wtorek, 13 września 2022

pyszną

Mąż Kaliny bardzo często wyjeżdża, więc Kalina większość czasu spędza w domu tylko z młodszą córką.

- Mamo, co myślisz o tym, żebyś mi zrobiła kawusię? - spytała córka.

- Jaką? 

- Taką pyszną jak zawsze. 

Rozprawa naukowa pt. "Jak można pokazać mamie, że jest fajna, jednocześnie sprawiając, że zrobi ci kawę", rozdział ostatni. 


sobota, 10 września 2022

wydaje

- Dokąd pojedziemy następnym razem? - spytała, gdy już wracałyśmy z czterogodzinnego samochodowego spaceru do sadu.
- Nie byłyśmy jeszcze nigdy w Świebodzinie. Pojedziemy tam gdy będzie ładna pogoda i spróbujemy sobie zrobić zdjęcie w okularach przeciwsłonecznych, żeby Chrystus odbijał się w szkle. Potem wrócimy. To daleko. Trzeba będzie wziąć na drogę kanapki.
- Mamy za sobą całodniowy wyjazd po jedną filiżankę, półdniową podróż do sadu po śliwki i wielogodzinną podróż na kawę do McDonalda w odległym mieście. Wycieczka żeby zrobić zdjęcie koszmarnego pomnika wydaje się czymś oczywistym...



wsparciem

Napisała Kalina do starszej córki, żeby objęła zdalnym siostrzanym wsparciem młodszą. Żadnej odpowiedzi. "Może nie ma czasu?" pomyślała Kalina i zapomniała o sprawie.
Wczoraj wieczorem Kalina weszła do pokoju młodszej i usłyszała strzępki rozmowy telefonicznej. "Mama weszła podlać kaktusy" powiedziała młodsza do telefonu. Starsza zadzwoniła. Tysiące słów później młodsza przyszła do mnie i uwaliła się starym zwyczajem obok, wciskając nos w prześcieradło. Sytuacja jest opanowana. 

Dzisiaj spotykam się z przyjaciółką. Leje od rana, więc umówiłyśmy się na spacer samochodowy. Czasem to praktykujemy. Wsiadamy i jedziemy gdzieś. Dziś jedziemy do sadu (6o km od naszego miasta) po brzoskwinie. W czasie drogi omówimy wszystkie sprawy życia i życia i będziemy mogły rozstać się w lepszych humorach. 

Młodsza córka jest silnie przeziębiona. Kupię dziś test covidowy i sprawdzę, czy może wychodzić z domu. Oby jej organizm sobie poradził.

- Co tam u Ciebie?
- Nic się nie dzieje. Wszystko dobrze...

piątek, 9 września 2022

mam

Czuję stres w gardle, w mózgu, w ramionach, w brzuchu.
Wczorajszy wieczór przyniósł tyle spraw.
Mam nadzieję, że wszystko się ułoży.

Na zebraniu w szkole było bardzo miło. Rodzice mają do mnie zaufanie, przekazują mi ważne informacje, są pozytywnie nastawieni. 
Ukraińscy rodzice pełni ufności, zaskoczeni naszym nastawieniem, zadowoleni ze wszystkiego, co ich spotyka. 

A potem wieczorem łzy, stres, niezwykła rozmowa z młodszą córką. Pierwsza taka w jej życiu. Pierwsza taka w moim życiu. Chociaż rozmowa była ciężka, spędziłyśmy ją wtulone w siebie na łóżku, trzymając się za ręce. Niewiele mówiłam. Rozmowa w milczeniu. 
Późnym wieczorem weszłam do pokoju córki. Siedziała po turecku, z innym nastawieniem, z inną energią. Oby dziś był lepszy dzień.

