niedziela, 17 lutego 2013

halogen

- No to leżymy. Przepalił się halogen w kuchni...
- Może ten sąsiad z drugiego piętra...?
- O nie, tylko nie on...
- A skąd wiesz, że to halogen?
- A co to może innego być?
- Przecież to jest zwykła żarówka. Daj, ja wykręcę....
- Dobrze, że nie poszłyśmy do tego z drugiego piętra... Przynajmniej mam u niego jeszcze jakąś minimalną szansę...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Miejsce na "myśli nieuczesane":