sobota, 9 stycznia 2016

politycznych

- Zauważyłam, że większość znajomych w rozmowie delikatnie dotyka tematów politycznych, chcąc wybadać moje poglądy i dopiero wówczas deklaruje się ze swoimi. Ja też delikatnie, na paluszkach, w rękawiczkach, żeby nie wpaść na minę w postaci radykała. Unikam "tych" tematów z osobami, o których wiem, że zbudowały zasieki. I to nie ma znaczenia, po której stronie. W efekcie nie mam okazji usłyszeć łagodnej, zwykłej, nieagresywnej argumentacji. Słyszę tylko "bardzo za", albo "bardzo przeciw". Czy to oznacza, że jeśli ktoś nie ma skrajnych poglądów, to woli się nie wypowiadać?
- Myślę, że każdemu w rozmowie z radykałem trudno argumentować łagodnie. Przy radykale  możesz tylko albo strzelać do niego, albo podawać mu amunicję, żeby strzelał do innych... Dlatego ci o środkowych poglądach unikają dyskusji, bo nie chcą mieć do czynienia z bronią.

16 komentarzy:

  1. Święte słowa. A ilu znajomych można w ten sposób niechcący stracić, zrazić do siebie lub zrazić się do nich. Na mnie pewien znajomy psiarz (wydawałoby się człowiek zrównoważony) darł się na cały park na porannym spacerze, kilka dni po wyborach, bo był zwolennikiem przegranych, pomyje wylewał na wygranych, wieszczył czarne scenariusze, a ja... ja śmiałam powiedzieć, że to są na tym etapie zbędne emocje, i że spacer taki fajny, to po co go psuć bezowocną paplaniną na niemiłe tematy. No bo, ani nie do nas należy formowanie rządu, ani głosowanie ustaw. Pażywiom, uwidim. Mało mnie nie zlinczował.
    Moje poglądy można podciągnąć pod radykalne, ale i tak unikam dyskusji. Nie lubię broni - zdecydowanie.
    (Przykre jest dla mnie również, że to samo dzieje się na blogach. Polityczne aluzje pojawiają się w postach - i po co?)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten pan teraz pewnie leczy wrzody u gastroenterologa... ;-)

      Usuń
    2. A poza tym z perspektywy własnej kanapy już ze sto razy sformował nowy rząd, złożył dziesiątki projektów nowych ustaw i prowadzi najskuteczniejszą politykę zagraniczną. Szczerze mi żal takich ludzi...

      Usuń
    3. Kalina słusznie poniżej napisała, że niedługo tylko o pogodzie...
      Psie na pytanie po co? powiem tylko, że kraj jest obywateli nie kosmitów, że żyje w tym kraju nie zamierzam z niego wiać, że interesuje mnie wolność i demokracja, że lubię decydować o sobie, nie lubię, gdy mi ktoś zagląda w majtki i wreszcie nie uśmiecham się łagodnie i po amerykańsku, gdy jest źle, a żle jest od wielu lat... i po co sztucznie odgraniczać i dzielić emocje? skoro są. A skoro demokracja to naturalnie być muszą!!!!!

      Usuń
    4. No i znowu klops, bo zgadzam się całkowicie z każdą z was :-)

      Usuń
    5. jaki klops?? na tym to polega)))) na rozmowach w postaci argumentów a nie obrażaniu interlokutora czy obrażaniu się!! ja osobiście uważam, że od ludzkiej głupoty i rozmów o niej znacznie ważniejsze są rozmowy i działania w obronie zwierząt!!! aleeee i tu sprawa powinna wylądować wyżej do polityki ... niestety... prawo trzeba zmieniać, inaczej dupa blada(sorry)

      Usuń
    6. W obronie zwierząt, obronie dzieci, obronie starszych, obronie.... itd. :-(

