- Sąsiadka przywiązała rano psa pod sklepem, zrobiła zakupy, wyszła, zapomniała go zabrać i dopiero w domu zorientowała się, że skład osobowy jej się nie zgadza...
- Dobrze, że pies nie musiał siedzieć pod sklepem pół dnia...
- Niestety musiał... Zorientowała sie dopiero wieczorem, jak chciała go wyprowadzić na spacer...

Matka Madzi!
OdpowiedzUsuńNie każdej dziewczynce - Madzia ;-)
OdpowiedzUsuń