środa, 7 września 2022

drzwiom

Wysłuchała Kalina dzisiaj podcastu pewnego znanego psychologa. Mówił on o konieczności odpoczywania. O konieczności rozdzielania pracy od życia osobistego. O konsekwencjach pracy zawsze i wszędzie, choćby tylko pracy w myślach. O tym, że człowiek powinien sobie zbudować drzwi od domu i na dodatek może je zamykać, chroniąc swoją rodzinę przed stresami własnej pracy. 
I Kalina dziś rozdzieliła. Zbudowała i zamknęła. 
Szkoła w szkole, dom w domu. I ku swemu zaskoczeniu, Kalina widzi, że tak można!

I jest nadzieja, że dzięki takim drzwiom Kaliny kręgosłup przestanie całodobowo dźwigać różne obowiązki, które zdecydowanie należy odkładać na szkolnych korytarzach. I być może zniknie paskudny ból, który znowu się zaczyna w okolicach powiązanych z rwą kulszową, a który to, zdaniem Kaliny, pochodzi nie od kręgosłupa, ale od psychiki. 


Kupiła sobie Kalina cudne rzymianki i będzie w nich chodzić, bo jak się ma fajne buty to nie straszna poranna zimnica i inne takie. Ave Buty.

wtorek, 6 września 2022

sny

Kalina ma ostatnio niezwykłe sny.

Dziś na przykład zdecydowała się na adopcję psa. 


poniedziałek, 5 września 2022

wiele

Dziś Kalina ma dzień budowania ego, które urosło już na tyle, że można je zobaczyć gołym okiem, a nie tylko pod mikroskopem.
Otóż Kalina od tego roku prowadzi zajęcia indywidualne z dziećmi niepełnosprawnymi w swojej szkole i miała obawy, że dzieci nie będą chciały mieć zajęć z Kaliną. Oraz że rodzice dzieci będą niezadowoleni, że pani od biologii, a nie matematyk albo inny mądry człowiek.

Dziś przyszło do Kaliny na rozmowę kolejne dziecko z prośbą, żeby mieć z Kaliną zajęcia zamiast z inną panią. Pojawiła się też dziewczynka, które nie jest niepełnosprawna, ale chciałaby mieć godzinę dodatkowych zajęć z Kaliną. 
I to miłe jest i Kalinie od razu chce się bardziej.
A nawet o wiele bardziej.
I ego Kaliny zaczęło kiełkować, chociaż to jesień. 

Kalina na takich zajęciach powinna dbać o rozwój wszelkich sfer dziecka. Zatem Kalina zaplanowała szydełkowanie, szycie na maszynie, robienie kisielu, pisanie wierszy, czytanie prognoz pogody, analizowanie tras przelotu samolotów i przygotowywanie wymarzonych planów wakacyjnych. A także wirtualne spacery po różnych miastach, połączone z pisaniem przewodników po nich. Oraz naukę dzielenia i mnożenia podczas sadzenia nasion w maleńkich doniczkach rozsadowych. 
Kalina zamierza bawić się na tych zajęciach równie dobrze jak dzieci. I ćwiczyć pamięć, koordynację i koncentrację. 
I poleżymy sobie z dzieciakami w hamaku, który Kalina będzie wieszać w szkolnym ogródku i poczytamy na głos bajki o panu Kuleczce i innych takich.

niedziela, 4 września 2022

weselu

Byłam na weselu. Kulturalnym, spokojnym, miłym i normalnym. Z pysznym jedzeniem, własnoręcznie przygotowanymi nalewkami, smalcem domowej roboty i pysznymi kluskami śląskimi. Z domowym makaronem i szwedzkim stołem z najróżniejszymi herbatami. 
Podczas oczepin panna młoda rzuciła wianek, pan młody muszkę, a jedyna oczepinowa zabawa była naprawdę wspaniałą rozrywką - reprezentanci obu rodzin układali słowa z liter, które mieli zawieszone na piersiach i na plecach.
Nawet muzyka zadowalała wszystkich.
I znowu - można :-)

sobota, 3 września 2022

cudnie

Robię powidła.

Jasna pogoda, to jest nie do wytrzymania! Ten zapach wyciska mi z woreczka żółciowego wszystkie soki, ślina leje mi się litrami i jestem tak głodna, że kolejny raz jem "przekąskę", żeby jakoś wytrzymać...

