środa, 20 lutego 2013

doła

- Mam doła wielkiego jak Rów Mariański...
- No dawaj!
- Nie weszłam dzisiaj w moje dżinsy... Znowu przytyłam...
- W te jasne?
- Tak... Moje ulubione.
- Przedwczoraj wyprałam je w zbyt wysokiej temperaturze i właśnie chciałam ci powiedzieć, żebyś sprawdziła, czy nic się z nimi nie stało...
- Rów Mariański stał się Himalajami!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Miejsce na "myśli nieuczesane":