wtorek, 14 października 2014

zanim

- Zanim zaczniesz smażyć mieso, załóż fartuch. Ja ostatnio zachlapałam sobie tłuszczem kurtkę.
- Smażyłaś kotlety w kurtce?!
- Chciałam ci tylko dać dobrą radę, a nie składać zeznania...

ale

- Nie wzięłaś parasola?!
- Właśnie że wzięłam, ale zgubiłam!

poniedziałek, 6 października 2014

pecha

- Parkometr zżarł mi monetę. Zadzwoniłam pod numer usterkowy i wściekła jak osa zaczęłam wyłuszczać miłemu panu, co się stało. On zadał mi kilka pytań na inteligencję, po czym powiedział, że reklamacja została przyjęta i teraz mogę parkować w tym miejscu aż do końca działania strefy płatnego parkowania, czyli do godz. 18.
- A o której to było?
- O 17.30. Jak ktoś ma pecha, to już nawet telefon do przyjaciela nie pomoże...

piątek, 3 października 2014

żona

- Co premierowa powiedziała w sejmie?
- Premierowa to jest żona premiera.
- To Ewa Kopacz ma żonę?!

dzieci

- W jakichś zabawkach dla dzieci wykryli trujące substancje i teraz połowa świata wycofuje je z obrotu.
- W jakich zabawkach?
- W gumkach.
- To dzieci na całym świecie bawią sie gumkami?!

czwartek, 2 października 2014

przywiązała




- Sąsiadka przywiązała rano psa pod sklepem, zrobiła zakupy, wyszła, zapomniała go zabrać i dopiero w domu zorientowała się, że skład osobowy jej się nie zgadza...
- Dobrze, że pies nie musiał siedzieć pod sklepem pół dnia...
- Niestety musiał... Zorientowała sie dopiero wieczorem, jak chciała go wyprowadzić na spacer...

prawdziwych

- Kupiłam gotowe sushi.
- Sushi powinno być robione przez prawdziwych Chińczyków, a nie przez jakichś średnio wyszkolonych Polaków...
- Ale sushi to japońska potrawa.
- To jaka jest popularna chińska potrawa?
- Chinska zupa z kręconym makaronem...

sera

- Nie wiesz, gdzie są Mściszewice?
- To jest miasto?
- A co by to miało być? Rodzaj sera?
- Ser Mściszewice miałby duże sanse na popularność w krajach anglosaskich...
-Myślę, że Niemcy też by go lubili nazywać...

basenie

- Krótko dzisiaj byłaś na basenie...
- Yhy.
- Bardzo krótko...
- Yhy.
- Nie przebieralaś się?
- Yhy.
- Zapomniałaś klapek?
- No coś ty. Klapki wzięłam. Zapomniałam, że odwołałam dzisiejszy basen, bo miałam umówioną wizytę u ortodonty.
- I co tam ortodonta?
- Nie byłam, bo jak mi się przypomniało o wizycie, to już było za późno...

dziurek

- Gdzie jest mój t-shirt?
- Który?
- Ten błękitny.
- Nie wiem. Jakiś błękitny wyrzuciłam dzisiaj do śmieci, bo miał pełno dziurek. Innego nie widziałam.
- To był mój nowy t-shirt. Kosztował 79!
- Te dziury były takie drogie?! Zrobię ci nowe za pół ceny!

okien

- Nie będę myć okien. Kropka.
- Będziesz. Ostatnio ja myłam, przedostatnio też.
- Nie będę, bo...
- No proszę... Zaczyna pracować kompulsywne wymyślactwo.
- Mam lęk wysokości i wydaje mi się, że wypadnę z okna.
- To zrób sobie spadochron z prześcieradła.

poczęstowali

- W życiu tam już nie pójdę!
- Dlaczego?
- Nad stołem wiszą tam rogi.
- Prawdziwe?
- Nie wiem, nie miały przy sobie certyfikaty autentyczności.
- Ciekawe, co zrobili z resztą...
- Jaką resztą?
- No... resztą od rogów. Mam nadzieję, że nie zrobili z tego gulaszu... Co się stało?
- Poczęstowali mnie rosołem!

