niedziela, 1 września 2013

skręcić

- To w którą ulicę mam skręcić?
- Przy aptece!
- Ale przy aptece w prawo, czy w lewo?
- A widzisz tam dwie apteki?
- Nie, ale apteka stoi przy skrzyżowaniu!
- To chyba na rondzie stoi ta apteka, skoro możesz przy niej skręcić i w prawo, i w lewo!

sobota, 31 sierpnia 2013

zanim

- Jaki był wynik meczu?
- Nie wiem. Poszłam spać.
- A zanim poszłaś spać?
- Zanim poszłam spać, to jeszcze się nie zaczął...

jakby

- Gdzie kupiłaś te bułki?
- A co, dobre są?
- Jakby ci to powiedzieć...
- Niedobre?
- Dobre... Ale już się skończyły...

gdzie

- Wiesz, gdzie są moje okulary?
- Wiem, ale ta informacja kosztuje...
- To ja ci też nie powiem, gdzie jest twój telefon!
- A gdzie jest?
- Tam gdzie zwykle, ale nieco adrenaliny dobrze ci zrobi...

chora

- Chyba jestem chora... Głowa mnie boli, mam takie ciężkie oczy, nie mogę złapać równowagi, chce mi się spać i nie mogę zasnąć...
- No taak... Brzmi jak objawy ciężkiej choroby... Gdyby nie to wczorajsze imprezowanie, to mogłaby być nawet jakaś poważna sprawa...

piątek, 30 sierpnia 2013

starość

- Jak myślisz, od jakiego wieku zaczyna sie starość?
- Za dwadzieścia lat. Zawsze za dwadzieścia lat...

zauważył

- Nie chcę być niegrzeczna, ale chyba zakładasz cudzy płaszczyk...
- Jezu, rzeczywiście! Mam nadzieję, że nikt nie zauważył...
- Chyba zauważył, bo wszyscy ludzie przy tamtym stoliku patrzą na nas od dłuższej chwili...

skąd

- To jest niemożliwe! Przecież zrobiłam wszystko tak jak w przepisie i znowu nie wyszło!
- A mąkę dodałaś?
- No nie rób ze mnie wariatki! Oczywiście, że dodałam!
- To skąd tu się wzięła nieotwarta torebka?
- Nie znoszę cię! Po prostu cię nie znoszę!

czwartek, 29 sierpnia 2013

nic

- Zobacz, co ja mam na plecach... Tak mnie jakos boli ostatnio...
- O matko...
- Co?
- Nic.
- Powiedz prawdę.
- Naprawdę nic.
- Proszę, powiedz mi prawdę...
- Czy prawda musi być zawsze niedobra? O matko, nic. Tak miało być!

katar

- Masz katar?
- Nie. Tak sobie tylko wycieram nos... Rekreacyjnie...

bliżej

- Ten sklep był dawniej jakoś bliżej...
- Tak... Im jesteśmy starsze, tym bardziej go odsuwają od naszego domu...

środa, 28 sierpnia 2013

już

- Zgubiłam bilet! Szukałam wszędzie!
- A jak wyglądał?
- Niebieski. Chyba z trąbką, czy coś takiego...
- A nie był to flet?
- Może flet... Chyba tak... A co? Masz go?
- W zasadzie już nie...

trochę

- Trochę w lewo. Jeszcze trochę. Dalej, dalej. Stop. Teraz trochę w prawo, bo za bardzo poszło w lewo.
- Zastanawiam się, czy mam ci walnąć już teraz, czy jak skończę...

okna

- Co tu tak jasno?
- Umyłam okna!
- Tak? Nie widać...

książka

- Masz coś do czytania przy sobie?
- Mam "Modernistyczne uwarunkowania gramatyczne w literaturze duńskiej wczesnego okresu międzywojennego"
- To jest książka?
- A co, myślałaś, że nekrolog?

trąbi

- Dlaczego ten baran na mnie trąbi?
- To nie na ciebie...
- Jak to nie na mnie? Przecież tu nie ma nikogo innego!
- Jak wreszcie uda ci wjechać na to rondo, to może przestanie...

ukąszenia

- Mamy w domu maść na ukąszenia komarów?
- Nie.
- A jakiś płyn do smarowania?
- Nie.
- A może tabletki przeciwhistaminowe?
- Nie.
- To co mamy?
- Jedynie paznokcie, żeby podrapać swędzące miejsce...

kleszcz

- No i co teraz?
- No nic. Wyciągnęłam ci całego, przecież widziałaś.
- Ale borelioza, odkleszczowe zapalenie mózgu, rumień i te sprawy?
- Daj spokój! Ten kleszcz był tak mały, że nie zmieściłyby się w nim te wszystkie choroby. A poza tym lepiej pomyśl, czym on się mógł od ciebie zarazić...

