jeśli jesz, to dramatu nie ma. jeśli nie jesz - wyjdziesz z tego szczuplejsza od chartów z pluszowych wybiegów Victoria's Secret... są pozytywne impulsy tylko żyj! stres, to tylko słowo dla tych, którym na chwilę zabraknie wiary w sens istnienia. a od takich myśli wolni są tylko ci, którym szarych komórek poskąpiono.
Stres i mnie wykańcza, na wielu poziomach. I mam tak, że wpadam ze w skrajności w skrajność. Chociaż jest lepiej, bo od kiedy zaczęłam ćwiczyć, stres wykańczam w treningowym czasie.
jeśli jesz, to dramatu nie ma.
OdpowiedzUsuńjeśli nie jesz - wyjdziesz z tego szczuplejsza od chartów z pluszowych wybiegów Victoria's Secret...
są pozytywne impulsy tylko żyj!
stres, to tylko słowo dla tych, którym na chwilę zabraknie wiary w sens istnienia. a od takich myśli wolni są tylko ci, którym szarych komórek poskąpiono.
Stres to ogromne słowo. Życie w stresie odbiera wiele człowiekowi.
Usuńja w stresie jem. Przed maturą zjadłam sama cały talerz kanapek który rodzice przygotowali nam w szkole dla całej klasy ... zgroza
OdpowiedzUsuńZjadłaś wszystkie ściągi? 😁
Usuń:DDD nie było w nich ściąg bo można było je zjeść na korytarzu nie wnosiliśmy jedzenia do klasy
UsuńStres i mnie wykańcza, na wielu poziomach. I mam tak, że wpadam ze w skrajności w skrajność. Chociaż jest lepiej, bo od kiedy zaczęłam ćwiczyć, stres wykańczam w treningowym czasie.
OdpowiedzUsuń