wtorek, 30 września 2014

ziewnęłam

- Na zebraniu siedziałam najbliżej szefa i dyskretnie ziewnęłam. Wtedy okazało się, ża z tą dyskrecją nie było aż tak idealnie, bo natychmiast ziewnęła sekretarka, po chwili informatyk, gość od marketingu, a potem to już poszło lawinowo. W końcu padło na szefa.
- Zrobił dochodzenie, kto zaczął?
- Nie. Przerwał zebranie. A godzinę po zebraniu dostałam od niego maila z pytaniem, czy zauważyłam, że wszyscy ziewali.
- I co napisałaś?
- Że nie zauważyłam... bo ziewałam...

schudł

- Spotkałam Marka. Strasznie schudł.
- Spytałaś, jaka to dieta?
- Podobno się zakochał...
- Banalne...

brudno

- Co tu tak brudno?
- Sąsiadka przyprowadziła psa, bo musiała wyjść gdzieś na godzinkę i to on tak nabrudził.
- Ten słodki szczeniaczek? Jaki on jest śliczny... Ale to dziwne, że na takim małym piesku było aż tyle piachu...
- No dobra, to z moich kaloszy. Ale nie chciałam, żebyś się na mnie wkurzała.

niedziela, 28 września 2014

wzór

- Znowu sprowadziły się gołębie nad drzwi wejściowe...
- Te same, co w zeszłym roku?
- Chyba tak, bo wzór guano pod drzwiami jest identyczny...

czwartek, 25 września 2014

potrzebuje

- Brat Kaśki ma jakieś problemy z jelitami.
- Jakie?
- No wiesz... Typowe dla tamtych rejonów...
- No i co?
- No i był w aptece i kupował czopki na tamte dolegliwości. Kobieta go zapytała, czy wie, jak je stosować.
- I co?
- Powiedział, że raczej sobie poradzi i nie potrzebuje pomocy...

zacznijmy

- Może byśmy zaczęły biegać, albo zapiszmy się na siłownię, albo chociaż na jogę, albo coś...
- Zacznijmy od: coś.

indziej

- Sąsiadka mi powiedziała, że jej pies ma jakąś chorobę skóry i teraz wszystko mnie swędzi...
- A gdzie ma tę chorobę?
- Gdzieś w okolicy ogona...
- A ciebie gdzie swędzi?
- Najbardziej głowa i plecy.
- To musiałaś gdzie indziej złapać.

okna

- Może byśmy okna umyły?
- Skąd taki koszmarny pomysł?
- Żeby sąsiedzi nie pomyśleli, że w jakimś smrodzie i brudzie mieszkamy...
- No ale co mają myśleć?
- Że skoro okna czyste, to i w środku porządek...

wtorek, 23 września 2014

pech

- Mogłabyś pojechać zatankować dzisiaj wieczorem mój samochód?
- A ty nie możesz?
- Właściwie mogę, ale ostatnio odjechałam bez płacenia, przypomniało mi się dopiero wieczorem i wróciłam na tę stację, żeby zapłacić i to nie było przyjemne...
- Spisali cię?
- Nie. Okazało się, że akurat tego dnia nie działała kamera, która powinna sfilmować mój samochód i nie mogli mnie zgłosić na policję...
- To pech...

zdecydowanie

- Zepsuł się komputer. Teraz już naprawdę jestem zdecydowana - kupuję za moje uzbierane na narty pieniądze nowy!
- A jest włączony do prądu?
- ... ... ... Skąd wiedziałaś?
- Bo dzisiaj sprzątałam wszystkie kąty i wyłączyłam wtyczki z prądu, żeby kable nie zamokły...
- I co teraz z moim zdecydowaniem?
- Potraktuj to jako test. Co jest dla ciebie ważniejsze: twoje zdecydowanie, czy jakaś marna wtyczka od komputera?

