wtorek, 17 listopada 2015

podpisów

- Mój wychowawca w podstawówce był niezmiernie skrupulatny w kwestii sprawdzania podpisów rodziców pod informacjami, które nam dyktował do dzienniczka. Kiedyś jeden z kolegów nie miał podpisu mamy. Wychowawca kazał mu natychmiast ten podpis zdobyć. Chłopak wrócił pod koniec ostatniej lekcji. Okazało się, że pojechał do mamy do pracy na drugi koniec miasta po podpis.
- Ciekawe, czy wychowawcy-despoci nadal tak robią...
- Nie sądzę. Spora część rodziców pracuje jeżdżąc po całym kraju. Ryzykowne byłoby wysyłanie dziecka po podpis do mamy, która aktualnie jest 400 km od domu.
- Dla chcącego nic trudnego...
- A poza tym teraz wychowawcy przekazują informacje rodzicom w dzienniku elektronicznym.
- I znowu technika ogranicza nas intelektualnie. Pomyśl, jak rozwinąłby się taki 8-latek, gdyby w ciągu dnia musiał się dostać z Rzeszowa do Pułtuska i odwrotnie, na dodatek bez pieniędzy...

8 komentarzy:

  1. Zawsze twierdziłam, że te wszystkie wynalazki nie służą człowiekowi. Gdzie te uroki wypisywania kartek pocztowych, listów, błysk w oku, gdy w końcu uroczej pani z poczty udaje się połączyć telefonicznie, gdzie te wyszukiwanie w encyklopedii nieznanych wyrazów, no i w końcu te podrabianie podpisów w dzienniczkach i wpisywania ocen do dzienników, ech....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pierwszy raz dotarło do mnie, że jestem reliktem poprzedniej epoki, gdy córka wieczorem w niedzielę powiedziała mi, że potrzebuje na jutro papier kancelaryjny w linie. Wyjaśniłam jej, że za żadne skarby świata nie będę jeździć po całodobowych w poszukiwaniu papieru kancelaryjnego. Dziecię popatrzyło na mnie z politowaniem: "Mamo, kancelaryjny się drukuje z internetu..."

      Usuń
    2. Ahaaaa! I to jest ten elektroniczny papier :)

      Usuń
    3. Nie no, to jest definitywny koniec świata. Papier drukować z komputera???
      Co jeszcze tam się znajduje?!

      Usuń
    4. Koniec świata to będzie wtedy, jak z drukarki wychodzić będą wódka, marihuana, prezerwatywy i tygodnik NIE.

      Usuń
    5. Oby nie nastąpił szybko w takim razie ;-)

      Usuń
    6. Co wyśta, o drukarkach 3D nie słyszeli? Jakieś lamerskie towarzystwo, doprawdyż! ;)

      (Ale na ten papier kancelaryjny zacukałam się. Czy dziecię jest eee w szkole prawniczej?)

      Usuń
    7. Papier kancelaryjny potrzebny był na sprawdzian... Niektórzy nauczyciele jeszcze robią sprawdziany zamiast testów...:-)

      Usuń

Miejsce na "myśli nieuczesane":