- Neurotechnologia poszła niesamowicie do przodu. Teraz producenci piżam dodają do barwnika do tkanin feromony, które powodują, że człowiek chce więcej czasu spędzać w łóżku. - Coś takiego...
- Nie zauważyłaś, że dawniej mogłaś bez problemu rano wstawać, a teraz wydaje się, że budzik dzwoni od razu gdy zasnęłaś?
- Faktycznie.
- To jest właśnie efekt tych feromonów.
- To jest potwierdzone?
- Nie. Ale jako autorka tej hipotezy czuję, że ma ona przyszłość...
Tymczasem korporacje pracują nad wyciągiem z ptaszka, który w ogóle nie śpi, zwanego pasówką białobrewą, żeby rozpylać w biurkowcach. Trwa wojna o prawo do wyra ;)
OdpowiedzUsuńProducenci środków nasennych wybiją tego ptaszka w sen. To znaczy... w pień!
UsuńKoniec świata pani Popiołkowa...
OdpowiedzUsuńGożdzikowa ;-)
UsuńProblemy młodzieży. Wystarczy poczekać na bóle kręgosłupa, stawów, kto ma prostatę, na jej przerost, ostatecznie okazjonalny ból zęba i budzik nie będzie potrzebny ;)
OdpowiedzUsuńHa! Jeszcze będziesz mnie prosił o wzór chemiczny tego feromonu ;-)
UsuńCzuję nadchodzący sukces finansowy! ;-)
A ja śpię nago. Ciekawe kto, co i do czego dodaje, bo efekt mam ten sam.
OdpowiedzUsuńJeśli założysz piżamę, zapadniesz w sen zimowy... ;-)
Usuń