- A co tam było najlepszego?- Smak owoców. U nas sam plastik z nawozami sztucznymi, a tam całe garście słodyczy, rozpulchnionej podzwrotnikowym słońcem... Mmmm... Melon - poezja. Truskawki - palce lizać... A lody...
- Lody to już chyba nie są owoce, co?
- U nas nie, ale tam?! Kto wie...?
Mniejsza o rodzynki. No to Tunezja czy Cypr?
OdpowiedzUsuń[zaczyna się irytować z lekka]
Spojrzała na niego z niedowierzaniem...
Usuń- A nie wspominałam, że nic z tego? - spytała niewinnie.
ojeeeej... owoce juz w Hiszpanii czy Portugalii smakuja przewybornie, a co dopiero pod zwrotnikiem! Najadlas sie na zapas?
OdpowiedzUsuń