wtorek, 27 sierpnia 2013

światłach

- Dlaczego jak ktoś się zagapi na światłach, to potem rusza z kopyta?

ale

- Ale przecież ci mówiłam, że wczoraj w prognozie pogody zapowiadali deszcz!
- Ale ja nie wierzę w prognozy pogody!

przeciwsłoneczne

- Chyba będzie padać deszcz, no tak się zachmurzyło...
- A może zdejmiesz okulary przeciwsłoneczne?
- Aha... No tak...

niedziela, 25 sierpnia 2013

chaszcze

- Całą noc nie spałam. Śniło mi się, że jestem w jakiejś puszczy i przedzieram się przez gęste chaszcze...
- Jak mogło ci się śnić, skoro nie spałaś?

zakaz

- Co oznacza ten znak?
- Masz prawo jazdy od tylu lat i nie wiesz, że to jest zakaz ruchu?
- Po prostu wiem, że jak jest ten znak, to trzeba wjeżdżać tylko wtedy, gdy nie ma w pobliżu policji. Reszta mnie nie interesuje!

mniemanie

- Co to jest mniemanie?
- Opinia.
- Ale o sobie, czy o kimś?
- Jeśli masz o sobie wysokie mniemanie, to jest tylko o tobie. Jeśli masz niskie, to prawdopodobnie uda się tam wcisnąć jeszcze kogoś...

rześkie

- Noce są już całkiem rześkie...
- Nie lubie tego słowa!
- Nie lubisz słowa: noce?
- Nie lubię słowa: rześkie!
- To w takim razie jakie są teraz noce?
- No rześkie. Ale ja nie lubię tego słowa!

banał

- Nie przejmuj się..
- Proszę cię... Taki banał... I myślisz, że teraz już się nie przejmuję?
- Nie. Ale w tej sytuacji, skoro ty i tak się martwisz, to ja mam przynajmniej czyste sumienie, że cię pocieszyłam!

sobota, 24 sierpnia 2013

bólu

- Czy to będzie bolało?
-Nie.
- Nie wierzę ci!
- To po co pytasz?
- Żeby się nastawić!
- Ale i tak mi nie wierzysz?
- Tak... Przynajmniej mogę się wkurzać na ciebie, że kłamiesz w takich kluczowych sytuacjach, a nie myślę o tym, że będę za chwilę umierać z bólu!
- Już.
- Co już?
- Już skończyłam. Po krzyku. Możesz wstać.
- Jesteś okropna. Teraz powiedziałaś prawdę? Czyli następnym razem znowu nie będę wiedzieć, czy kłamiesz w takich chwilach, czy nie...

grzyby

- Już nigdy więcej nie pojadę z tobą na grzyby! To najbardziej frustrujący sposób spędzania wolnego czasu! Wszystkie napotkane osoby mają pełne kosze, a ja tylko tego jednego małego grzybka!
- Nie wiem, kiedy ci to powiedzieć, ale twój grzyb nie jest jadalny...
- Czy już mówiłam, że więcej nie przyjadę?

czwartek, 22 sierpnia 2013

ładowarkę

- Kupiłam sobie super fajną ładowarkę do telefonu. Piękną. Ma tylko jedną wadę. Pasuje do wielu różnych typów telefonu, ale do mojego nie...
- Dobrze, że jest chociaż ładna...

bezobjawowe

- Chyba mam zapalenie pęcherza.
- A po czym to poznajesz?
- Po niczym. Ale zła jestem, bo moja koleżanka przynajmniej raz w miesiącu ma kilkudniowe zwolnienie lekarskie. A ja ciągle zdrowa. Więc sądzę, że takie zapalenie pęcherza byłoby całkiem w porządku...
- A wiesz, jakie są objawy?
-Ja nie mam żadnych! To jest zupełnie bezobjawowe zapalenie pęcherza, ale podejrzewam, że należy przy tym leżeć w łóżku...

obiektywnie

- No i znowu zimno. I trzeba kołdrą się przykrywać. I zaraz będą przymrozki. I czapkę trzeba naszykować...
- Ale przecież upały ci się nie podobały?
- A kto mówił, że mi się nie podobały? Po prostu obiektywnie je oceniałam, bo paskudne są...

książki

- Może uporządkujemy książki?
- Jak?
- No według wielkości, albo według autorów, albo według tematyki...
- Ale po co?
- Bo wkurza mnie, że nigdy nie mogę nic znaleźć!
- A mnie bardziej wkurza uporządkowanie książek. Zwłaszcza w bibliotece. Tam mają książki według jakiegoś klucza, ale jeszcze nie zrozumiałam, jakiego... Osobno literatura angielska, ale sensacyjne gdzie indziej i romanse też w osobnym dziale. Podróżnicze zupełnie z drugiej strony, więc jeśli jakiś Anglik napisał romans o podróżnikach, którym ukradziono paszporty, to już nie masz szans na odgadnięcie, jak to zakwalifikowali...

