- … a casa znaczy dom.
- A jak jest "mój dom"?
- Mi casa.
- Dziwne. Myślałam, że casa mia.
- Nie wiem, co mogłoby znaczyć to mia. Hm… Chyba nie ma takiego słowa po hiszpańsku. A skąd ty je znasz?
- Kiedyś widziałam restaurację włoską, która nazywała się Casa mia. Jestem ciekawa, co to znaczy.
- Mamo, ale ja się uczę hiszpańskiego, a włoska restauracja nazywa się chyba po włosku, prawda?
Za dużo córek, za dużo języków do spamiętania. Taki nasuwa się wniosek. ;-)
Micasa to siec meblowa w CH niczym Ikea.
OdpowiedzUsuńMójdom. Fajna nazwa 😊
Usuń"Casa mia" to tez "mój dom" wiec problem rozwiazany :)
OdpowiedzUsuńTo podobienstwo jezyków romanskich jest czasami bardzo wygodne, a czasami bardzo zgubne. W liceum mialam wloski i francuski, i bez przerwy mi sie mylila pisownia. W koncu skupilam sie na francuskim, bo trudniejszy, a wloski olalam bo sam wchodzil, jego sie w ogóle nie trzeba bylo uczyc. Ale spamietac francuskie czasy i ta powalona ortografie, to byla sztuka bez mala czarnoksieska :)))
Oj, masz racje z tym francuskm, ja poleglam uz przy pierwszym czasie :)
UsuńAle kasety i broszurki leza, czasem mam ochote wrocic do nauki...
Francuski w mowie a francuski w piśmie to dwie różne sprawy. Gdy widzę francuskie słowo, mogę coś kombinować ze zrozumieniem. Ale gdy słyszę - nie ma mocnych. Oni wymawiają co siódmą głoskę, a i to dziwacznie 😊
UsuńDokladnie. Mam wrazenie, ze przy wymyslaniu tego jezyka braly udzial dwie wrogie frakcje, jedna odpowiedzialna za pisownie, a druga za wymowe.
UsuńJednym z moich ulubionych slów jest "oiseaux" co wymawiamy "łazo" :/
jest takie cudne czasopismo Casa mia czyli mój dom, włoskie )))
OdpowiedzUsuńto podobne języki są przecież i jeszcze z francuskim ))) można się pomylić, gdy słuchałam bella ciao to przy zwrotkach byłam przekonana, że po momentami hiszpańsku śpiewają ...zwłaszcza, że o hiszpanie śpiewali ;-)
Łatwiej odróżnić hiszpański od portugalskiego niż włoskiego 😊
UsuńKalina, nie masz za duzo corek, one sie po prostu za duzo ucza :))))
OdpowiedzUsuńA u mnie w rodzinie (szeroko pojetej) uzywa sie: polskiego, angielskiego, niemieckiego, holenderskiego, wloskiego, perskiego - w roznych osobowych kombinacjach! Wyobraz sobie, jaka to wieza Babel :)))
Ajajaj, zapomnialam o jezyku psim, bo przeciez one tez mowie szczekajac :))
Basiu, spotykacie się czasami wszyscy? Polak i Holender z Irańczykiem, Niemcem i Włochem? To dopiero cudowne!
UsuńSpotkania sa pare razy w roku, siedzimy przy duzym stole po pol godzinie mam totalny metlik w glowie!
UsuńPomieszalo sie narodami, bo dwoch synow poslubilo cudzoziemki, ja tez, troje z tych ludziow nie mowi po angielsku, troje mowi po niemiecku, reszta jezykow sie miesza w zaleznosci kto z kim rozmawia. Ja kapituluje, siedze cicho i marze o koncu swiata :) Czasem ktos komus cos tlumaczy. Ja mowie po niemiecku i troche rozumiem po angielsku, z wloskiego znam "Ti amo", a holenderski i perski sa dla mnie calkiem niezrozumiale! Ale jakie jedzonko na stole! Najbardziej w stylu wloskim, ale z domieszkami roznych narodow, tesciowa corki pracowala w restauracji, gotuje z miloscia i namietnoscia :)))
I wie, ze ja robakow nie jadam, wiec dla mnie sa specjalne dania :)
Każdy z każdym jest się w stanie porozumieć, czy są osoby które nie znają wspólnego języka?
Usuń@Basia: ale to musi byc intensywne przezycie :)
UsuńDorzucę się po portugalsku minha casa :)
OdpowiedzUsuńCzyta się "minja" czy "mindża"?
UsuńKalina, Twój dialog z córką wypisz wymalujTwojej mamy z Tobą :-))
OdpowiedzUsuńMam tylko nadzieję, że nie pytam osiem razy w ciągu kwadransa o to samo ;-)
Usuńwłoski do hiszpańskiego bardzo podobny bez problemów się dogadują :D
OdpowiedzUsuńOba języki pochodzą z łaciny i widać daleko nie odeszły 😉
Usuń