- Co tu tak brudno?- Sąsiadka przyprowadziła psa, bo musiała wyjść gdzieś na godzinkę i to on tak nabrudził.
- Ten słodki szczeniaczek? Jaki on jest śliczny... Ale to dziwne, że na takim małym piesku było aż tyle piachu...
- No dobra, to z moich kaloszy. Ale nie chciałam, żebyś się na mnie wkurzała.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Miejsce na "myśli nieuczesane":