piątek, 20 listopada 2015

osiedlach

- Podejrzewam, że bloki na PRL-owskich osiedlach były projektowane przez niezwykle inteligentnych architektów. Usiłowali oni przekazać w swych projektach bunt wobec systemu i projektowali budynki i całe osiedla tak, żeby były niepraktyczne, niewygodne, niedostosowane, żeby hulał na nich potworny wiatr, a latem słońce prażyło podwórka.
- Może powinni teraz w nagrodę mieszkać w tych blokach!?

3 komentarze:

  1. Hm. Teraz projektuje się podwórka, których słońce nie praży. Są to studnie obudowane z czterech stron budynkiem, mają wielkość chustki do nosa i wchodzi się na nie przez żelazną bramę zamykaną kodowym zamkiem. Poczucie wolności mieszkańców wyglądających z okien na ten spacernik dla więźniów potęgowane jest zapewne świadomością kredytu, który będą spłacali do usranej śmierci, chyba, że zbankrutują, stracą mieszkanie i ogłoszą upadłość obywatelską. Oczywiście nie wszystkie bloki buduje się w ten sposób. Niektóre nadal tak, jak za PRL.

    OdpowiedzUsuń
  2. Myślisz, że jest tak źle?

    OdpowiedzUsuń

Miejsce na "myśli nieuczesane":