Dlaczego, ach dlaczego to tak cudnie pachnie?!

stażem

Znam małżeństwo z 32-letnim stażem. Są parą od 37 lat. Są w sobie zakochani każdego dnia. Dbają o siebie i przyjaźnią się ze sobą.

Ktoś ich zapytał: Nigdy nie mieliście wątpliwości? 

Spojrzeli na siebie z uśmiechem.

Nie, nie mieli. Nawet przez moment.

Kupili dom z ogrodem, oboje dużo pracują i z pracy wracają po 19.00

- To najszczęśliwsze chwile, gdy po 19.00 siadamy sobie razem w ogródku - powiedział on.


Można...


czwartek, 1 września 2022

falowy

 Kalinie jest wstyd, gdy ludzie myślą, że jest bardzo nieinteligentna.

Kiedyś Kalina powiedziała żartem, że w jej domu nie ma prądu zmiennego, bo przecież prąd jest w ścianie i to się nie zmienia, co jest dowodem na to, że prąd jest stały. Pewien znajomy Kaliny (fizyk) nie załapał żartu i wyśmiewał inteligencję Kaliny przez pół dnia. Aż wreszcie poprosił, żeby Kalina wszystkim wyjaśniła, na czym polega dualizm korpuskularno-falowy. Aż pękał ze śmiechu gdy to mówił. Niestety - źle trafił. Kalina w swoim życiu przechodziła fazę fascynacji fizyką kwantową i naprawdę wie i rozumie, co to jest dualizm korpuskularno-falowy. Wyjaśniła. Fizyk po jakimś czasie podszedł do Kaliny i powiedział, że jest zaskoczony. Mam nadzieję, że zapamiętał na długo. 


środa, 31 sierpnia 2022

jak to

- Nasze córki są bardzo grzeczne dla swoich dziadków - powiedziała Kalina do męża.

- A zostało ich już tylko dwoje - powiedział mąż, krojąc chleb.

Kalina zaskoczona przestała nalewać kawę. Dwoje? Jak to dwoje?


Kalina bezustannie zapomina, że jej rodzice już nie żyją. A gdy się Kalinie przypomina, życie staje w miejscu. 

wtorek, 30 sierpnia 2022

pająkową

 Kalina ma fobię pająkową o znacznym natężeniu.

Wszyscy, którzy mają fobie wiedzą i rozumieją, więc nie będę tłumaczyć na czym to polega ;-)

Ostatnio Kalina przeżyła dwie sytuacje pająkowe - obie jak z najgorszych koszmarów:

1. Kalina kąpała się w wannie a gdy zanurzyła głowę pod wodę okazało się, że na włosach Kaliny siedział wielki pająk, który spadł z włosów i zaczął pływać w wodzie. W jednej wannie z Kaliną. 

2. Kalina podeszła do swojego samochodu i zobaczyła, że w środku, tuż pod głównym lusterkiem pająk wielki jak nietoperz zbudował sobie pajęczynę i siedzi na jej środku. Niestety miało to miejsce wcześnie rano. Kalina natychmiast wróciła do domu i obudziła męża, który półprzytomny, narzekając na ciężkie życie z żoną nielubiącą pająków musiał iść z Kalina na parking ubić zwierza. Sytuacja była poważna, bo gdyby pająk schował się gdzieś w samochodzie, Kalina straciłaby szansę na kierowanie swoim samochodem do czasu odnalezienia zwłok pająka...

Życie byłoby przyjemniejsze, gdyby nie pająki ;-)


noc

Kalina i jej mąż wyjeżdżają na dwa dni do innego miasta na wesele.
Młodsza córka Kaliny zostaje sama w domu na noc.
- Mamo, o której będziecie wyjeżdżać? - spytała, a gdy usłyszała odpowiedź, chciała się dowiedzieć, o której wrócą
- Martwisz się czymś? 
- Zastanawiam się, czy nie zaprosić na noc koleżanek. Co o tym myślisz?
- Myślę, że to wspaniały pomysł. Jeśli chcesz, możemy z tatą wrócić trochę później, żebyście nie musiały w sobotę wstawać z łóżek przed obiadem.
- O, to byłoby super - powiedziała roześmiana licealistka i zaczęła rozważać, czy zdążą obejrzeć cały serial w jedną noc. 

