Hospicjum domowe to najlepiej zarządzana i zorganizowana firma, z jaką kiedykolwiek miałam do czynienia.
- Pani doktor, niech pani nie przyjeżdża. Ja podjadę do pani i sama odbiorę recepty - mówi Kalina.
- Wolę przyjechać i zbadać pani mamę - mówi pani doktor i jest u mamy tego samego dnia.
- Kto jest na co dzień z pani mamą? - pyta lekarka.
- Opiekunka - odpowiada zaniepokojona Kalina.
- W takim razie to opiekunce pokażę, jak to się robi - mówi lekarka i robi szkolenie opiekunce.
- Proszę dzwonić do mnie do godziny 12, bo jest mi trudno przyjechać, gdy dowiaduję się o tym po południu.
Kalina dzwoni o 8.30. Lekarka przyjeżdża o 13.
- Tu są numery telefonów. W godzinach pracy - do mnie. Po godzinach pracy - do lekarza dyżurującego. Proszę się nie krępować i dzwonić w razie potrzeby. Przecież my po to podajemy te numery - mówi lekarka, podając kartkę ze wszystkimi numerami.
- Pani Kalino, czy jak rozmawiała pani z pielęgniarką, to nie miała pani problemów z porozumiewaniem się z nią?
- Miałam. Pomyślałam, że jest po udarze.
- No właśnie nie jest. Ale też zauważyłam, że coś się z nią dzieje i chciałam się upewnić, czy to trwało tylko moment, czy też dłużej. Dziękuję pani. Zbadam ją dokładnie.