wąchał

- Kupiłam nowy płyn do mycia naczyń.
- Wiem. Cuchnie jak stare skarpety!
- To jest zapach świeżej morskiej bryzy!
- Ktoś, kto tak nazwał ten smród albo miał porażenie nerwu węchowego, albo wcześniej wąchał coś całkiem innego...

robactwu

- Choć, pójdziemy na łąkę i zerwiemy ładny bukiet!
- W kwiatach siedzi mnóstwo robactwa. Rozpełznie się po domu i będzie nas żarło!
- Przecież jeśli robactwo zjada nektar z kwiatów, to jest roślinożerne. Czyli nie zjada ludzi!
- Ja to wiem i ty to wiesz. Ale ufasz robactwu?

motek

- Jak to wyliczyć? Na rękaw potrzebuję jeden motek, na przód dwa, a na kaptur- pół. Czyli razem potrzebuję dwa na rękawy i cztery na przód i tył, czyli razem sześć. Do tego pół na kaptur, czyli... 7.
Jedne motek kosztuje 9 zł...
- A nowy sweter w promocji 35!
- Jesteś taka paskudna, że następna rzecz, jaką zrobię na drutach, to będzie kaganiec dla ciebie!
- Taniej będzie kupić...

kolację

- O której wrócisz?
- Nie wiem.
- Dzięki. To się nie spóźnij, bo na kolację będzie makaron z sosem truflowym...
- Super. Będę o 6-ej!
- Żartowałam. Będą kanapki. Chciałam tylko sprawdzić, czy traktujesz mnie poważnie.
- Jak robisz trufle, to zawsze!

dodaj

- Ile się dodawało jajek do sernika mamy?
- Chyba 4. A co?
- Dodałam już 5...
- To dodaj więcej mąki...
- A nie będę musiała wtedy dodać też więcej sera?
- Raczej tak... To jeszcze trzymaj go potem dłużej w piekarniku. Wtedy to już nie będzie sernik mamy i po problemie...

delikatniej

- Widziałaś to dziecko? Ma taką wadę zgryzu...
- Jaką wadę? Nie zauważyłam...
- Przednie zęby ma wysunięte przed szereg. Tak samo jak ty...
- Mogłaś mi to delikatniej powiedzieć...
- Nie liczy się delikatność, ale skuteczność. To co, podać ci numer tego ortodonty?

dopuszczalna

- W Polsce można maksymalnie jechać z prędkością 140 km/h, więc dlaczego sprzedają samochody, które mogą bez żadnego problemu jechać 250 km/h?
- To uważasz, że jeśli dzienna dopuszczalna porcja kalorii dla dorosłego człowieka wynosi 2500, to powinni wprowadzić konieczność z
mniejszania porcji w restaturacjach?
- Wiesz, że to nawet nie byłoby takie głupie....

jedź!

- No jedź, baranie! Zaparkował na tych światłach!? Przez takich debili są ciągle korki w mieście!
No, ruszył wreszcie, śpiący królewicz!
- Patrz, skręca... Czekaj, to nie jest facet, tylko kobieta...
- Jeszcze lepiej! Przez takie jak ona są te wszystkie dowcipy o durnych babach za kierownicą!
- Zwolnij! Słuchaj, to jest ta aktorka! Ta, którą ostatnio widziałyśmy w tym programie o młodych utalentowanych artystach, pamiętasz?
- Pamiętam... Sama była w samochodzie?
- Nie. Ktoś z nią jechał, Jakiś gość...
- To on ją pewnie zagadał i dlatego się
zagapiła... Debil jeden...

czwartek, 15 sierpnia 2013

powodzenia

- Słuchaj: narząd powodzenia na trzy litery...
- Narząd powodzenia? Może powonienia?
- A, faktycznie.
- W sumie szkoda... Nos byłby świetny do określania powodzenia... Zwłaszcza u mężczyzn...

przeziębiłaś

- Przeziębiłaś się?
- Nie. Jestem uczulona na mnóstwo rzeczy, a chyba znowu coś pyli.
- To na co jesteś uczulona?
- Najbardziej na sierść psa, ale też na trawy, kurz, papugi... A co masz taką dziwną minę?
- Bo jak cię nie było, to był tu mój kolega z pracy ze swoim pieskiem. Takim ślicznym, kudłatym kundelkiem...
- No dzięki! Dobrze, że jeszcze nie miał ze sobą papugi!
- Papugi nie miał... Tylko on ma w domu jeszcze kota i kanarka...
- Twoje drugie imię to Zemsta?

