niedziela, 3 stycznia 2016

pogadamy

- Nie idę do T. Co ja tam miałabym robić? O filmach nie pogadamy, bo oni oglądają tylko seriale i horrory. O książkach nie pogadamy, bo ja nie czytam szwedzkich kryminałów. O teatrze nie pogadamy, bo oni nie chodzą. O polityce i religii to już na pewno nie pogadamy, bo oni mają tak radykalne poglądy, że jak coś mówią, to ich słowa zamieniają się w gaz pieprzowy...
- A o dzieciach?
- Ich dzieci od drugiego roku życia znają dysocjację elektrolityczną.
- To nie idź.
- Z drugiej strony powinnam iść, żeby sobie dobrze przypomnieć, dlaczego nie lubię tam chodzić...

4 komentarze:

  1. po pierwsze obrazek pasuje! do mnie
    po drugie dialog i przypadki też!ale ja zaprzestałam chodzić albo zmuszam się tylko czasami.Bo szkoda mi czasu. wolę poczytać, polepić, wchłonąć film albo nawet posprzątać ;-D a tak nie mam czasu na malowanie...buuu
    Szczęścia i wolności w nowym roku

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obrazek niestety do mnie też pasuje i żadne postanowienia noworoczne nie są w stanie nic z tym zrobić ;-)

      Usuń
  2. Bo ci inni ludzie, zwani też często "wszyscy", występują głównie w telewizji. W przyrodzie nie są gatunkiem dominującym.
    Fajnie mieć takich T. Człowiek przy nich bardziej siebie lubi.

    OdpowiedzUsuń

Miejsce na "myśli nieuczesane":