czwartek, 22 listopada 2018

podniosła

- Czy ktoś wie, co wydarzyło się 27 grudnia 1918 roku?
     W klasie zapadła cisza. Po dłuższej chwili, trwającej może 15 sekund, a może dwa miesiące, podniosła się jedna, nieśmiała ręka.
- Ja wiem - powiedziała dziewczynka, owinięta ogromnym szalem tak szczelnie, że z trudem można było dopatrzeć się jej oczu. - 27 grudnia urodził się mój tata, ale to chyba nie było w 1918 roku.

     Wszystkiego najlepszego dla szczęśliwego tatusia.

 ;-)

10 komentarzy:

  1. byle nie śpiewać "sto lat", bo jubilat się obrazić gotów. chyba, że to nie było w 1918...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mężczyzna 100-letni z córką ośmioletnią... Hohoho 😉

      Usuń
    2. patrz pani jaki twardziel... przedwojenny materiał. a jaki jurny.

      Usuń
  2. Podobno historię zmieniają teraz w podręcznikach, więc ten tego...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może nie "zmieniają", ale niektóre rzeczy się rozjaśnia, a inne przyciemnia. 😉

      Usuń
  3. Pojecie czasu u dzieci niezmiennie zachwyca :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wielkopolanie najlepsze życzenia dla was ))
    i jeszcze 28 listopada powinno wejść do podręczników z przytupem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 27 grudnia zajmuje w podręczniku do klasy 6. jedną linijkę...

      Usuń
  5. moja babcia wtedy miała 8 miesięcy :D

    OdpowiedzUsuń

Miejsce na "myśli nieuczesane":