sobota, 3 sierpnia 2013

codziennie

- Mam już dość tego gotowania! Codziennie to samo! Czy ja jestem jakąś niewolnicą, czy co?
- No dobra... Co się stało?
- Pudełko zapałek wpadło mi do zlewu!
- Ja się tym zajmę. Już dobrze?
- Dobrze.
- A co będzie na obiad?
- Zupa selerowa z kluseczkami, tymi, które lubisz, a na drugie kotlet mielony z cebulką, młode ziemniaki z koperkiem i ten pyszny sosik... Pychota!

kobietę

- Ile jest 7 razy 8?
- Co?
- No, zgadza się. Napisali, że jeśli zapytasz kobietę, ile jest 7 razy 8, to nigdy nie odpowie od razu, bo nie pamięta!
- Co? Mówisz coś do mnie? Nie słyszę, bo jestem w wannie!
- Na tobie nigdy nie można polegać. No nigdy...
- Co?

piątek, 2 sierpnia 2013

dokumentalne

- Teraz w telewizji na co drugim kanale są takie dziwne programy dokumentalne. Albo z sali sądowej, albo z posterunku policji, a czasami z domów zwykłych ludzi... Opowiadają o sobie takie historie, że aż wstyd słuchać. Widziałaś to?
- No nie wierzę...
- Ale co? Nie wierzysz, że teraz ludzie dzwonią po telewizję, żeby się kłócić we własnym mieszkaniu? Włącz telewizor po południu!
- Nie wierzę, że ty w to wierzysz! Przecież to jest wyreżyserowane, tam biorą udział aktorzy!
- Co? I takie brednie opowiadają? I jeszcze za to dostają kasę? Idioci!
- Nie, moja droga... Idioci to są ci, którzy w to wierzą!
- A ja myślę, że to jest nawet bardzo wiarygodne...

czwartek, 1 sierpnia 2013

wytłumaczyła

- Jak byłaś mała, to kiedyś w najbardziej odrapanym sklepie, gdy stał za nami ogonek panów, wymieniających puste butelki na najtańsze wino, zobaczyłaś półkę z prezerwatywami. Na cały głos zapytałaś: Co to są prezerwatywy?
- I co?
- Do dziś pamiętam tę grobową ciszę, jaka natychmiast zapadła, a faceci z kolejki aż się wychylali, żeby zobaczyć naszą mamę.
- A mama co?
- Ze stoickim spokojem powiedziała ci, że wytłumaczy nam już na dworze.
- I wytłumaczyła?
- No właśnie tego nie pamietam... Ale chyba wytłumaczyła, bo już więcej nie pytałaś...

gazetę

- Kupiłaś może dzisiaj gazetę?
- Nie, ale dostaję kilka dzienników na maila... Wiesz, z pracy mi zaprenumerowali. A o jaką ci dokładnie chodzi?
- Dokładnie nie wiem... Chciałam buty wyczyścić i szukam czegoś, żeby pastę i szczotkę rozłożyć...

wyniki

- Odebrałam moje wyniki badań krwi...
- Tylko błagam cię, nie sprawdzaj w internecie, na co jesteś chora, bo wszystko ci będzie pasowało! Począwszy od malarii, przez ciążę pozamaciczną, trąd, aż po nieuleczalną brodawkę skórną!
- A widzisz?! Coś jednak próbujesz przede mną ukryć! Właśnie czytałam dzisiaj o brodawkach skórnych i to chyba jest to. Ale nie wiedziałam, że to jest nieuleczalne... Myślisz, że powinnam iść do notariusza spisać testament?

wtorek, 30 lipca 2013

segregowaniem

- Rozumiesz, o co chodzi z tym segregowaniem śmieci?
- To jest chyba proste... Plastik i butelki wrzucasz do plastiku, papier do papieru, szkło do szkła, a to, czego się nie da przetworzyć, tam gdzie zwykle...
- A gdzie się wrzuca kartony po mleku?
- Gdzie? No jak to, gdzie? No kartony są przecież w połowie papierem, a w połowie aluminium i mają jeszcze ten plastikowy cycek do zamykania... Kartony po mleku... Nigdzie się nie wrzuca, bo lepiej kupować mleko w butelkach.
- A gdzie ty kupisz teraz mleko w butelkach?
- To się przerzuć na mleko kokosowe. Ono jest w puszkach!
- A puszki gdzie?
- Daj mi spokój! Dorośli ludzie nie muszą pić tyle mleka! Ajak chcesz sie trochę mleka napić, to idziesz do baru mlecznego!

skorzystać

- Chyba sobie założę aparat na zęby...
- Nie wiedziałam, że chodzisz do ortodonty!
- Nie chodzę, ale koleżanka z pracy mi mówiła, że ma taką miłą ortodontkę, która dosłownie za grosze zakłada aparaty, więc chyba warto skorzystać!
- Co za szczęście, że koleżanka nie powiedziała ci, że ma też miłego znajomego - grabarza!