czwartek, 1 sierpnia 2013

wytłumaczyła

- Jak byłaś mała, to kiedyś w najbardziej odrapanym sklepie, gdy stał za nami ogonek panów, wymieniających puste butelki na najtańsze wino, zobaczyłaś półkę z prezerwatywami. Na cały głos zapytałaś: Co to są prezerwatywy?
- I co?
- Do dziś pamiętam tę grobową ciszę, jaka natychmiast zapadła, a faceci z kolejki aż się wychylali, żeby zobaczyć naszą mamę.
- A mama co?
- Ze stoickim spokojem powiedziała ci, że wytłumaczy nam już na dworze.
- I wytłumaczyła?
- No właśnie tego nie pamietam... Ale chyba wytłumaczyła, bo już więcej nie pytałaś...

1 komentarz:

Miejsce na "myśli nieuczesane":