środa, 21 listopada 2018

mia

- … a casa znaczy dom.
- A jak jest "mój dom"?
- Mi casa.
- Dziwne. Myślałam, że casa mia.
- Nie wiem, co mogłoby znaczyć to mia. Hm… Chyba nie ma takiego słowa po hiszpańsku. A skąd ty je znasz?
- Kiedyś widziałam restaurację włoską, która nazywała się Casa mia. Jestem ciekawa, co to znaczy.
- Mamo, ale ja się uczę hiszpańskiego, a włoska restauracja nazywa się chyba po włosku, prawda?

     Za dużo córek, za dużo języków do spamiętania. Taki nasuwa się wniosek. ;-)

19 komentarzy:

  1. Micasa to siec meblowa w CH niczym Ikea.

    OdpowiedzUsuń
  2. "Casa mia" to tez "mój dom" wiec problem rozwiazany :)
    To podobienstwo jezyków romanskich jest czasami bardzo wygodne, a czasami bardzo zgubne. W liceum mialam wloski i francuski, i bez przerwy mi sie mylila pisownia. W koncu skupilam sie na francuskim, bo trudniejszy, a wloski olalam bo sam wchodzil, jego sie w ogóle nie trzeba bylo uczyc. Ale spamietac francuskie czasy i ta powalona ortografie, to byla sztuka bez mala czarnoksieska :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, masz racje z tym francuskm, ja poleglam uz przy pierwszym czasie :)
      Ale kasety i broszurki leza, czasem mam ochote wrocic do nauki...

      Usuń
    2. Francuski w mowie a francuski w piśmie to dwie różne sprawy. Gdy widzę francuskie słowo, mogę coś kombinować ze zrozumieniem. Ale gdy słyszę - nie ma mocnych. Oni wymawiają co siódmą głoskę, a i to dziwacznie 😊

      Usuń
    3. Dokladnie. Mam wrazenie, ze przy wymyslaniu tego jezyka braly udzial dwie wrogie frakcje, jedna odpowiedzialna za pisownie, a druga za wymowe.
      Jednym z moich ulubionych slów jest "oiseaux" co wymawiamy "łazo" :/

      Usuń
  3. jest takie cudne czasopismo Casa mia czyli mój dom, włoskie )))
    to podobne języki są przecież i jeszcze z francuskim ))) można się pomylić, gdy słuchałam bella ciao to przy zwrotkach byłam przekonana, że po momentami hiszpańsku śpiewają ...zwłaszcza, że o hiszpanie śpiewali ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Łatwiej odróżnić hiszpański od portugalskiego niż włoskiego 😊

      Usuń
  4. Kalina, nie masz za duzo corek, one sie po prostu za duzo ucza :))))
    A u mnie w rodzinie (szeroko pojetej) uzywa sie: polskiego, angielskiego, niemieckiego, holenderskiego, wloskiego, perskiego - w roznych osobowych kombinacjach! Wyobraz sobie, jaka to wieza Babel :)))
    Ajajaj, zapomnialam o jezyku psim, bo przeciez one tez mowie szczekajac :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Basiu, spotykacie się czasami wszyscy? Polak i Holender z Irańczykiem, Niemcem i Włochem? To dopiero cudowne!

      Usuń
    2. Spotkania sa pare razy w roku, siedzimy przy duzym stole po pol godzinie mam totalny metlik w glowie!
      Pomieszalo sie narodami, bo dwoch synow poslubilo cudzoziemki, ja tez, troje z tych ludziow nie mowi po angielsku, troje mowi po niemiecku, reszta jezykow sie miesza w zaleznosci kto z kim rozmawia. Ja kapituluje, siedze cicho i marze o koncu swiata :) Czasem ktos komus cos tlumaczy. Ja mowie po niemiecku i troche rozumiem po angielsku, z wloskiego znam "Ti amo", a holenderski i perski sa dla mnie calkiem niezrozumiale! Ale jakie jedzonko na stole! Najbardziej w stylu wloskim, ale z domieszkami roznych narodow, tesciowa corki pracowala w restauracji, gotuje z miloscia i namietnoscia :)))
      I wie, ze ja robakow nie jadam, wiec dla mnie sa specjalne dania :)

      Usuń
    3. Każdy z każdym jest się w stanie porozumieć, czy są osoby które nie znają wspólnego języka?

      Usuń
    4. @Basia: ale to musi byc intensywne przezycie :)

      Usuń
  5. Dorzucę się po portugalsku minha casa :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kalina, Twój dialog z córką wypisz wymalujTwojej mamy z Tobą :-))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam tylko nadzieję, że nie pytam osiem razy w ciągu kwadransa o to samo ;-)

      Usuń
  7. włoski do hiszpańskiego bardzo podobny bez problemów się dogadują :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oba języki pochodzą z łaciny i widać daleko nie odeszły 😉

      Usuń

Miejsce na "myśli nieuczesane":