środa, 3 czerwca 2015

siostrą

- Pani prokurator poinformowała nas, że zgodnie z obowiązującym w tym kraju prawem, rzeczy po zmarłym, w imieniu jego syna, może odebrać tylko rodzeństwo i rodzice zmarłego, którzy muszą stawić się osobiście w prokuraturze. Gdy zobaczyła nasze miny, zamyśliła się... A gdy dowiedziała się, że jedna z nas jest co prawda tylko żoną zmarłego, ale za to druga jest aż jego siostrą, zmieniła wyraz twarzy i spytała, czy zatem siostra zmarłego wyraża zgodę na to, by żona zmarłego odebrała rzeczy po zmarłym w imieniu syna zmarłej osoby. Siostra uprzejmie wyraziła zgodę.
- W paszporcie nie ma nazwiska rodowego. Skąd ta prokurator wiedziała, że to prawdziwa siostra?
- Ona nawet nie sprawdzała paszportu. Wystarczyło jej kiwnięcie głowy siostry. Takie prawo. Jak siostra, to siostra. To się wie.

4 komentarze:

  1. Co tu powiedzieć. Przykro mi bardzo, Kalino.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co tu powiedzieć, Izabelko... Co tu powiedzieć... :-(

      Usuń
  2. Znam taki urząd w naszym pięknym kraju, gdzie nie można uzyskać dokumentu w celu załatwienia spraw spadkowych, chociaż z dowodu osobistego wynika, że zgadza się imię ojca i mieszkało się razem ze zmarłym. Można by było, ale wtedy gdyby zmarły napisał upoważnienie, gdyż jego dane osobowe chroni się nawet przed jego synem lub córką. U nas to jest porządek!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja mama ma dwa imiona w dowodzie osobistym, ale jedno z nich zaginęło w komputerowych czeluściach urzędów. Po śmierci taty okazało się, że są pewne problemy z uzyskaniem aktu zgonu, bo tata brał ślub z, powiedzmy, Anną Marią, a był przez 54 lata mężem Anny...
      Zaznaczam, że tacie w tej sytuacji było już chyba wszystko jedno, a żywi wszak nie powinni tracić nadziei na rozwiązanie takich idiotycznych spraw ;-)

      Usuń

Miejsce na "myśli nieuczesane":