Jeśli późnym popołudniem ostatniego dnia ferii zimowych córka własna staje przed tobą i informuje, że stopa jej urosła i nie ma żadnych butów, które jej nie cisną, oznacza to, że życie toczy się normalnym rytmem.
Stopy dziecka zawsze rosną w nieodpowiednich momentach - tak zapisano w świętych księgach i świadczy to o porządku istniejącym we wszechświecie.
Patrz, a ja tak wytłumaczyłam ostatni zakup butów i nikt mi nie uwierzył. Nawet własna matka!
OdpowiedzUsuńMądra z ciebie kobieta Pieprzu. Bo właśnie kupiłam dwie pary butów i zastanawiam się czy na pewno ich potrzebuję? No oczywiście, że tak. z poprzednich wyrosłam. :D
UsuńZupełnie nie mam genu kupowania butów... W tej kwestii jestem mężczyzną?
Usuń
OdpowiedzUsuńTo jest ból. Zwłaszcza dla dziecka, kiedy usiłuje mu się wmówić, że buty narciarskie są nadal dobre i niech się nie mazgai. :D
A palce podkurczone? 😉
UsuńJa tam nie wiem jak ze stopami, ale zdecydowanie na starosc rosna uszy:)) Sama widze, ze moje byly dawniej mniejsze:)) Zreszta zwroccie uwage na starych ludzi, naprawde maja wielkie uszy:))
OdpowiedzUsuńI co z tym zrobic?
Nie oglądaj teraz filmu "Mój Vincent"! On miał pomysł na uszy, którego nie polecam 😉
UsuńNie bede ogladac ani tez nie bede sie przejmowac. Mialam to szczescie, ze zaczelam z wyjatkowo malymi uszami, jeszcze dwa lata temu nosilam nauszniki rozmiar dla dzieci:)) A rozmiar wazny, bo to taka kieszen, w ktora sie wklada ucho;) no i dopiero w tym roku musialam kupic small z serii dla doroslych, wiec nie jest zle;)
Usuńa to pech i franca w jednym, że te dzieciaki tak rosną )))))))))
OdpowiedzUsuńBez pytania! 😉
Usuń