      Usuń
    7. Droga t. Chyba nie do końca zrozumiałaś mój komentarz. Po co dyskutować o polityce na spacerze z psem, po co zbędne emocje na zapas? (Gość się na mnie wydzierał odnośnie decyzji rządu, który jeszcze nie powstał i sejmu, który jeszcze się nie zebrał) Jeśli wiem, że nie po drodze mi z poglądami mojego znajomego, ani on mnie nie przekona, ani ja jego - to po co wrzeszczeć na siebie na środku parku? Gdyby od wzajemnych wrzasków zależało dobro tego kraju, wierz mi, że jako patriotka wrzeszczałabym najgłośniej (mam warunki - dziesięciolecia pracy dydaktyka). Ale nie dyskusje i spory, a działania.
      Chcesz zmienić coś w tym kraju - ok. Głosuj w wyborach. Idź do polityki. Możesz prowadzić biuro poselskie, włączyć się w prace organizacji pozarządowych, stworzyć społeczny projekt ustawy, podpisać petycję w sprawie dla Ciebie ważnej, stworzyć DT dla bezdomnych zwierząt, adoptować psa/kota, być wolontariuszem w schronisku, hospicjum lub zwyczajnie pomóc choremu, samotnemu sąsiadowi. To wszystko bez zbędnych emocji. Bo nie słowa lecz czyny i po owocach ich poznacie. Od dyskutowania do upadłego, nawet w najbardziej kulturalnej atmosferze, na poziomie kanapy jeszcze nic się nie zmieniło. Chcesz coś zmienić, bo coś Ci leży na sercu - nie gadaj, rób i świeć przykładem. A dla własnego zdrowia nie ekscytuj się rzeczami, na które nie masz wpływu.

      Usuń
  2. No właśnie, wczoraj ktoś na blogu krajoznawczym, skomentował mój komentarz, bo kiedyś napisałam, że uchodźca to też czlowiek... dostałam zjebkę po czasie i od kogoś, kogo nie kojarzę.

    ale wali mnie to, kiss

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niedługo będziemy mogli wypowiadać się tylko na temat pogody, a to i tak tylko wtedy, gdy wiatr nie wieje z zachodu albo ze wschodu ;-)

      Usuń
    2. Na szczęście możemy porozmawiać o muzyce, pod warunkiem, że nie skomponował jej żaden cyklista, czy wegetarianin :) Olafur wydaje się jedym i drugim :)

      Może Ci się spodoba

      https://www.youtube.com/watch?v=vdPNCYj2MI0

      Usuń
    3. Margarithes, właśnie założyłam specjalny folder w komputerze z muzyką, której słuchasz... I której ja też już słucham. Ja, stara konserwa muzyczna :-)
      Jak Ty wynajdujesz takie cuda?!

      Usuń
    4. Kiedy rzuciłam TV, zaczęłam spotykać się z różnymi muzykami i redaktorami muzycznymi. Tak poznałam Olę Kaczkowską. Ola prowadzi audycję muzyczną CSM w Trójce, dzięki Oli poznałam innych ludzi, którzy dzielą się muzyką i tak poszło po nitce... mój małżonek lubi to co ja, więc zaskakujemy się różnymi kompozycjami

      tu masz moje ostatnie playlisty, które ułożyłam sobie do słuchania

      https://www.youtube.com/playlist?list=PL1kLSui_5tQCtgFX8Po1aK2Ctl0y3CAng

      https://www.youtube.com/playlist?list=PL1kLSui_5tQDUuh4Pww132FFV0uc5EJiA

      https://www.youtube.com/playlist?list=PL1kLSui_5tQAwq1KL9M7vsJAgWueTPr3X

      a tu strona słuchaczy audycji CSM i archiwalne listy

      http://csm.info.pl/

      Usuń
    5. Już ich słucham i słucham i słucham i...

      Usuń
  3. ... ponosi i mnie i wiem, że dla własnego dobra psychicznego powinnam o dupie mariana...
    (znów przepraszam ale dziś mi jakoś z dupą po drodze, widocznie...)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja na dłuższą chwilę odpłynęłam w łagodność i spokój, bo weszłam w linka, którego kilka linijek wyżej podsunęła Margarithes... Ona ma rację! To się podoba! :-)

      Usuń

Miejsce na "myśli nieuczesane":