
- Niektóre dzieci są takie męczące. Zadają tyle pytań... Bez przerwy... O wszystko... I nie mają żadnego wyczucia sytuacji. Walą prosto z mostu i nie przejmują się, że zrobią komuś przykrość...
- Kiedyś zapytałaś naszą lekarkę, bardzo grubą młodą kobietę, czy jest żoną wieloryba...
- Hm... Zadawanie pytań jest bardzo rozwijające...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Miejsce na "myśli nieuczesane":