sobota, 3 sierpnia 2013

codziennie

- Mam już dość tego gotowania! Codziennie to samo! Czy ja jestem jakąś niewolnicą, czy co?
- No dobra... Co się stało?
- Pudełko zapałek wpadło mi do zlewu!
- Ja się tym zajmę. Już dobrze?
- Dobrze.
- A co będzie na obiad?
- Zupa selerowa z kluseczkami, tymi, które lubisz, a na drugie kotlet mielony z cebulką, młode ziemniaki z koperkiem i ten pyszny sosik... Pychota!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Miejsce na "myśli nieuczesane":