świnkę

- Mam świnkę.
- Kupiłaś sobie świnkę?!
- Nie. Dostałam za darmo. Prawdopodobnie się zaraziłam, gdy siedziałam w poczekalni u dentysty, a tam biegał tłum dzikich...
- Świnek? Chodzisz do dentysty weterynaryjnego?

czwartek, 18 września 2014

przyjechać

- Mogłabyś po mnie przyjechać do pracy?
- Przecież mówiłam ci, że dzisiaj nie mogę!
- Ale i tak warto próbować...

poniedziałek, 15 września 2014

grzebał

- Ktoś grzebał w mojej szufladzie z t-shirtami!
- I ktoś jadł na twoim talerzyku... Cholerna literatura dziecięca  już mi się czkawką odbija... Jeszcze z bajek tylko smok walwelski ci został i złota kaczka...
- A propos złota...

czwartek, 11 września 2014

ścierą

- W kuchni jest pełno krwi!
- To nie krew. Kroiłam buraki na barszcz.
- A nie mogłaś tego posprzątać?
- Przytrzasnęłam sobie palec szufladą z ziemniakami i musiałam przestać...
- Czyli dla mnie żadna różnica: krew, czy szuflada... I tak ja muszę teraz ze ścierą romansować...

chodzi

- Mam katar, kaszel, bolą mnie wszystkie stawy, kręci mi się w głowie, mam trudności z przełykaniem, czuję kłucie w żołądku, swędzi mnie nos i na dodatek nie chce mi się zrobić na jutro zestawienia.
- Dużo tego...
- No dobra, ostatecznie chodzi o to zestawienie...

zapomniałaś

- A tym razem czego zapomniałaś?
- Nie bądź złośliwa. Rozmawiałam z sąsiadem z parteru i przypomniało mi się, że zapomniałam telefonu. Powiedziałam mu o tym i zaczęłam wracać do domu i wtedy przypomniałam sobie, że włożyłam telefon do innej kieszeni w torebce. No ale wtedy nie mogłam mu przecież powiedzieć, że jednak nie zapomniałam tego cholernego telefonu, bo wyszłabym na idiotkę...

środa, 10 września 2014

biblioteki

- Było włamanie do biblioteki. Nieznani sprawcy ukradli monitor, kilka audiobooków i jeden film.
- Ciekawe jaki...
- Myślę, że kryminał...

studentkę

- Mamy w pracy studentkę na praktykach. Wyjątkowo wkurzająca. Dzisiaj zapytała mnie, czy mogłabym jej pomóc z jakąś dokumentacją, bo już tyle lat pracuję, że wiem wszystko.
- Bezczelna.
- I do tego z platfusem. Mam nadzieję...

niedziela, 7 września 2014

skóra

- Schodzi mi skóra z pleców.
- Może ci odrośnie bez zmarszczek?
- To ja na plecach też mam zmarszczki?

piątek, 5 września 2014

pracy

- Kolega w pracy opowiadał, że jego żona kupiła sobie espadryle, ale bez słomy.
- To ty masz w pracy kolegów?
- Czy ty zawsze musisz zajmować się wątkiem pobocznym?!

znamieniem

- Byłam u dermatologa z tym znamieniem między łopatkami.
- I co powiedział?
- Że mam je obserwować.
- Jak masz to robić, skoro jest na plecach?!

szkolny

- Zaczyna się rok szkolny. Znowu te korki, spóźniające się tramwaje, tłok w autobusach...
- Tak... Szkolnictwo w każdym aspekcie jest złe i niepotrzebne.

piątek, 29 sierpnia 2014

skubany

- Czytałaś coś Bondy?
- Chyba Bonda?
- Bonda to kobieta.
- Ożenił się, skubany?! Czyli nie mam już szans...

