wtorek, 11 czerwca 2019

alergię

Kajtek ma alergię na jeden gatunek trawy.
Ten, który teraz pyli.
Pod wpływem pyłków tej trawy twarz Kajtka przyjmuje kształt zbliżony do koła, usta mu pęcznieją, a oczy z daleka wyglądają jak dwie nieobrane rzodkiewki.

Jeśli ktoś na świecie pisze pracę naukową z występowania tejże trawy, powinien zatrudnić Kajtka.
Wystarczy wozić go ze sobą w samochodzie i sprawdzać stan napuchnięcia. Prawdopodobnie istnieje wzór matematyczny, pozwalający przeliczyć grubość opuchlizny Kajtka na ilość osobników gatunku tej trawy na danym obszarze.

Kalina się troszkę śmieje z Kajtka, ale ma do tego pełne prawo, gdyż cierpliwie czeka aż zatrudnią ją do wykrywania kociej sierści.
Zastosowanie będzie miał podobny wzór matematyczny.


7 komentarzy:

  1. o to ja jestem jak Kajtek ! też teraz pyli to co mnie uczula. 3 tygodnie jedzenia tabletek i samo przejdzie jak przestanie pylić :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jestem uczulona na centra handlowe, nieczyszczone kilmy wykrywam od wejścia, do tego beznadziejne swiatło i łzawię, kicham, czuję się jak rzodkiewka w pełni.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mieszanina kurzu, klimatyzacji, oparów od gofrów, rozsypanych proszków do prania i sztucznego oświetlenia. Plus powietrze, które od dnia otwarcia sklepu stanowi obieg zamknięty. Koszmar.

      Usuń

Miejsce na "myśli nieuczesane":