Teściowa Kaliny podarowała Kalinie w niedzielę gigantyczny słój pełen zupy grzybowej. Teściowa ma doktorat z gotowania grzybowej. A nawet habilitację. Grzybowa teściowej to Hołd pruski wszystkich grzybowych. To Dama z gronostajem wśród cieczy nalewanych na talerze. To Kaplica Sykstyńska wszystkich zup.
I najważniejsze: już drugi dzień Kalina nie musi gotować obiadu, bo rodzina pochłania grzybową w ilościach nieprzyzwoitych.
W ten sposób teściowa uratowała życie Kalinie. A także jej rodzinie.
Anonimowi bohaterowie: teściowe pracy zdalnej.
na imieniny kup teściowej jeszcze większy słoik!
OdpowiedzUsuńO! I rower, żeby mogła mi je przywozić!
Usuńrobi się niebezpiecznie - lepiej nie eskalować, bo a nuż przeczyta....
Usuńi kolejna grzybowa stanie się wspomnieniem, albo łabędzim śpiewem?
W zeszłym roku teściowa dostała ode mnie koszulkę z napisem "Gotuję najlepszy rosół na świecie". A to, że robi grzybową de lux sama dobrze wie :-)
Usuńa mówią, że teściowe są dodupy.kłamią!
OdpowiedzUsuńMoja jest do rany. Do rany przyłóż. 😁
UsuńCzyli jednak teściowa to człowiek 🤣🤣🤣
OdpowiedzUsuńIzabelko, my też będziemy (może kiedyś...) teściowymi. Rozpowszechniajmy tę prawdę 😁
Usuńnigdy teściową nie będę ale to może lepiej bo ani rosołu ani grzybowej nie gotuję w sumie kuleję z zupami a czy macocha męża to teściowa ? zawsze się nad tym zastanawiam, że chyba jednak nie w takim razie nie mam teściowej :D
OdpowiedzUsuń