dietę

- Jak tylko skończę tę paczkę ciastek, to zaczynam moją dietę.
- Jaką dietę?
- Jeszcze nie wiem, bo to jest całkiem spora paczka...

rejestracji

- Kobieta w rejestracji kazała mi zadzwonić po 10-ej. Dzwoniłam kilkadziesiąt razy i cały czas było zajęte.
- Widać miałaś konkurencję...

kopnąć

- Nie chciałabyś mnie kopnąć w tyłek i zmusić do pracy?
- Sama się kopnij!
- No właśnie... Do tego też nie mam motywacji...

czwartek, 28 sierpnia 2014

imię

- Byłaś u ciotki Heli?
- A ona nie ma na imię Hania?
- Nie. A jak do niej mówiłaś?
- Ciociu Haniu... To chyba dlatego wyłączyła aparat słuchowy podczas obiadu...

naprawdę

- Szłam dzisiaj na skróty przez cmentarz i...
- Skracasz sobie drogę przez cmentarz? Zawsze uważałam, że chodzenie przez cmentarz jest objawem starości.
- I co teraz? Nadal tak uważasz?
- Nie, naprawdę. Naprawdę już tak nie uważam. No naprawdę, że nie...

dozorca

- Dozorca przyniósł nowe opłaty.
- Chyba przyniósł nowe książeczki opłat, prawda?
- Tak naprawdę to przyniósł spięte zszywaczem zadrukowane kartki A-4, ułożone niezbyt równo, z informacją o comiesięcznym rozliczeniu mediów, czynszu i śmieci. Przepraszam: wywozu śmieci.

środa, 27 sierpnia 2014

środek

- Kupiłam środek przeciwko pająkom. Opsikamy nim wszystkie okna, drzwi i otwory wentylacyjne i żaden pająk nam tu nie wejdzie.
- A jak to cudo działa?
- Nie wiem. Podejrzewam, że psychologicznie.

mucha

- Dlaczego rano mucha musi siadać akurat na mojej twarzy?
- Może zamiast listerinu stosuj wieczorem muchozol?

diecie

- Znowu szperasz w lodówce? Miałaś być na diecie!
- A ty miałaś się uczyć hiszpańskiego!
- Ale ja przez hiszpański nie będę musiała przez pół roku umierać z powodu niedożywienia.
- Jeszcze się możesz zdziwić. Hiszpański potrafi zaskoczyć kobietę.

gender

- Sąsiad z trzeciego piętra, po półgodzinnej rozmowie, powiedział mi, że jest gender.
- Ale co on miał na myśli?
- Nie wiem, ale na wszelki wypadek powiedziałam, że to bardzo miło z jego strony.

wtorek, 26 sierpnia 2014

puent

- Mam już dość tych twoich puent! Zawsze ostatnie słowo musi należeć do ciebie!?
- Teraz to się boję nawet odejść, bo to też może być mocna puenta...

orientowała

- Przez dobrych kilka minut rozmawiałam ze sprzedawczynią w sklepie z rajstopami, a gdy już płaciłam, poprosiła mnie, żebym nie mówiła do niej: pani, bo przecież jest mężczyzną.
- A była?
- Nie mam powodu, żeby jej nie wierzyć. Chyba się lepiej orientowała w tej kwestii.

proszki

- Widzisz różnicę?
- Wyprałaś firanki?
- Kupiłam nowe... Tyle kasy kosztowaly, a ty nie zauważyłaś?...
- Proszki do prania też są drogie...

chyba

- Ufarbowałaś sobie włosy?
- Nie.
- Podcięłaś je?
- Nie.
- Ale coś zmieniłaś na łbie?
- Zobaczyłam, ile mam kasy na koncie i chyba mi od tego włosy dęba stanęły.

obejrzyjmy

- Obejrzymy Bonda?
- Ale w łóżku.
- No jasne. I nastawmy na próbę wyłączenie za 30 minut, bo ostatnio nie doczekałyśmy nawet pierwszych reklam...

niedziela, 24 sierpnia 2014