Mama jest już po zabiegu. Przywiozłam ją do domu. Trochę podkoloryzowałam to, co powiedział pan doktor, mając nadzieję, że kłamstwo jest kłamstwem tylko wtedy, gdy służy złej sprawie.
Zatem - prawdę powiedziałam.
Mysle, ze przemilczenie, lub klamstwo w celu unikniecia nieprzyjemnych zdarzen jest ok, w stosunku do osob bliskich, za ktore odpowiadasz jest czasem koniecznoscia...
Moja starsza córka nie umiała kłamać, gdy poszła do szkoły. Ponosiła za to bolesne konsekwencje. Gdy się nauczyła, jej życie szkolne bardzo się uprościło...
Ja duzo z tego co powiedzial lekarz przemilczalam. I wyparlam wrecz (zdumiewajaco szybko. Chyba jakis mechanizm we mnie nie dopuszczal najgorszego nawet w oczywistej sytuacji). Na wiosne to bylo. Teraz juz jest o wiele lepiej, udalo sie, chociaz oczywiscie nie wiadomo na jak dlugo.
Doskonale rozumiem. Bardzo się boję badań, nie lubię sama ze sobą chodzić do lekarzy. Teraz znalazłam panią doktor, która mówi do mnie w cudowny sposób: uspokaja, wyklucza najgorsze, szuka przyczyn dolegliwości, a nie chorób, i słucha mnie. Pozwala mi decydować o leczeniu. Rozumie, że pewnych badań nie zrobię, "bo nie". 😊
Prawdę powiedziałaś, Kalino. Dwa lata temu mojemu tacie wycięto guza w pęcherzu. Wynik badań histopatologicznych nie nastrajał optymizmem. Jednak "high grade carcinoma" przetłumaczyłam mu nie jako raka wysokiej złośliwości, a jako wysoce zorganizowanego nowotwora, dodając, że skoro ma wysoce zorganizowane komórki, to jego inwazyjność jest znikoma... Kalino, prawdę powiedziałam! Cystoskopia co trzy miesiące. Mijają dwa lata i ani śladu wznowy. Nie martw się - Ty także prawdę powiedziałaś. Tylko dbaj o to, by mama w tę prawdę naprawdę wierzyła. Pozdrawiam, Marzena.
Nie wiem, Kalino, co Cię tak rozbawiło. A co do "mocy sprawczej", uważam, że ma ją w sobie każdy z nas. Choć niezmiernie trudno (niejednokrotnie) z niej skorzystać. Bo to "wiara czyni cuda"...
Mysle, ze przemilczenie, lub klamstwo w celu unikniecia nieprzyjemnych zdarzen jest ok, w stosunku do osob bliskich, za ktore odpowiadasz jest czasem koniecznoscia...
OdpowiedzUsuńA mówią, że wszystko jest takie proste i jasne.
UsuńJak trzeba to trza i nie ma w tym nic zlego.
OdpowiedzUsuńMoja starsza córka nie umiała kłamać, gdy poszła do szkoły. Ponosiła za to bolesne konsekwencje. Gdy się nauczyła, jej życie szkolne bardzo się uprościło...
UsuńMój syn nie umie kłamać, od razu widać, że kręci. A to niejednokrotnie pożądana umiejętność, jak np. w twoim przypadku.
OdpowiedzUsuńŹle, jeśli nie umie, a nie rezygnuje 😉
UsuńDobre myśli posyłam.
OdpowiedzUsuńPotrzebuję.
UsuńJa duzo z tego co powiedzial lekarz przemilczalam. I wyparlam wrecz (zdumiewajaco szybko. Chyba jakis mechanizm we mnie nie dopuszczal najgorszego nawet w oczywistej sytuacji). Na wiosne to bylo.
OdpowiedzUsuńTeraz juz jest o wiele lepiej, udalo sie, chociaz oczywiscie nie wiadomo na jak dlugo.
Rozumiem Cie wiec doskonale, i zycze duzo zdrowia. Trzymajcie sie!!! :*
Doskonale rozumiem. Bardzo się boję badań, nie lubię sama ze sobą chodzić do lekarzy. Teraz znalazłam panią doktor, która mówi do mnie w cudowny sposób: uspokaja, wyklucza najgorsze, szuka przyczyn dolegliwości, a nie chorób, i słucha mnie. Pozwala mi decydować o leczeniu. Rozumie, że pewnych badań nie zrobię, "bo nie". 😊
Usuńtez posyłam dobre myśli Kalino
OdpowiedzUsuńPotrzebuję...
UsuńPrawdę powiedziałaś, Kalino. Dwa lata temu mojemu tacie wycięto guza w pęcherzu. Wynik badań histopatologicznych nie nastrajał optymizmem. Jednak "high grade carcinoma" przetłumaczyłam mu nie jako raka wysokiej złośliwości, a jako wysoce zorganizowanego nowotwora, dodając, że skoro ma wysoce zorganizowane komórki, to jego inwazyjność jest znikoma... Kalino, prawdę powiedziałam! Cystoskopia co trzy miesiące. Mijają dwa lata i ani śladu wznowy. Nie martw się - Ty także prawdę powiedziałaś. Tylko dbaj o to, by mama w tę prawdę naprawdę wierzyła. Pozdrawiam, Marzena.
OdpowiedzUsuńHahaha!Świetne! W innych sprawach też masz taką moc sprawczą? 😊
UsuńNie wiem, Kalino, co Cię tak rozbawiło. A co do "mocy sprawczej", uważam, że ma ją w sobie każdy z nas. Choć niezmiernie trudno (niejednokrotnie) z niej skorzystać. Bo to "wiara czyni cuda"...
Usuń