Liceum. Państwo pamiętają, jaki to wspaniały czas?

niedziela, 21 sierpnia 2022

cudownie

Spadł deszcz.
Prawdopodobnie są miejsca na ziemi, gdzie takie zjawisko zdarza się niekiedy, albo może nawet od czasu do czasu. U nas deszcz, a już deszcz wielogodzinny, jest prawdziwym rarytasem. Dziś pojechałam w deszczu na działkę, zobaczyć, jaki kolor mają rośliny, gdy nie pragną więcej dżdżu. 
Piękny. 
Kwiaty, liście, nawet ziemia - wyglądają cudownie. 
Jeśli przyjmą się dopiero co posadzone budleje, peroskwie, szałwie, macierzanki, a nawet koniczyny - będzie pięknie!


środa, 17 sierpnia 2022

ciągle

Moi działkowi sąsiedzi mają wrzeszczące dzieci i sami ciągle wrzeszczą.

Motyla noga, jakie to jest męczące.

wtorek, 16 sierpnia 2022

odrobinkę

 A może Kalina właśnie potrzebowała takiego lekarza? Takiego, który przywróci Kalinie pion i zapobiegnie rozwojowi lęków?

Bo pani neurolog powiedziała Kalinie, że nie przepisze jej leków na ewentualny kolejny atak rwy kulszowej, gdyż pierwszy atak nie oznacza, że będą następne. A nawet jeśli będą następne, to nie wiadomo czy za miesiąc, czy za 5 lat, więc kupowanie teraz leków "na zaś" mija się z celem. I że Kalina ma zmienić myślenie o nerwie kulszowym, ponieważ każdy w wieku Kaliny ma zardzewiałe dyski, a tylko kwestią szczęścia jest brak objawów.

I Kalina, powłócząc prawą nogą (która znowu dziś boli jakby mocniej) wróciła do samochodu i dotarła do domu z postanowieniem bycia młodszą, zdrowszą, piękniejszą i szczęśliwszą. 

A ponieważ Kalina dostała dziś kolejne artykuły do zredagowania, dobra passa już się zaczęła, gdyż będzie Kalina również osobą bogatszą. Choćby odrobinkę, ale nie ma co marudzić. Od czegoś trzeba zacząć.

niedziela, 14 sierpnia 2022

barometr

W mojej głowie zamontowany jest malutki barometr, który sprawia, że gdy zmienia się ciśnienie atmosferyczne na niskie, cała energia z mózgu odpływa mi do stóp i przez podeszwy wychodzi na zewnątrz.
Potem nie umiem jej znaleźć aż do wieczora. 


piątek, 12 sierpnia 2022

zostaje

Rodzina Kaliny wyjeżdża dzisiaj na wakacje.

Kalina zostaje w domu i wygasza zapalony nerw kulszowy.  Będzie dobrze i za 10 dni Kalina będzie w stanie pojechać samochodem do Hagi - taki jest plan.

Dziś Kalina była u ginekologa - u przypadkowej lekarki. I pierwszy raz w życiu Kalina spotkała ginekolog wesołą, z poczuciem humoru. Wszyscy dotychczasowi byli raczej poważni i spokojni, a ta śmiała się, miała dobry humor, żartowała, zachowywała się tak, jakby naprawdę lubiła swoją pracę. 

Kalina też chce być postrzegana jako osoba, która lubi swoją pracę.


czwartek, 11 sierpnia 2022

towar

Są ludzie, którzy często chodzą do sklepów zwracać towar lub go reklamować.
Są.
Kalina zagląda do samego środka siebie i nikogo takiego nie widzi.