przystosowani. Wczoraj nad morzem było zwyczajnie zimno.
OdpowiedzUsuńZa to w chałupie mieliśmy wodę na podłodze w korytarzu.
Pękła Wam rura?
UsuńPękła rura w niebie.
UsuńW mieście z którego pochodzę, padał grad wielkości kurzych jaj. Mojej mamie zostało w ogródku tylko błoto. Rośliny zostały unicestwione.
Ojacie! Straszne! Czy to jest obszar, na którym grad mógł zniszczyć winnice? Pytam, bo ktoś mi wczoraj wspominał o gradzie w okolicach winnicowych, ale nie wiem, czy był aż tak ogromny...
UsuńKiedyś jechałam samochodem autostradą podczas takiego gradobicia. Nie byłam w stanie zatrzymać się na poboczu, bo koła ślizgały się po kulkach jak na łożyskach. W końcu mój samochód sam wytracił prędkość, ale o kierowaniu nie mogło być mowy. Straszne wrażenie.
do domu wpadało tak gorące powietrze że w zetknięciu się z zimną podłogą mieliśmy basen w korytarzu.
UsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
Usuńjajecznicę można smażyć na parapetach.
OdpowiedzUsuńKiedyś podróżowaliśmy z niemowlakiem podczas takich upałów i podgrzewałam na parapecie jedzenie dla córki, a potem chłodziłam do odpowiedniej temperatury ;-)
Usuńu mnie 17... deszcz, słońce, wiatr... już wiem, że do Kataru też się nie wybiorę, do Polski w tym roku chyba również nie.
OdpowiedzUsuńA nas 17 jest wtedy, gdy zapomnę zamknąć drzwi od lodówki 😉
UsuńWolałabym kołdrę suszyć na grzejniku.
OdpowiedzUsuńA nie na słońcu?
Usuń